Tak sobie myślę, że jedyną opcją na naprawdę dobry zarobek i komfortowe życie w tym kraju jest po prostu niepłacenie podatków. Obecnie wpadam w drugi próg podatkowy w sierpniu i każda kolejna podwyżka jest mało co warta, bo prawie nic z tego nie zostaje mi w ręce.
Do rzeczy: co może robić dobrze ogarnięty w komputerach człowiek z miasta, żeby nie płacić za dużo podatków? :)
Jakiś biznes który można prowadzić





























Pomimo iż cały poprzedni rok był mega trudny, to ostatecznie wyszedł na dobre. Bank uznał mój biznesplan za bardzo dobry i udzielił mi kredytu na okrągły milion złotych polskich :))
Dzisiaj podpisałem umowę.
Zdolność kredytową budowałem przez ostatnie dwa lata jako franczyzobiorca Żabki. W pewnym momencie, jakoś w połowie zeszłego roku, gdy obostrzenia mocno odbiły się mi na obrotach, to myślałem już aby biznesik zamykać i wyjechać na zachód. Jednak postanowiłem
@pokustnik: pochwal się gdy coś z tego miliona wyhodujesz, bo na razie to masz milion długu z procentami ( ͡° ͜ʖ ͡°)