@masz_fajne_donice: Ale co mnie obchodzi jako użytkownika skąd pochodzi samochód?
Ja mam to totalnie w dupie bo nie ma i nie będzie to miało żadnego wpływu na moje życie a połowa życia i tak już za mną.
Tak samo można to podstawić do wszystkich chińskich produktów.

Niech politycy się tym martwią i ogarną aby polacy nie chcieli kupować chińczyków i wyjdą z jakąś alternatywą, która np obniży ceny.
  • Odpowiedz
Gdzie my jesteśmy z wartością pracy i siłą nabywczą pieniądza?
Robert Burneika w 1999 r. wyjechał do USA. Bez języka, żadnego konkretnego zawodu (umiał tylko robić blachy samochodowe co wcześniej robił chałupniczo).
Czas szukania pracy: 2 dni. Zarobki: 2 tys. USD miesięcznie. (10 USD/h)
Wg relacji utrzymanie kosztowało go ok. 500 dolarów miesięcznie, na co zawierało się: wynajem 4-pokojewego mieszkania w trzy osoby, wyżywienie, paliwo i inne.
Oszczędzał 75% pensji z zarobków początkującego
LaurenceFass - Gdzie my jesteśmy z wartością pracy i siłą nabywczą pieniądza? 
Robert...
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LaurenceFass ale jaki to sens porównywania obecnej sytuacji w naszym kraju do usa w latach 90? Ludzie z dziećmi przy zarobkach 120k dolarów nie wychodzą na zero, bezrobocie i drożyzna jest tak samo w usa
  • Odpowiedz
@masz_fajne_donice:

Czyli gospodarka i bezpieczeństwo nawet jak nie mamy własnych marek to kooperujemy blisko z zachodnimi.


Ważne, żeby Niemiec nadal nas j---ł 40% marżą, dlatego kupowanie chińskiego samochodu na 5-8% marży to czyste zło.
  • Odpowiedz
@niecodziennyszczon Bo Europa w sumie nic innego ciekawego do zaoferowania nie ma, oprócz aut i maszyn. Staliśmy się zakładnikami w sumie jednej gałęzi przemysłu, który obecnie dostaje mocno po dupie przez Chiny, i to nie dlatego że chińskie auta sprzedawane są w Europie, bo to dalej margines sprzedaży, ale dlatego że Chińczycy nie chcą już powoli europejskich aut kupować u siebie, a europejski cud gospodarczy ostatnich lat polegał właśnie na sprzedaży
  • Odpowiedz