Mój znajomy miał ziomka, na którego wszyscy mówili Dziadek. Relacje mieli dobre, cisnęli sobie i jechali po sobie w granicach dobrego smaku. Znajomy miał też swojego prawdziwego dziadka, którego w telefonie miał wpisanego jako "Dziadek". No i prawdziwy dziadek się kiedyś bardzo #!$%@?ł w szok, gdy dzwoniąc do wnuczka usłyszał w słuchawce: "Jestem w kinie pedale, zadzwoń za godzinę" xD #heheszki #truestory #coolstory
Alechin w piekle

Capablanca i Alechin po śmierci trafili do piekła, gdzie zaczęli grać ze sobą w szachy. Capablanca wręcz masakrował Alechina w każdej rozegranej partii. Pewnego dnia spytał Alechina:
- No więc, dlaczego wylądowałeś w piekle?
- No wiesz, to przez te wszystkie nazistowskie teksty jakie pisałem. Tak, to ja byłem ich autorem - odpowiedział Alechin.
I mistrzowie grali tak dalej przez następne kilkaset lat. Capablanca wygrywał każdą partię, bez wyjątku.
Moi rodzice mają psa z rodowodem. Krewni też chcieli takiego, więc wymyśliliśmy że udostępnimy psa do krycia. Już tłumaczę o co chodzi - jak ktoś ma rasową sukę i chce mieć szczeniaki to potrzebuje odpowiedniego psa, a w zamian najczęściej się daje właścicielowi psa jednego szczeniaka, powstałego w wyniku "współpracy". Zadzwoniłem na ogłoszenie, umówiłem się, dogadaliśmy wszystko i sprawa została załatwiona pomyślnie.

Minęło kilka lat, międzyczasie wyprowadziłem się od rodziców, poznałem dziewczynę.
Piękny początek urlopu :(
Jechałem z Haliną nad morze zakorkowaną trasą szybkiego ruchu, nerwy zaczęły mi puszczać, więc wjechałem na pas awaryjny na którym jak się okazało stało już jakieś auto, więc chciałem włączyć się z powrotem do normalnego ruchu. Na mojej wysokości jakiś gościu się zatrzymał, wyraźnie mi pokazuje, żebym jechał, uchylił nawet okno, a że i ja w ten upał miałem uchylone to słyszę jego uprzejme "Niech Pan jedzie, Panie
heh Mirki i Mirabelki, jaki wczoraj ubaw miałem.
Jako, że #lodz obchodzi urodziny, wczoraj z moim różowympaskiem udaliśmy się na pietrynę na kabarety i koncerty. Po drodze standardowo trochę grajków ulicznych, przy czym jedna ekipa zbierająca na #brudstock, no i dwóch dzieciaków lvl ok 11, jeden śmigający jojo, drugi naganiający mu widownię. Początkowo przeszliśmy obojętnie, ale po kilku metrach zebrało mi się na #feels, że trzeba młodym pomóc, i że
@mattommottam: nie napisałem, że nie mam problemów z poprawnym pisaniem. Staram się, ale alkohol w tym nie pomaga. Ostatnio więcej u mnie angielskiego i widzę coraz większe problemy z polskim. Masz rację! No ale po kilku piwach jakbym się nie starał to popełniam błędy, bo nie skupiam się :P

Ale tak: mam z tym problem i to żadna nowość :) Nie raz o tym mówiłem :)
@npsr: powiedz po prostu, że nie potrafisz pisać poprawnie, a nie zwalaj na picie. Literówki, braki przecinka czy brak sensu. To jest zrozumiałe. Ale akurat alkohol nie wpływa na dobrze opanowaną ortografię.
tl;dr
! Czuję się fajnie bo zatrzymałem pijanego kierowcę i nie pozwoliłem mu dalej jechać (wyrwałem kluczyk ze stacyjki).

W końcu czuję się jak bohater! (małego kalibru ale jednak)
Jechałem sobie dziś do sklepu (#wies) na rowerze po jezdni (dawna zakopianka, teraz droga lokalna po której jeździ naprawdę mało samochodów). Strąbił mnie jakiś koleś. Ja jak to ja od razu #!$%@? bo blisko przy krawędzi jezdni jechałem a jakiś palant trąbi.
znałem tego pana z widzenia


@kubiszcze: jeśłi mieszkasz gdzies na wsi w okolicy i doniesiesz na "swojego człowieka", to mozesz miec bardzo przerąbane wśród sporej czesci mieszkanców.
NA wsiach panuje przekonanie, ze na sasiadów i znajomych, nie wazne co by zrobili, się nie donosi (przynajmniej bezpośrednio, czyli tak, ze kazdy by wiedział, ze to ty)
@kubiszcze: wiesz, jak jest na tyle głupi, zeby na dużej bombie jeździć autem, to ta twoja dzisiejsza akcja go od tego nie odwiedzie. Ot dziś nie pojechał, ale jutro czy pojutrze znów to zrobi.

