Mirabelki, czy istnieją jakieś sposoby na dodanie blasku włosom z których sprała się farba? Udało mi się pierwszy raz w życiu dotrzymać postanowienia noworocznego i nie farbowałam kłaczków przez rok. Niestety włosy mi rosną powoli, 1cm na miesiąc, więc większość czupryny jest w kolorze zmatowiałej miedzi. Są zdrowe, nie rozdwajają się, nie łamią, tylko tego blasku im brak i silikony nie bardzo sobie z tym radzą. Nie wiem, może jakieś koloryzujące płukanki
@nacpanazielonka też polecam hennę, może trochę upierdliwa, ale w życiu nie miałam takich włosów. Cassia (czyli ta "bezbarwna", tak naprawdę lekko złota) też może być, ale efekty nie są tak dobre i długotrwałe. Jeśli byś była zainteresowana, to mogę w miarę możliwości rozjaśnić o co w tym wszystkim chodzi i ewentualnie podesłać na priv zdjęcia, jak to u mnie wyszło
#anonimowemirkowyznania Hej Mirabelki co myślicie o oświadczynach podczas kameralnej kolacji wigilijnej w domu rodziców wybranki? Będą tylko jej rodzice, my i przyszły szwagier. Klękać wtedy? Czy jakiś inny wariant? #rozowepaski #niebieskiepaski #zwiazki
@wykopowa_ona: bardzo lubię Biolaven, ale po nim to raczej używam odżywki, i tybetański z Planeta Organica, włosy są po nim świetne. Poza tym kojarzę, że Petal Fresh ma dobre opinie (i dobre składy), ale sama próbowałam tylko odżywek.
Może mi ktoś wyjaśnić, jak to jest, że sporo spośród #rozowepaski marzy o zawinięciu się w kołdrę/koc i spędzeniu w ten sposób całego dnia? Przecież to jest tak bezproduktywne, że aż boli. Nie lepiej by było ten czas przeznaczyć na pielęgnowanie swoich pasji, rozwój osobisty, zrobienie czegoś wartościowego dla innych? Widocznie musi być w tym jakaś #logikarozowychpaskow, której nie dostrzegam - czy ktoś pomoże i wytłumaczy?
@flapjack: ja na przykład mam drobne problemy z hormonami i niedowagę. Przy temperaturze takiej, jak dzisiaj, naprawdę nie chce mi się żyć i po powrocie do domu praktycznie od razu pakuję się pod kołdrę. Tylko że nie wyobrażam sobie, żeby tak po prostu leżeć, nudziłabym się. Zawsze robię coś w trakcie, czasem jakieś pierdoły typu haftowanie, masaż, czytanie/oglądanie głupot dla relaksu, a czasem nauka. A jak już się rozgrzeję i
Szukam oleju. Potrzebuję ekstremalnego wygladzenia, odżywienia, nawet kosztem objętości. Włosy mam średnioporowate, z tendencją do łamania i przesuszania na końcach. Bardzo gęste, ciężko mi np. wypłukać szampon. Kolor naturalny, nietkniete farbą, suszone suszarką co 3dni. Wcześniejsze przygody z olejowaniem zakończone porażką. Fajnie, jakby to nie był jakiś ultradrogi olej z pestek dzikich jezyn czy coś xD
@pinkquartz: z żelatyną nie mma doświadczenia :P tylko tutaj wszystko zależy od koloru włosów, polecam cassię albo (tańsza ale bardziej upierdliwa alternatywa, bo trzeba zmielić) senes. Jest z tym trochę roboty, ale efekt się utrzymuje dużo dłużej, niż po olejowaniu - u mnie już prawie dwa tygodnie. Tylko trzeba wiedzieć, z czym rozrobić. Lekko pogrubia (za każdym razem bardziej), nabłyszcza, wygładza. Tylko oprócz tego na jasnych włosach może zmienić kolor
@pinkquartz: sproszkowane liście, jest znana szerzej jako bezbarwna henna (tak naprawdę ani henna, ani bezbarwna, ale tak się przyjęło). Na brązowych nie powinno być zmiany koloru
@pinkquartz: tylko polecam nie przepłacać za khadi albo orientanę. Swati (teraz chyba sattva) wychodzi taniej i dołączają rękawiczki i czepek. I jakbyś potrzebowała pomocy, to mogę podesłać troszkę linków jak to przygotować, bo niby można na samej wodzie, ale wtedy za długo się efektem nie nacieszysz, a z kolei byt mocnym zakwaszeniem można sobie pzesuszyć włosy. No w każdy razie nie jest jakieś super proste :P
Jakiego zelu uzywacie do zmywania olejkow przy ocm? Dodam, ze mam cere mieszana i nie chce zadnej warstwy na skorze pozostawiac. #kosmetyki #pokazkosmetyczke
@CigarettesAfterSex na początku jak połączyłam fakty, to aż się w-------m, ale teraz mnie to przede wszystkim bawi. Mój były dał mi bransoletkę (na szczęście ani razu nie założyłam, bo mi się nie podobała) z modeliny, zrobioną przez dziewczynę, z którą mnie zdradzał XD
@Mnichuy nie pamiętam, czy to było na urodziny, czy na święta. Jeśli to pierwsze, to z tego co pamiętam, w urodziny złożył mi życzenia i w sumie tyle, a kilka miesięcy później uznał, że da mi prezent urodzinowy XD Szczerze mówiąc, z perspektywy czasu sądzę, że po prostu miał we mnie w------e. A, mo i drobna poprawka, 20 to on niedługo kończy, nie uwzględniłam, że trochę czasu minęło :P wtedy musiał
@Mnichuy dostrzegłam mocno po czasie, zdecydowanie za późno, bo z tą od bransoletki był rok. Ale jak to się mówi, wiele zyskał ten, co k---ę stracił ( ͡°͜ʖ͡°)