Jak radzicie sobie z długotrwałym stresem czy zdenerwowaniem, żeby nie wybuchnąć?
Mam małe dziecko, około miesiąca, wchodzi chyba powoli w czas kolek, bo już któryś dzień z rzędu mamy wieczorem jazdy i 2 godziny krzyku prawie non stop. I jest to denerwujące, już 2 razy złapałem się na tym że do dziecka krzyknąłem, ale ze zdenerwowania, nie w celu uspokojenia go. Czuję się z tym okropnie i chcę zrobić coś żeby



























Kochani! Wiedziony słowami jednego z Waszych braci w wierze. Postanowiłem wesprzeć jedną z cierpiących istot - #dziecko:
https://www.siepomaga.pl/pilne/16968
Wasza wzruszająca troska o inne istoty i chęć ulżenia ich cierpienu może również znaleźć ujście w takim wspaniałomyślnym geście.
bracia:
@fapowiczowski
@Filareta
@Szpeju
Pokażmy bracia na
źródło: comment_1586882363rZznRGDeQvdxekO0kRFJHv.jpg
PobierzJak gdy mówię ludziom przestańcie niszczyć tamę bo was zaleje a idioci dalej to robią nie mam potrzeby marnować życia na bieganie że szpachelką bo wolałabym żeby oni i ich dzieci nie utonęli.
Może wtedy, według twojej logiki, nie mam racji że nie