Joł mireczki , ale wczoraj igrałam ze śmiercią

Zatem kładłam się spać, było ciemno i nagle taki odruch cholera zapomniałam leków. No to muszę wstać, a że tuż obok spała mama nie zapalałam światła. Musiałam borykać się z cichym wydostaniem się z tego statku i wejściem na bezkresne morze. No nic ,igrałam z przeznaczeniem , następnie szukałam kubka. Znalazłam po czym musiałam nalać wodę niestety na stole nie mogłam bo pamiętałam ,
@fiszasty: Pocieszę Cię, że numer mojego udanego podejścia był bliżej 10 niż 1, ale moi znajomi mogą potwierdzić, że jeżdżę lepiej niż nie jeden co za 1 zdał, także nie martw się, w końcu zdasz, a radość z jazdy sprawi, że zapomnisz o nieudanych próbach od razu ;)
  • Odpowiedz