#anonimowemirkowyznania
#zdrowie #zus #nfz #choroba
Jestem na zwolnieniu chorobowym ze względu na nagle powstałe problemy ze zdrowiem. Pojawia się problem. Miałem umówioną na jutro wizytę do specjalisty (pulmonolog). Kończą mi się specyficzne leki na astmę, których bez recepty nikt mi nie kupi. Mam na L4 wpisane 2 - chory może chodzić, jednak nie znam podejścia ZUS-u. Nie chcę z jednej strony narazić się ZUS-owi, z drugiej strony jutro kończą mi się tabletki
#zdrowie #zus #choroba

Jestem na zwolnieniu chorobowym ze względu na nagle powstałe problemy ze zdrowiem. Pojawia się problem. Miałem umówioną na jutro wizytę do specjalisty (pulmonolog). Kończą mi się specyficzne leki na astmę, których bez recepty nikt mi nie kupi. Mam na zwolnieniu wpisane "2" - chory może chodzić, jednak nie znam podejścia ZUS-u. Nie chcę z jednej strony narazić się ZUS-owi i stracić świadczenia, a z drugiej strony jutro kończą mi
Moje trzewia wracają do normy, w końcu... przez ostatnie 48h czułem się jak #!$%@? durszlak i wszystko co wypiłem "bo jeść nie mogłem" przelatywało przeze mnie jak wspomniane wcześniej sito... Przyznam że ostatnią jelitówkę miałem z 5 lat temu a mój żołądek jest niemal stalowy , odporność też na + bo choruje raz na dwa lata przez 2-4 dni. I jak jestem chory to jestem w takim szoku że pragnę aby mnie
2017 ja #!$%@?.
W kwietniu diagnoza Crohna, niedawno udało mi się opanować zaostrzenie. Tak się cieszyłam... a pod koniec roku zaczęłam źle widzieć na oko. Dziś byłam u okulisty, nic złego wewnątrz oka nie widać. Umówiłam się po niedzieli na rezonans. Boje się SM, mama na to chorowala. Jak ktoś z Was ma ochotę wysłać mi 3 gramy pozytywych myśli, to poproszę. Chętnie przyjmę.
#crohn #sm #stwardnienierozsiane #zdrowie #choroba #zalesie
O #!$%@? prawie umieram, widzicie #!$%@? tą wolę życia? To jest #!$%@? wola życia prawdziwego, chudego byka zwinnego, a nie jakiegoś spaślaka i możemy się walić w #!$%@?ę gala fighter, wyjebe ci #!$%@? lewego gorączko, to nawet się #!$%@? cwelu nie skapniesz. Jak ja #!$%@? zimny kompres pod nogą łapię jak mi pada, a ty coś perdolisz, że mi #!$%@?, ty #!$%@?. Zara cię walę na łeb
#heheszki #goraczka #choroba #ty #
Nie bój się na zapas. Ja się nacierpiałem tydzień po wycięciu nerki. Rokowania były przeciętne. Budowa guza, umiejscowienie, itp. wskazywały na groźnego #!$%@?. Moja diagnoza mówiąca o wycięciu nerki pojawiła się 5 dni przed świętami, ale święta spędziłem bez stresu bo tego chciałem. Oczekiwanie na wynik było jednym z najcięższych okresów mojego życia i rozumiem przez co przechodzisz i wiem też, że ciężko się nie martwić, ale spróbuj. Święta to mimo wszystko