✨️ Obserwuj #mirkoanonim
To nie jest bait (wiem że wiele baitów zaczyna się od tego zdania)

Jakie jest wasze zdanie o idealnej różnicy wieku w związku? Dla mnie jest to 8-12 lat (facet starszy), znam pary gdzie ta różnica jest większa. Ogólnie w moich kręgach większość to albo facet mid30, kobieta mid20 albo facet mid40 kobieta mid30. Same szczęśliwe pary bez rozwodów. Znam też kilka wieloletnich par gdzie różnicy wieku nie było,
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 1
przenikliwy-myśliciel-89: Ta, już widzę to wsparcie i dbanie o siebie takiego faceta. Niby czemu młodsza żona to jakaś motywacja? Wam i tak każda się znudzi i skacapiejecie. Pożytek taki, że będzie musiała przy swoim starym się urobić, podstawiać miskę pod nos, wszystko ogarnąć i zarobić kasę. Dochodzą też różnice pokoleniowe. Może u celebrytów tak jest jak piszesz, ale to bogaci ludzie. Przecież wszystko to zależy od człowieka, a nie od tego
  • Odpowiedz
Kiedyś to było życie
Urodziłeś się w wioskowej rodzinie, gdzie było 8-12-16 kaszojadów
Wychowywało cię rodzeństwo które ciągle było poza izbą
Jak miałeś 6 lat to poszedłeś tyrać do większego gospodarza na wsi jako parobek
On za twoją pracę, dał ci trochę miejsca w stodole do spania a i z głodu nie umarłeś
I tak spędziłeś dzieciństwo, młodość i jak miałeś szczęście, w wieku 30 lat umarłeś na katar
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@artur-tyminski: słuszna uwaga. Pamiętaj tylko ze dzisiejsi ludzie nie żyli 200 lat temu i nie pamiętają tych wydarzeń, więc i punkt odniesienia leży gdzieś indziej. Po prostu każdy chce czuć progres, a progres czuć porównując się z osobami obok albo z tym co sami znamy.
Co nje zmienia faktu że dziś pewnie 90% Polaków żyje na wyższym poziomie niz król 300 lat temu xd
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Pierwszy raz używam tego "narzędzia", dużo ostatnio myślałem nad swoim życiem i postanowiłem dodać to wyznanie w formie anonimowej. Jeśli jakiś znajomy przypadkiem to przeczyta, zapewne skojarzy że to o mnie chodzi.
Niedługo kończę 29 lat i będzie to kolejny zmarnowany rok mojego życia.
Zacznę od początku. Moje dzieciństwo było ok, mam oboje rodziców żyjących w związku małżeńskim, ale niestety widzę to tak, że żyją oni tylko razem już
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak to jest że ja nie mam pracy, życia, celów, wykształcenia, znajomych i można tak wymieniać dalej a dużo ludzi którzy mają to wszystko i tylko delikatne problemy które można rozwiązać odbierają sobie życie? Dlaczego tak jest?
#przegryw #depresja
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Już jest wrzesień?! Przecież dopiero co był sylwester, nowa nadzieja, nowe plany, postanowienia.. także postanowienia na lato, wakacje, wiecie.. to lato to będzie TO lato. Wyjdę z przegrywu, poznam nowych ludzi, może jakaś miłość, nowe przygody w moim nudnym życiu. To wszystko miało się zdarzyć już teraz i znowu nie zdarzyło (jak co roku). Jak to możliwe, że ten czas tak szybko leci? Im jestem starszy tym szybciej
mirko_anonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Już jest wrzesień?! Przecież dopiero co był s...

źródło: matthew

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ehh, no to co, siadłem sobie, tak jak zawsze co roku, słyszę morze, gotowe drineczki typu owocowego, będą pite. Ciasteczko też jest. Ehhh, co roku, tutaj tak siadam sobie, patrzę w gwiazdy, kontempluję magiczną atmosferę mojego nadmorskiego azylu kameralnego. Ile razy tak tu siedziałem i myślałem, jak to będzie za rok, gdy tu przyjadę, co zmieni się w moim życiu. Jeszcze 2 lata temu, szło w dobrą stronę, patrząc w rozgwieżdżone niebo,
Van-der-Ledre - Ehh, no to co, siadłem sobie, tak jak zawsze co roku, słyszę morze, g...

źródło: notohlup

Pobierz
Van-der-Ledre - Ehh, no to co, siadłem sobie, tak jak zawsze co roku, słyszę morze, g...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

to ze na swoja #samotnosc skazuje sie trochę sam robi mi error w glowie
mimo mojej #samotnosc mam paru znajomych jednak zadnego nie interesuje co u mnie
i tutaj jest moj dysonans bo czasami sie wymienimy zdaniami na wiatr ze trzeba cos razem zrobic, ale to tyle, ja sam z nikim nie pisze, zaproponowac cos od siebie tez mi jest zawsze glupio bo nie chce byc nachalny, ci znajomi maja
Ki3mon - to ze na swoja #samotnosc skazuje sie trochę sam robi mi error w glowie
mimo...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@10129: tak, chociaz moze zle to opisalem, bardziej mi chodzi o takie relacje tu i teraz, po prostu o pamietanie o sobie i spedzanie razem czasu
  • Odpowiedz
Jest tu ktoś jeszcze kto cierpi i nienawidzi swojego życia przez robotę, albo z innego powodu zewnętrznego, trudnego do usunięcia?

