Joł mireczki , ale wczoraj igrałam ze śmiercią

Zatem kładłam się spać, było ciemno i nagle taki odruch cholera zapomniałam leków. No to muszę wstać, a że tuż obok spała mama nie zapalałam światła. Musiałam borykać się z cichym wydostaniem się z tego statku i wejściem na bezkresne morze. No nic ,igrałam z przeznaczeniem , następnie szukałam kubka. Znalazłam po czym musiałam nalać wodę niestety na stole nie mogłam bo pamiętałam ,
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fiszasty: Pocieszę Cię, że numer mojego udanego podejścia był bliżej 10 niż 1, ale moi znajomi mogą potwierdzić, że jeżdżę lepiej niż nie jeden co za 1 zdał, także nie martw się, w końcu zdasz, a radość z jazdy sprawi, że zapomnisz o nieudanych próbach od razu ;)
  • Odpowiedz
KTO WCZORAJ CALY WIECZOR JEZDZIL BEZ GLEBSZEGO CELU NA ROWERZE NABIJAJAC KILOMETRY, A DZIS TAK BOLA GO NOGI ZE POMAGA SOBIE REKAMI BY PODNIESC JA NA WYOKOSC BIURKA I OBRAC KOMFORTOWA POZYCJE, A MIMO TO UBIERA SIE I IDZIE KORBIĆ TWARDO KOLEJNY WIECZOR?

1. JA

#piotszakstyle #rower #cierpienie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach