@jonasz68: Mi się akurat udało. Półtora roku temu zacząłem pracę w jednej z największych firm farmaceutycznych w Polsce. Przez 4 miesiące dojeżdżałem firmowym busem 50 km mając na sam dojazd wycięte 10 dni z życia przez ten czas. W kwietniu udało mi się kupić mieszkanie 30 m2 w kamienicy obok mojego miejsca pracy (mam dosłownie kilometr do pracy) za 147 tys. Obecnie udaje mi się oszczędzać połowę wypłaty i może
  • Odpowiedz
Myślicie, że w odległej przyszłości obecne czasy będą oceniane podobnie jak ostatnie stulecie I Rzeczpospolitej? Wtedy też korupcja, kolesiostwo, egoizm szlachty, brak innowacji, niemalże niewolnictwo chłopów i feudalna mentalność mocno dławiły działanie państwa i jednoznacznie jest wskazywane jako przyczyny osłabienia i potem upadku na skutek rozbiorów. Obecnie klasa rządząca i bogacze zachowują się bardzo podobnie. Nie wiem jaka będzie przyszłość, powtórki 1:1 z likwidacją państwa się nie spodziewam. Ale myślę, że w
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Myślicie, że w odległej przyszłości obecne czasy będą oceniane podobnie jak ostatnie stulecie I Rzeczpospolitej?


@Stulejman_Beznadziejny: nie myślimy.
Obecne czasy są prawie najlepszym czasem w historii tego kraju.
Nigdy nie byliśmy w lepszej sytuacji międzynarodowej, nigdy nie byliśmy w top20 gospodarek świata, nigdy nie byliśmy tak zamożni.
Teraz jest polski złoty wiek.
  • Odpowiedz
@thorgoth: zloty wiek, chyba konsumpcjonizmu

Mamy wojne u naszego sasiada z naszym odwiecznym wrogiem i mozemy sie tylko przygladac, jakie decyzje podejmie zachod.
Dopiero po 3 latach(!!) wojny dostalismy pozwolenie na probe handlu naszym sprzetem - taka mocna mamy pozycje

Polacy wymieraja w ekspresowym tempie, to tez chyba przez
  • Odpowiedz
Tradycyjne modele ekonomiczne opierają się na założeniu, że pieniądz napędza wzrost gospodarczy. Tymczasem rzeczywista siła napędowa to energia. Rosnący koszt wytworzenia/pozyskania energii wpływa na gospodarkę bardziej niż jakiekolwiek działania finansowe banków centralnych.

👉 Im wyższy koszt wytworzenia energii, tym mniej nadwyżki energetycznej zostaje na realną produkcję i konsumpcję. To oznacza niższy wzrost gospodarczy, spadek siły nabywczej i erozję systemu finansowego.
👉 W odpowiedzi na te problemy rządy i banki centralne pompują więcej pieniądza do
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach