@michal1498: współczuję, takie stany są bardzo męczące, :/ ale warto przeczekać je na spokojnie. Nie wiem czy wierzysz czy nie, ale podam Ci kilka fragmentów z Biblii na pocieszenie.

Ps 34:18-19 UBG
(18) Bliski jest PAN skruszonym w sercu i wybawia złamanych na duchu.
(19) Liczne są cierpienia sprawiedliwego, ale PAN uwalnia go od nich
  • Odpowiedz
@czerwona-zielonka: teoretycznie chęć przytulania to reakcja na lęki (nerwice), jak się nudzisz to zrób takie badanie, podzwoń po psycholożkach, takich co się Tobie w miarę spodobają i zapytaj, czy w ramach terapii (rozmowy) można się poprzytulać, jestem bardzo ciekaw ile się znajdzie takich co to zaakceptują
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 2
wytrwały-mentor-75: Odpowiedzi na resztę pytań pewnie dostaniesz, ale pozwól, że udzielę Ci pewnej rady z doświadczenia: BARDZO UWAŻAJ na antydepresanty. To nie są cukiereczki. Jak pójdziesz do psychiatry to pewnie od razu dostaniesz receptę, ale jakbym mogła cofnąć czas, to zrobiłabym wszystko, żeby ich nie brać, choć byłam już w tragicznym stanie.
Zresztą, w tej chwili jest już coraz więcej badań, że całe to "zaburzenie chemiczne" w mózgu, które jest fundamentem
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Szukając dobrego lekarza, w międzyczasie zrób porządną suplementację, może brakuje ci w organizmie jakiejś dupereli, oczywiście nie musi to pomóc ale jak usunie chociaż jeden z symptomów to będziesz miał już jakieś odniesienie. Ja miałem niedawno uporczywe kołatanie serca, już się zbierałem do kardiologa ale mi rodzinny łapiduch powiedział że to może być niedobór potasu. Kurfa myślę sobie jaja sobie robi, ale ze suple tanie to co mi szkodzi.
  • Odpowiedz