Jeśli jest ktoś taki to zapraszam do dyskusji. Będzie nam raźniej. Ja jutro idę do piekła, w którym nienawidzę być. Kolejny tydzień męki i dłużących się godzin. Jeszcze ze 100 takich tygodni przed zmianą roboty. Po prostu każda molekuła mojego ciała pragnie z całej siły nie iść tam jutro.

Gdyby wyeliminować tą
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zielik93: Współczuję. Rozumiem to. Mam to samo z robota, większą odpowiedzialność niż inni z działu, więcej roboty, a kasa gorsza i do tego non stop jakieś nierealne targety na mnie i opiertol za coś. Jak pokażesz, że więcej umiesz to cię gnoją. Trzeba było grać głupa i mówić, że nie wiesz jak.
  • Odpowiedz
@picasssss1: ile razy też do żony sobie żartowałem i mówiłem „chodź sprzedamy mieszkanie i działkę , kupimy sobie jakąś winnicę do remontu w Hiszpanii/innym ciepłym kraju i będziemy winko robić” ahh fajnie pomarzyć 😔
  • Odpowiedz
#przegryw #samotnosc #depresja
Im dluzej zyje, tym wieksze przekonanie, ze przyszlosci nie mam i miec jej nie moge.
czeka mnie tylko coraz wieksza samotnosc i coraz wieksza depresja. W koncu odejda rodzice, a z kazdym rokiem coraz bardziej dobija mnie uplywajacy czas i coraz mniej go na powrot do zycia.

Gdzie popelnilem blad? pytam sie siebie pijac do ksieżyca. W moim przypadku, poniekad, byla to gonitwa za marzeniami, za
depresyjnydziad - #przegryw #samotnosc #depresja
Im dluzej zyje, tym wieksze przekona...

źródło: OIG2

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mija kolejny dzień w moim nadmorskim azylu. Dziś niestety najadłem się strachu. Wszystko zaczęło się od genialnego pomysłu rowerowej wycieczki, najpierw wzdłuż wody, później w sosnowe lasy, aż do terytorium najwyższych i najznakomitszych wydm. Dziadzia Vander już ledwo zipie, oddech tracę, serce boli, to wziąłem sobie roweryk elektryczny, fajny taki, bardzo przyjemna jazda. Wszystko przebiegało dobrze, piękne widoki, po drodze koktajl bezalkoholowy sobie wypiłem. No i zajechałem wreszcie na to wydmiaste terytorium,
Van-der-Ledre - Mija kolejny dzień w moim nadmorskim azylu. Dziś niestety najadłem si...

źródło: polishcaliforniaview

Pobierz
Van-der-Ledre - Mija kolejny dzień w moim nadmorskim azylu. Dziś niestety najadłem si...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"Zwrócenie się we właściwym momencie o pomoc jest świadectwem twojej odwagi, determinacji i silnej woli. Nie bój się prosić o wsparcie." Ładnie powiedziane, a jaka jest rzeczywistość? Jak przegryw prosi o pomoc, to zwykle jej nie otrzymuje. Wszyscy mają na niego w------e. Psycholog srolog nie niesie realnej pomocy, zwykle tylko przypisze leki, które są w stanie w pewnym wymiarze i na określony czas zmniejszyć cierpienie. Oczywiście są przypadki, że jednak ta cała
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie palę ponad 2 tygodnie #m-------a i w sumie nie wiem co robić z życiem. Siedzę całymi dniami przed telefonem aż mnie ręce bolą. Chyba sobie kupię jakaś nokie 3310, ale wtedy pewnie przeniose się na kompa... Poszedłem na terapię ale nie uzależnień czy coś, znaczy byłem raz dopiero. Fajna juleczka i tak się zalilem o lękach, a się wstydziłem powiedzieć o paleniu. Motywacji 0
#zalesie #uzaleznienie #
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrzyzowiecAlfred: a to ciekawe, bo jak widzę to dość powszechny motyw, ja skończyłem szkołę dawno temu a nadal potrafi mi się śnić motyw że nie zdam i jej nie ukończę przez jakieś niepoprawione jedynki czy nie zaliczoną maturę etc.
  • Odpowiedz
@jakismadrynickpolacinsku: Brałam leki dawno temu, 10 lat temu. Dokładnie fluoksetynę. Później poszłam na terapię i tam chodziłam jakieś 8 lat. Psychiatra mówił, że tego się nie leczy lekami. To znaczy mogłabym brać benzodiazepiny w stresujących sytuacjach, a z moimi zaburzeniami stresujące było nawet wyjście z domu. Nie chciałam się uzależnić, chociaż były momenty, że ratowałam się alprazolamem. Teraz nie biorę nic, żadnych leków
  • Odpowiedz