via Android
  • 17
@gaga-jaga watpię, zapewne od jakiejś osoby której osobiście nie znam.
Zaznaczę ze oparte to jest o znicze na cmentarzu jak ktoś nie zauważył
  • Odpowiedz
@teraz_palimy_w_piekle

"Przyjmujący mnie lekarz, Profesor Tomasz Pawłowski był arogancki, cynicznie się śmiał i traktował mnie jak podczłowieka. Wizyta była bardzo nieprofesjonalna a lekarz Pawłowski nie sprawdził żadnego z moich dokumentów o tematyce psychiatrycznej i psychologicznej. Zachowywał się uszczypliwie i prowokował mnie gdy nie odpowiadałem mu na zadawanie przez niego pytania i to nie dlatego, że nie chciałem na te pytania odpowiadać, ale najzwyczajniej w świecie ich nie rozumiałem. Pytał mnie jakie
  • Odpowiedz
Drogie Wykopki,

Na początku chciałem powiedzieć, że to ostatni post związany z tą historią. Jeśli ktoś będzie ciekawy, co u nas w przyszłości, postaram się odpowiedzieć, ale nie będę już publikować żadnych aktualizacji, z wiadomych względów.

Dziś odbyła się uroczystość pogrzebowa. Przyszło wiele osób, tak wiele, że nie byłem w stanie zarejestrować wszystkich, którzy przyszli pożegnać. Jeśli ktoś z Was tam był, dziękuję z całego serca bo widziałem wiele nieznajomych twarzy. Pochowana została w
Gmeras - Drogie Wykopki,

Na początku chciałem powiedzieć, że to ostatni post związan...

źródło: temp_file859706454760030366

Pobierz
  • 120
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wczoraj po niecałych 13 latach pożegnaliśmy z rodzicami i bratem naszego kochanego kota, miał na imię Rocky. Był wybitnym kocurem, bardzo mądrym, kontaktowym, ciągle szukał interakcji, ale cenił sobie swoją niezależność. Do zwariowania kochał kurczaka, nie odpuścił żadnej okazji, żeby nam go trochę podebrać podczas obiadu. Mam setki wspomnień z nim związanych, byłam z nim bardzo związana mimo, że już od paru lat nie mieszkam w domu rodzinnym. W topce wspomnień jest
kujukuju - Wczoraj po niecałych 13 latach pożegnaliśmy z rodzicami i bratem naszego k...

źródło: temp_file84667767011542033

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Byłem, zobaczyłem, powspominałem wiele. Przyniosłem jej stare okulary z domu (bo nowe zgubili w pierwszym szpitalu) i założyłem na twarz, zawsze chodziła w okularach. Wymalowana jak nigdy, makijaż dodał jej co najmniej dziesięć lat. Złapałem ją za złożone dłonie – nie były już ciepłe jak zawsze, tylko lodowate z wiadomych względów. Ale na twarzy miała w końcu spokój. To było nasze ostatnie fizyczne spotkanie. Jutro pożegnanie ostateczne – bez kontaktu wzrokowego ani
Gmeras - Byłem, zobaczyłem, powspominałem wiele. Przyniosłem jej stare okulary z domu...

źródło: temp_file7961992155892953260

Pobierz
  • 104
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

pół roku temu mieszkałem w tym swoim zapyziałym bloku na trzecim piętrze z reksem – moim psem, kundlem co wyglądał jakby go życie poskładało z odpadków i jeszcze opluło na koniec. dzień jak każdy: wstałem, zaparzyłem herbatę, wylałem ją na podłogę bo ręce mi się trzęsą od stresu i kawy którą chleję jak wariat, no i włączyłem tv. politycy pieprzą farmazony, świat się wali a ja drę ryja na ekran jakby to
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
@Gmeras

4 lata temu byłem z żoną i dziećmi na wakacjach. Dzień jak codzień, odebrałem kilka telefonów z pracy, czytałem politykę i się w--------m na to co robią politycy. Rozlałem kawę.

Żona pływała na kajaku, w pewnym momencie chciała złapać ważkę i wypadła do wody uderzając głową o konar, w taki sposób że nie straciła przytomności ale zachłysnęła się
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1085
@Gmeras ()
siliłem się żeby coś napisać, ale wszystko wydaje się bez sensu.
Życzę Ci żebyś jeszcze odnalazł spokój i szczęście w życiu. Ty i Wasz Syn.
  • Odpowiedz
via Android
  • 1257
@BasTajpan byłem, odwiedziłem, porozmawiałem i powiedziałem do zobaczenia.

Mam w sobie smutek ale również cień ulgi że się nie męczy, bo nie ukrywajmy męczyła się.
  • Odpowiedz
Witajcie, moje kochane Mirki i Mirabelki!

Na początku chciałem z całego serca podziękować za każdą wpłatę na zrzutkę. Wasze wsparcie przerosło moje najśmielsze oczekiwania i jestem Wam za to ogromnie wdzięczny. Dziękuję każdemu z osobna, wszystkim 652 osobom, które postanowiły mnie wesprzeć.