Nie mówie, zeby do każdego podejrzanego człowieka wołac bagiety, ale jak juz widac, ze sie o włąsne nogi przewraca z upojenia alkoholowego i chce wsiadac za kółko, to ja bym jednak dzwonił.
1. Miej 209cm wzrostu.
2. Przyjedź do rodziny na weekend.
3. Okazuje się, że dwa samochody były w naprawie, a jeden to za mało na trzy osoby.
4. Pożyczyli przerdzewiałego Fiata Seicento od babci na tydzień.
5. Gindę, odstawisz babci samochód?
6. No spoko.
7. Punkt pierwszy daje o sobie znać.
7.5 Babcia wymontowała jedyną możliwość regulacji fotela, by jej dziadek nie przestawiał.
8. Dwa kilometry zgięty w pół by nie uderzać
1. bądź piłkarzem
2. graj na międzynarodowym poziomie
3. onet zamiast o Lewandowskim pisze o tobie
4. arsenal jest tobą zainteresowany
5. wykopky wstawiają golgify z twoich wondergoli
6. pojedź na mistrzostwa do rassiji
7. złój dupska sukablyatom na ich ziemi
8. wygraj finał z douchelandami w moskwie, polan stronk
9. osobiste gratulacje na od Zibiego Boniacza i Zdziśka Kręciny Dd
.
.
10. obudź się ze snu...
11. nie miej żodnych
Zdarzenie wydarzyło się, gdy byłam w liceum. Siedzimy u mojego chłopaka w domu. Jemy pizzę, śmiejmy się. Nagle poczułam głębszą misję, że muszę iść szybko toalety... Jako, iż chłopak był bardzo wyrozumiały, powiedziałam mu wprost, że muszę iść do toalety na trochę dłużej, bo zaszkodziła mi pizza. Włączyłam wentylator i spędziłam 20 minut w toalecie. Uff, skończyłam, co miałam zrobić, wyłączyłam wentylator, wypsikałam kibelek perfumami. Siedzę z chłopakiem, oglądamy film, mija 30
Znieczulica w #bialystok. Główne przejście do Plant od strony Hotelu Gołębiewskich.

Będąc na schodach (idać w kierunku Plant) patrzę w prawo a tam perfidnie leży Pan, który widać, że alkoholu nigdy nie odmawia. Ludzi przechodzi mnóstwo, jakaś parka siedziała odwrócona plecami do niego i nic. Zatrzymałem się, patrzę i podchodzę. Od pana w ogóle nie czuć alkoholu a jego rzeczy były na nasłonecznionej ławce a on sam ubrany w puchową bluzę
@baba_by_sie_jednak_przydala: Oczywiście się zgadzam i kocham Podlasie. Nie mówię, że tylko u nas, w Białymstoku jest znieczulica ale to jest bardzo denerwujące. Nie mogę sobie wyobrazić jakbym leżał przy głównym przejściu do jednej z większych atrakcji Białegostoku, nie mógł nic zrobić/umierałbym a ludzie sobie przechodzą.

