#gotowanie
Mirabelki, Mireczki - czy ktoś z Was używa może jakiegoś Multicookera?
Zastanawiam się nad kupnem takowego (alternatywnie jest to cały zestaw patelni i garnków, który jest jednak droższy) - będzie gotowanie dla 1 osoby, raczej lubię dania jednogarnkowe, zastanawiam się tylko czy w ogóle warto?
Czy taki multicooker poza oszczędzeniem może z 5 minut czasu i zajmowaniem miejsca, daje jakieś realne korzyści?
MarianKolasa - #gotowanie
Mirabelki, Mireczki - czy ktoś z Was używa może jakiegoś M...

źródło: comment_16317820796vCcIbnatXi1JpITZQ14XI.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@MarianKolasa: dużo z tego korzystałam gdy miałam małą kuchnię, sprawdzał mi się bo był bardzo mało wymagający. Moglam nastawić jakieś danie i już do niego nie zaglądać. Idealnie gotował mi też sypany ryz, piekłam w nim że dwa razy ciasta i też były ok.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 13
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
@kwahu666_ponownie: No ja kupiłem wolnowar i w nocy to robię, obsmażam na patelni mięso, by miało kolorek, wrzucam mięso do wolnowara, zalewam bulionem, wrzucam przyprawy, ocet jabłkowy i się robi przez noc, a ja sobie smacznie śpię. Rano się budzę imam ładny zapach i jedzonko xD
  • Odpowiedz
@Borealny: Bo ta z pola się trochę różni od tej sklepowej? Ja tez nie wiedziałam ze można zjeść taka kolbe, dopóki niebieski mi nie dał na spacerze po wsi XD
  • Odpowiedz
@piorom @Sotha
Dzięki, dobry patent. Dziś znowu weszły tosty, takie odważniejsze z większą ilością sera i trochę pociekło, ale sprzątania tyle co nic dzięki papierowi.
Dobry uczynek za wczoraj macie odhaczony ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Ciekawy wpis o nieumiejetnosci gotowania przez rozowe

Przeczytalem wszystkie komentarze i jaki rynsztok sie wylewa na osoby ktore nie potrafia (lub nie chca) gotowac. Ale czy Wy rozumiecie ze jest cos takiego jak podzial obowiazkow w zwiazku lbu w rodzinie? Wezmy np mnie (ale tez obojetnie jakiego mojego kolege)

Ja gotuje bo lubie spedzac czas w kuchni i robic dobre zdrowe rzeczy. Moja rozowa natomiast nie cierpi kurzu i brudu
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 6
Kucharz: Różowa, która nie potrafi i nie ma chęci gotować, to pierwszy objaw, że cierpi na borderline. Co drugi różowy pasek w naszym kraju cierpi na borderline - stąd ta huśtawka nastroju i skakanie z bolca na bolec. Taki wasz obraz różowe paski

@magdalena-gaska:

@DerMitteleuropaer
  • Odpowiedz
Właśnie się dowiedziałam że poza mną tylko jedna z grupy moich koleżanek potrafi ugotować coś sama, bez papierków i słoików xD Jedna ma teraz nowego chłopaka i prawie codziennie mu robi spaghetti z Łowicza.
Różowe kolegów niebieskiego też raczej robią gotowe dania albo kanapki a raz po imprezie jedna zrobiła jajecznicę z cebulą i nawet nie usmażyła cebuli tylko od razu dała z jajkiemxD Wtf.
Mało tego jeden z jego kolegów powiedział

Czy potrafisz gotować?

  • Jestem niebieskim i nie potrafię nic ugotować sam 6.2% (287)
  • Jestem różowym i nie potrafię nic ugotować sama 1.1% (49)
  • Jestem niebieskim i potrafię trochę gotować 81.0% (3759)
  • Jestem różowym i potrafię trochę gotować 11.8% (546)

Oddanych głosów: 4641

  • 134
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@daddyissues_: Umiejętność gotowania opiera się w dzisiejszych czasach na "wyszukaj przepis", "postępuj według przepisu" "O------l danie z przepisu" XD
Nie rozumie w jaki sposób można "nie umieć gotować"
To nie jest jakieś klaskanie uszami czy stanie na kutasie żeby tego nie umieć XD