Dziś udało się zakończyć formalności związane z dokumentami. Na stronie zrzutki widnieje już oficjalna informacja potwierdzająca, że wszystkie dokumenty zostały przedstawione i wiarygodność zbiórki została zweryfikowana.

https://zrzutka.pl/7rpkan
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Witajcie,
wasza hojność właśnie spowodowała że zrzutka przekroczyła 50000 potrzebuje jej zgody na prowadzenie zrzutki, jak ona to ma zaś podpisać jak jeszcze nie jest ubezwłasnowolniona. Z każdej strony pod górę , ku wa mać
Jak nie ubezpieczalnia to teraz to.

Najgozej że opis kierowany jest w moja stronę jako to "pomoc dla mnie"

Potrzebuje
  • 63
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Gmeras: ej ale czy to nie jest tak, że to jest automatyczna informacja po osiągnięciu progu i nikt nie weryfikował po prostu treści?
Pamiętaj, że zrzutka jest dla ciebie, na twoje dojazdy, na opiekę psychologiczną dla twojego dziecka.
Nie ma nic o tym, że pieniądze są dla żony, tylko jest opisany przypadek żony, której zachorowanie spowodowało taką u ciebie sytuację finansową.

Wypełnij te dokumenty, tak jakby to była zbiórka pod pomoc dla ciebie.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 216
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ehh. Muszę się pożalić, bo aż mnie serce boli na myśl o stracie kompana.
Kot Staszek, 18 letni staruszek - w ostatnich dwóch latach widać było że się zestarzał, mniej wariował, szybciej się męczył, ale stał się kochaną niezdarną przylepką. Wczoraj osowiały, wieczorem i w nocy osłabł, coś ewidentnie mu dolegało, kot coraz słabszy i miałem tylko nadzieję, że wytrzyma do rana żeby popędzić do weterynarza. Niestety, nie wytrzymał.
Tyle lat razem
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kannabis pewnie dlatego jak przyjeżdżam do rodziców to Kiciuś jeszcze po Krokach poznaje, że idę. Potem się tuli na rękach do karku i ciągnie do zabawy w sposób który tylko dla mnie jest ( ͡º ͜ʖ͡º)
A jestem tam 2 razy w roku i kot ma zaraz 12 lat.
  • Odpowiedz
Witajcie, obserwujące Mirki. To, że wciąż mam głowę na karku, wydaje się niewyobrażalne. W poprzednim poście wspominałem, że młody zaczął się rozchorowywać. Wczoraj byłem u lekarza, który stwierdził, że wszystko jest w "porządku" i zalecił leczenie objawowe. Jednak w nocy coś mnie zaniepokoiło w jego oddechu, więc pojechałem na nocną pomoc, gdzie po osłuchaniu otrzymaliśmy skierowanie do szpitala. Diagnoza: nieszczęsne zapalenie płuc. Ehh... Teraz leżymy w szpitalu i odpoczywamy.

Za dnia babcia
Gmeras - Witajcie, obserwujące Mirki. To, że wciąż mam głowę na karku, wydaje się nie...

źródło: temp_file7194144215788755875

Pobierz
  • 124
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chciał bym przekazać oficjalne podziękowania dla super użytkowniczki @klawaw od mojego syna za super paczkę. Syn bardzo dziękuję, miło się na serduszku zrobiło. Kolorowanki poszły w ruch ( ͡º ͜ʖ͡º) dinozaurów się trochę boi może się do nich przekona, za przekąski również dziękujemy () koty zadowolone z kartonu takie ładne pudełko nie chcą oddać ( ͡º ͜ʖ
Gmeras - Chciał bym przekazać oficjalne podziękowania dla super użytkowniczki @klawaw...

źródło: temp_file4029051690291396104

Pobierz
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Witajcie obserwujące Mirki, aktualizując wątek jak już większość wie z różowa jest bardzo źle, nie ma z nią żadnego kontaktu ani nie wykonuje żadnych ruchów ciałem tak zwany stan wegetatywny, nadal jest wentylowana mechanicznie przez respirator, stan leczenia na Intensywnej Terapii dobiega końca, wspólnie że szpitalem organizujemy jej Zakład Opieki Leczniczej tu duże podziękowania dla SCCS w Zabrzu za duża chęć pomocy. Różowa prawdopodobnie pojedzie do Krakowa który jest chętny ja przyjąć
  • 163
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
@Gmeras

Śledzę Twoja historie, zapewne dlatego że u mnie w rodzinie bo ciężkim udarze mam bliską osobę, która wymaga teraz całodobowej opieki.

To co sprawiło że najpierw poleciłem Ci wykłady ajahna brahma było to, ze zobaczyłem jak mocno to przeżywasz. Że żyjesz tym co się stało przez 24
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: a ja myślę, że każdy z nas jest mądry, póki nie znajdzie się w takiej sytuacji (i obyśmy się w niej nie znaleźli). @Gmeras przeżywaj cała sytuację tak, jak potrzebujesz i czujesz, a nie jak Mirki Ci kazały (chociaż nie wątpię w dobra wolę, pewnie OP chciał dobrze)
  • Odpowiedz