@Crystalish: Widać, że nie odmawia bo nawet zapasowy płyn o kolorze fioletowym w plecaku, w butelce po wodzie ale akurat teraz nie był pijany (
Mireczki,widzę że zmuła na mirko,a więc pierwsza moja historia( ͡° ͜ʖ ͡°)
#coolstory
1.Piszesz 3 tygodnie z #rozowypasek wg zdjęć solidne 7/10
2.Umów się z #rozowypasek na randkę
3.Na miejscu aktualizacja do słabej wersji 3/10
4.Charakter delikatnie ujmując patologiczny
5.Siedzisz 2 godziny i zamulasz z nią
6.Wracasz do domu
7.Czujesz się jak totalny #przegryw
9.Sms od byłej-bzykać mi się chce
10.Jedziesz do niej
11.Porządne #sexy w #auto
12.Wracasz
Mirki, feelsuje na maksa.
Moi dziadkowie za ponad tydzień ochodzą 65 ROCZNICĘ ŚLUBU Czaicie? Taki wynik, tyle lat razem. Teraz to jest praktycznie niespotykane.
Dziadek jest chodzącą historią. Przeżył wojnę, walczył w powstaniu i odbił dla nas dom, w którym mieszkamy. Ma w szafie mundur z przestrzeloną klatką piersiową i czapką. Kula musnęła go wtedy o głowę. Ma w szafie masę orderów, papierków, odznaczeń i wyróżnień. Pamięta każdy detal, wszystko co się
@Howkin: wszystkiego dobrego dla dziadka i babci :) co do dziadka - postaw go przed kamerą i niech opowiada! Wiem, że to nie takie proste (dziadek też walczył, przy okazji przeżył trip po pbozach zagłady), zmarł zanim się urodziłem i tyle z jego świadectwa wiem, co na liście pogrzebowym. Spróbuj namówić dziadka na rozmowę, wywiad, ew. spisz to co Ci opowiadał.
1. Stój od godziny w korku na trasie szybkiego ruchu.
2. Januszom zaczynają puszczać nerwy i zaczynają jechać pasem awaryjnym.
3. Na awaryjnym stoi jakieś auto więc Janusz jadący (też awaryjnym) na mojej wysokości chce się wepchnąć przede mnie.
4. Pomyśl, że w sumie to masz przedni zderzak do robienia.
5. Janusz zajeżdża drogę, ja dalej jadę swoje 5 km/h.
6. Bum.
7. Janusz wysiada i z ryjem, że nie ustąpiłem mu
Pamiętam taką bajkę z Cartoon Network 'Klan na Drzewie' albo coś w ten deseń. Jeden odcinek szczególnie zapadł mi w pamięć, a mianowicie banda dzieciaków znalazła tajne laboratorium dorosłych, którzy przetrzymywali dzieci. Każdy z tych więźniów miał przyssawki doklejone do oczu. Co się okazało? Wysysali im oni 'śpiochy' z oczu i robili z tego... kruszonkę do jabłecznika XD Od tego odcinka moje życie zmieniło tor swojej podróży i ogólnie inaczej patrze na
Nigdy nie odklejam oryginalnych etykiet ze słoików w których robię przetwory, nawet jeśli napis na etykiecie nie ma nic wspólnego z nową zawartością. Powód jest prosty. Wyobraźcie sobie, że jakieś odrażające bydlę bez czci i honoru włamuje się do mojej piwnicy i zakrada do półek z przetworami, a jego wzrok pada na słoik z napisem "Buraczki zasmażane babcine" - i nagle zalewa go fala wspomnień z dzieciństwa, kiedy to odwiedzał rodzinę na
źródło: comment_xMiFBSPMumeorpjKSDvfDyyOkTgD9ZjN.jpg
No to mireczki ruszam z namiotem do #szczecin, a potem na Kostrzyn.
#woodstock
Widzę, że szykuje mi się piękna burzowa pogoda. #frontburzowyholdys
No nic to, może mnie nie zdmuchnie.
Takie letkie #coolstory na początek wycieczki.
Znajoma zostaje ogarniać psa. Ja się ubieram, ogarniam wychodzę, a ona pyta - A jedziesz z Wilanowskiej, czy z Młocin?
Ja jedną nogą już za progiem i kicha, pustka w głowie i już nie wiem skąd
źródło: comment_GcFxTx0PSvUQ00XhlEW3t9j5SYVtXu8p.jpg
"Opiszę sytuację, która przytrafiła mi się w dniu dzisiejszym.
Miejsce akcji: Szczecin, ul. Piastów
Dojeżdzaliśmy razem z kolegą do skrzyżowania, na sygnalizatorze światło zielone, a na jednym z trzech pasów stoi Opel Insignia, wymijana przez innych "kierowców" ( " nie bez znaczenia), którzy w czasie wymijania ów Insigni nie omieszkali użyć sygnałów dźwiękowych. My również przeskakujemy na drugi pas, lewa ręka chcąc nie chcąc z pozycji zimnego łokcia idzie na klakson, zrównaliśmy
@hacerking: Przykra sprawa, ale niedługo pojeździ.... Jeśli na pogotowiu wpiszą mu padaczkę w rozpoznaniu, to traci uprawnienia do kierowania na X lat (min. 5 lat od czasu stwierdzenia wyleczenia czy coś takiego). A lekarze mają obowiązek w takim przypadku, nawet jeśli wcześniej był okazem zdrowia.

Ogólnie to masakryczna choroba. Kiedyś będąc dzieciakiem czekaliśmy na przystanku autobusowym w jednym mieście i nagle okazało się, że trochę dalej coś zaczęło się dziać. Facet
Siedzę teraz w dużym pokoju z laptopem brata. Ma taką fajną podkładkę pod niego, że mi wygodnie nawet. Miękka jest od dołu. Fotel też jest super wygodny. Nogi mam w górze. No i przeglądam mirko. Ale nie o tym chciałem. Poszedłem na dwór i chciałem iść na spacer, ale trochę się bałem wyjść na wieś xD. W Poznaniu nie mam tego problemu i często chodzę sobie na spacery w nocy przed pójściem
źródło: comment_iAlJL3ABLuYQTs1F1plXY7CR4eEljrU5.jpg
moja mama dopiero dzisiaj zamieniła kilka słów z kolegą taty, który naprawiał samochód akurat u nas
nie odzywali się do siebie jakieś 30 lat
wszystko przez to, że podobno jak się kłócili w podstawówce to powiedziała mu, że kto pierwszy się odezwie tej jest głupi
i tak nie mówili sobie nic, nawet dzień dobry na ulicy XDDD

trochę śmiechłem jak mi to opowiedziała dzisiaj

#coolstory #truestory #heheszki
prykam z tego że moja mama i siorka już dziś cały dzień się stroją i przeglądają przed lustrem, żeby wiedzieć w co się ubiorą na jutrzejszy rodzinny zlot, a ja po prostu rano sobie wstanę, założę pierwsze spodnie, które sobie wiszą na krześle, z szafy wybiorę jedną koszulę i będę jak zwykle #!$%@?ście dobrze wyglądał xD babcia da mi batony i 50zł xD a dziadek zapyta czy mam dziewczynę na co odpowiem,