Wchodzę do miejsca, które prawdopodobnie było kiedyś gabinetem weterynaryjnym. Nie takim od kotków i piesków, lecz takim od przemysłowego chowu świń. Na podłodze walają się setki rozrzuconych strzykawek, na omszałych parapetach stoją butelki z antybiotykami.

Delikatnie stąpam po zalanej podłodze, dochodzę do szafy. Otwieram skrzypiące drzwi, a tam, w rogu, wisi już on. Pająk-zombie. Omszały kosmita.

Przyczyna śmierci? Torrubiella pulvinata. Zjadliwy grzyb, infekujący pająka jeszcze za życia, rozrastający się powoli w jego
Pobierz ff_91 - Wchodzę do miejsca, które prawdopodobnie było kiedyś gabinetem weterynaryjnym...
źródło: comment_1590670615mT2tizTIBslKBmcB3rSNry.jpg
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

Póki co raczej nie jest znany mechanizm dla którego mikrodawkowanie miałoby być szkodliwe a zachęca mnie do bardziej zdrowego stylu życia, którego pozytywne działanie zostało wykazane. Mam tu na myśli np. cardio


@jegertilbake:

Ja absolutnie nie neguję tego. Bardzo mnie interesuje ten temat, tylko obawiam się nieco o to, że nie znamy długoterminowych skutów. Może się np. okazać, że po 30 latach dostanę schizofrenii, albo że mi wypadnie oko ;P

Szkoda,