EIMI > NQ100 ~= EXUS > SP500 >> money market USD > obligacje USA


@ossprime: nie pokazuj tego Tomkowi bo dostanie zawalu
on obligami bije SP500 ;) ( aczkolwiek nie wiem jakie on tam o ile jeszcze ma )
  • Odpowiedz
  • 1
@msr99: Styczeń-marzec to rzeczywiście był słaby czas dla espepieńcet. Tylko kto (poza tomkiem) patrzy na "bicie" indeksu w przeciągu kilku tygodni? Jak go pytałem o jego stopę zwrotu za ostatnie 5 lat to położył po sobie uszy.

A teraz nie ma żadnych obligacji, bo ponoć je sprzedał "na górce" gdzieś w kwietniu. A jak mu mówiłem, żeby sprzedawał obligi na przełomie lutego i marca, to mi nie wierzył, że wzrost
  • Odpowiedz
Pytanie do księgowych, jakie konkretnie optymalizacje stosują partnerzy rozliczeniowi w aplikacjach typu Uber/Glovo? Jeśli ja wynajmuję im mój rower (tylko na papierze), to jakie konkretnie optymalizacje podatkowe stosują po swojej stronie i czy oni coś na tym zyskują? Ile stracą, jeśli wypowiem im umowę najmu i będę płacić 19% od całej kwoty zamiast 8,5% powyżej pewnego progu? Jak działa ten model?

Koszty moje:
- prowizja za rozliczenie (stała)
- zdrowotne + podatek (19%)

Ale
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SendMeAnAngel: Ryczałt polega na tym ze koszty sa uwzględnione w składce podatku. I ten ryczałt tun nie na nic wspólnego. Jakbyś mi pożyczył krzesło i wziął za to kasę to musisz zapłacić od tego 8.5% Nie uwzględniasz tego ze to krzesło musisz umyć albo pomalować.

W umówię zlecenie/dzieło też masz zryczałtowane koszty 20/50% więc też nie uwzględniasz kosztów bo już masz to uwzględnione.

Co do uwzględniania kosztów po ich stornie
  • Odpowiedz
@SendMeAnAngel: Wydaje mi się, że oni z każdej zapłaconej przez ciebie faktury odzyskują VAT dla siebie. Dlatego przyjmują wyłącznie takie faktury, jakie sami mogliby rozliczyć w ramach ich działalności biurowej. Twoja korzyść jest taka, że wgrana do systemu faktura kosztowa obniża podstawę, od której płacisz procentowy podatek.
  • Odpowiedz
Jestem w depresji z poczuciem przegranego życia. Poświęciłem młode lata by się dorobić. Zamiast chodzić na imprezy pracowałem. Mając 30 lat przez chwilę wydawało mi się, że mi się udało. Przy średniej pensji 4k w tamtych czasach miałem 20k. I wtedy się zaczęło. Po kolei wszyscy znajomi zaczęli dostawać prezenty od rodziców - jednemu rodzice kupili mieszkanie 100 metrów, drugiemu dali 2 mln bo sprzedali działkę deweloperowi, trzeciemu kupili auto za 500k
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ForestDruid: Śmieszny jesteś. Tutaj piszesz że zarabiałeś (lub dalej zarabiasz 20k) w innym wpisie pisałeś że masz własny dom + 2 mieszkania na wynajem, a masz depresję, bo inni nie musieli na to pracować.

Statystycznie rzecz ujmując ludzie utrzymują klasę społeczną otrzymaną od rodziców. Ty nie dziedzicząc niczego, a zarabiając dobrze należysz do mniejszości, której udało się wybić.
  • Odpowiedz