#anonimowemirkowyznania
Mirki ile daje się do koperty bombelkowi na chrzcinach? To już jutro... Kumpel zaprosił mnie na chrzciny swojego dzieciaka. Jesteśmy z tej samej wsi, znamy się od małego, jakiejś wielkiej przyjaźni między nami nie ma tak naprawdę (nie mam żadnego przyjaciela, nie wierzę w to), ale jak przyjeźdżam w rodzinne strony to najczęściej widuję się właśnie z nim, bo innym przeważnie nie pasuje. Dorosłe życie... Impreza, jeśli tak to
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ciemna_strona_mocy: Większa wprawę mam na razie w gondolach :D Spacerówki moje dziecko używa od niedawna (i ja bym kupiła inną, ale mężu twierdzi że po co), ale polecam grupę na fb „Wózkowe porady” - tam jak napiszesz swoje wymagania (teren do jazdy, czy przekładana czy nie, jakie ma mieć dodatki, jak duża po złożeniu, budżet) to Ci coś dobiorą, tam są na grupie ludzie, którzy zmieniają dziecku wózek po 10
  • Odpowiedz
  • 0
Hej. Ostatnio urodzilo nam sie dziecko, w przychodni uslyszelismy ze bedzie tylko jedna wizyta położnej co troche kłóci sie z tym co przeczytalem w internecie. Czy ktos mial podobną sytuacje?

#dziecko #pytanie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Do mnie wcale położna nie dojechała bo zapisałam się do przychodni w dzielnicy obok (ale blisko). Powiedzieli że to przez inną dzielnicę. Położna możesz wybrać niezależnie od miejsca wyboru lekarza dla dziecka.
  • Odpowiedz
#dziecko #lekarz ( #heheszki )
Mirki, poważny problem się zrodził. Pisze tutaj, bo może jest na sali jakiś #lekarz bo rodzinny to dopiero jutro, a na SOR to chyba nie z takimi rzeczami.
Młody (8 lat) podczas zabawy połknął 50 groszy. Teraz nie wiem, czy jechać z tym do lekarza, czy po prostu potrącić mu z kieszonkowego? XD
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@93michu93:
Nie chce mi się wierzyć, żeby odrobina dymu, która wsiąknie w ubranie miała jakiś wpływ nawet na małe dziecko. Chyba, że teść centralnie wierzchnią część ubrania pierze raz w miesiącu i wędzi się odpalając fajkę od fajki w pomieszczeniu 3m2.

Wydaje się, że większym problemem jest twoja nienawiść do palaczy, może jakaś niechęć do teścia i próba uzasadnienia tego, że w końcu jest nałogowcem, który nie chce tego zmienić niż faktyczny
  • Odpowiedz
Z okazji Dnia Dziecka nie o ekonomii, nie o biznesie, nie o inwestycjach, tylko o testach DNA na ustalenie ojcostwa.

Poniższe przemyślenia są wynikiem rozmowy, jaką miałem okazję ostatnio przeprowadzić z bliskimi znajomymi, którzy znaleźli się w nieciekawej sytuacji. Mam nadzieję, że moje wnioski komuś również pomogą tak, jak pomogły wspomnianym znajomym (w ich efekcie partnerka zgodziła się dobrowolnie na przeprowadzenie takiego testu).

Dyskusje dotyczące wykonywania testów DNA celem ustalenia ojcostwa są w
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zdarza się, że prokuratorzy odmawiają złożenia takiego wniosku, tłumacząc swoją decyzję właśnie dobrem dziecka.


@karol-t: Tu chodzi o dobro skarbu państwa, które musiałoby to dziecko utrzymywać, gdyby okazało się, że tata jest kukoldem.
  • Odpowiedz
@karol-t: Bardzo ciekawy wpis, szczególnie przemówił do mnie argument o prawie dziecka do znania swojej tożsamości.
Nie rozumiem przeciwników takich testów
Jakie są ich argumenty?
Wg mnie każda kobieta która się temu sprzeciwia, w swoim umyśle dopuszcza możliwość zdrady i ew. Oszustwa, a nikt, kto ceni prawdę i uczciwość, nie może byc przeciwny takiemu prawu.
  • Odpowiedz
Cześć - zastanawiamy się z żoną nad skorzystaniem z opcji pobrania krwi pępowinowej przy porodzie, jednak spotykamy się z opiniami podważającymi informacje dostarczone przez konsultantów banku krwi pępopowinowej.

Czy możecie podzielić się swoimi doświadczeniami?

#medycyna #dziecko #krewpepowinowa #porod
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@michal1326: jeśli nie macie wykrytej wady dziecka (no, jeszcze płodu) to szansa, że ta krew będzie potrzebna jest niewielka.
Konsultant banku krwi pępowinowej ma za zadanie sprzedać usługę i wyciągnąć od Ciebie kasę, niezależnie czy potrzebujesz tej usługi czy nie. Pogadaj lepiej z lekarzem.
Dwa miesiące temu też miałem ten dylemat, ale że mam lekarzy w rodzinie to zadzwoniłem i przekonali mnie, że to bez sensu. Krew pępowinowa jest potrzebna
  • Odpowiedz
Mam pytanie do #rozowepaski Jak silny może być instynkt macierzyński? Czy jakaś dobra dusza może mi opisać co to za uczucie?
Przedstawię wam moją sytuację. Jestem z żoną od 14 lat. Bywały chwile lepsze i gorsze ale zawsze byliśmy dla wszystkich wzorem związku. Nigdy się nie kłóciliśmy, wszystko razem robiliśmy. Brak mi słów żeby opisać jak dobrze nam się wszystko układało. W 2012 wyjechaliśmy za granicę żeby się trochę dorobić. Początki
  • 99
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Turkotka: A czemu bank spermy/zapłodnienie przed kogoś innego nie wchodzi dla niej w grę?
Jeśli jesteś otwarty na opcję, a jesteś, to idealna sytuacja. Ona będzie mogła być biologiczną mama, a ty nie przekażesz swoich genów dalej
  • Odpowiedz
@Turkotka:
Ponadto jak ktoś po tylu wspólnych latach zamiast Ciebie wybiera potencjalnego człowieka, który jeszcze nawet nie istnieje - to słabo i raczej nie świadczy zbyt dobrze o tym człowieku. Życzę takim ludziom, żeby potem ich dziecko okazało się totalnym rozczarowaniem.
Tak samo Ty mógłbyś dostać „instynktu” zapładniania młodszych dziewczyn i co? Doszedłbyś przez tę potrzebę? Wątpię.
  • Odpowiedz