Sam widze to w rodzinie i u znajomych,w polsce i w uk.
Dzieci sa trzymane jak pol niewolnicy.
Nie raz chcialem wziasc mlodego siostrzenca jak mial te 5-9lat na rower nad kanaly,nad rzeke sciezka rowerowa to slyszalem od siostry ze "nie bo jeszcze mu sie cos stanie, lepiej niech siedzi w domu i bawi sie

























Ciekawe kiedy mój 7-letni dzieciak zorientuje się, że żyjemy inaczej niż inni i do jakich wniosków to go doprowadzi. Dla niego normą jest, że zimą jedzie się w góry na narty czy sanki, ewentualnie do ciepłych krajów, jak się zatęskni za słońcem. Latem też jakieś zagraniczne wakacje, auto kupuje się w salonie Mercedesa, bo gdzie indziej niby? W sklepach wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Ubrania,