@Thachi Myślę, że jesteśmy zmuszani do pozbywania się skromności aby osiągać korzyści. Przykładowo w rozmowie o pracę chodzi o to aby jednak nie być skromnym i pokazać się z jak najlepszej strony. Nie sądzę że to widmo naszych czasów, bo zawsze chcieliśmy się podobać partnerom/partnerkom a do tego skromność nie pomaga (w większości przypadków). Co nie zmienia faktu, że podzielam twój gust ( )
  • Odpowiedz
@kogi: do tego dochodzi kwestia korzystania z toalety po powrocie do domu. Niezbyt ma sens załatwianie się najpierw, a mycie rąk potem. Moim zdaniem należy po przyjściu umyć ręce i potem po skorzystaniu z toalety jeszcze raz. No ale o tym można by dyskutować i dyskutować XD to czy się myją całe ogólnie średnio mnie obchodzi, ale z higiena większość nie przesadza i ma to na bank przełożenie na resztę
  • Odpowiedz
@Lebensabschnittpartner: ja sobie kupiłem na rynku taką piżamę z czasów komunistycznych, jakieś zapasy, wyprałem i w kime, bardzo przyjemny materiał. Ale żebyś widziała moje łoże, pracowałem nad nim trochę tzn. ulepszenia trochę czasu zajęły, eksperymentowanie i sprawdzanie. Ale do rzeczy, do 34 roku życia nie byłem świadomy że marznę w łóżku w stopy, w końcu sobie obniżyłem materac i zrobiłem jakby tame aby nie było przemieszczania się powietrza w łóżku
  • Odpowiedz
  • 12
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: IMO bardzo ważne jest to, by przestać bać się tego, co jest w twojej głowie, cokolwiek tam jest. Wymaga to poznania tego, co w ogóle tam jest, wyjęcia tego na wierzch, dojścia skąd się to tam w ogóle wzięło, posprawdzania co z tego wszystkiego chcesz trzymać dalej a czego warto się pozbyć. Dobrym narzędziem do tego jest psychoterapia.

Można snuć różne teorie na temat tego, co i jak należy
  • Odpowiedz
@phoe: O-to-to! Grunt to żyć w zgodzie z samym sobą, uporządkować myśli i w końcu określić się, czego tak naprawdę chcemy. Ech, gdybym wiedział to wcześniej... Może nie żyłbym w takie fikcji. Oszukiwałem sam siebie, wynajdując tematy zastępcze. Najdalej na jesieni 2012 powinienen powiedzieć STOP. I "albo rybka, albo pipka".
  • Odpowiedz