Ja taki sposób przyrządziłem dla mnie i swojej konkubiny zajebiste pulpeciki które będzie w--------ć i dziś.
  • Odpowiedz
@daddyissues_: brakuje odpowiedzi "jestem niebieski i umiem dobrze gotować" xd Ogólnie to lubię pichcić i smakowo mi to dobrze wychodzi. Jedynie unikam jakichkolwiek wypieków poza babeczkami i goframi, bo nie mam cierpliwości do wyrabiania ciasta i mnie k-----a trafia od tego dosypywania mąki i ugniatania pół dnia.
  • Odpowiedz
via Android
  • 5
@inny_89: na wykopie jest tag o jogurtach?! Koniec świata jest bliski... ( )

@rbk17 naturalny proces. Ten portal rozkręcali ludzie, którzy teraz mają po 30++

Także poczekaj trochę, a będzie o szydełkowaniu, hemoroidach, produkcji sera i domowych wypiekach.
  • Odpowiedz
hmm dobra, to kolejne pytanko, jako, że jestem nowy w #parowar XD
po zrobieniu jedzenia w zbiorniku na wodę mi jej trochę zostaje i ciężko wtedy go umyć/wybrać tę wodę. Używacie jej przy następnym posiłku, czy jakoś wylewacie i wymywacie ten zbiornik? Z tego co widzę ciężko by coś z jedzenia mi do tego zbiornika nakapało, jest jedynie po środku taka siateczka przez którą rozumiem, że ulatnia się para

#
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mirkosoft: to cały parowar zanosisz nad zlew i wylewasz rozumiem? Czy masz już jakiś sprawdzony sposób? XD Wczoraj kubkiem próbowałem do pewnego momentu, ale zeszło mi się z tym trochę XD
  • Odpowiedz
hej Mireczki,

może ktoś polecić jakies przepisy/dietę która mogę ogarnąć sobie raz w tygodniu, a przez kolejny tydzień tylko wyciągac z lodówki i konsumować?

generalnie to przepisów w Internecie jest sporo, ale problemem jest czas.
jak wrócę z roboty, to niestety nie chce mi się stać przy garach i przez pół godziny gotować, albo wstawać wcześniej, żeby zrobić sobie omlet lub kaszę jaglaną.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@strikingsurface raz na tydzień będzie ciężko coś znaleźć, ale jakbyś znalazł jeden dzień na tygodniu i robił środa-sobota to już jest większe pole manewru. Bo inaczej zostaje wekowanie słoików lub mrożenie. Trzeba spytać żony kierowców tirów;)
  • Odpowiedz
@strikingsurface W 2 albo 3h nie zrobisz sobie jedzenia na cały tydzień żeby sie nie popsuło. Polecam za to ugotować raz na jakiś czas dania które się dobrze wekują lub mrożą (sos bolognese, chili con carne, klopsiki) i to odejmuje dużą część pracy - zostaje gotowanie ryżu albo makaronu. Ale wiem ze takie rzeczy te się potrafią znudzić, wtedy mealprep. Ale nie na cały tydzień, tylko jak ktoś wyżej napisał -
  • Odpowiedz
@C39Ponton: jabłka kwaśne i twarde - boskop, szara reneta, latem fajne są antonówki, w Stanach klasycznie używa się Granny Smith i te są też najłatwiej dostępne w marketach. Nie rozpadają się, dzięki czemu nadzienie ma bardziej ekscytującą teksturę.
Od siebie polecam ten przepis. Przetestowany też w okolicznościach rodzinnych i z dziećmi.
Pozdrawiam, smacznej niedzielnej kawusi
  • Odpowiedz
@Simple-Man: sztuczne zapychanie sera, to domena biedactwa. Warto zwrócić uwagę, że to, co najczęściej jecie i zachwalacie, to wymysł polskiego, biednego umysłu.
Sernik, to danie z ponad 2000 lat historii, a Polak przyszedł, zobaczył że fajne i s--------ł. Pierwsi byli Grecy - rodzynek nie dodali. Wzięli to potem Rzymianie. Rodzynek brak!
Klasyczny sernik wiedeński? Bez spodu. Wykształceni, obyci z kulturą rodacy wielkich kompozytorów i wąsatego malarza, oparli sernik głównie na najwyższej jakości
  • Odpowiedz