pół roku temu mieszkałem w tym swoim zapyziałym bloku na trzecim piętrze z reksem – moim psem, kundlem co wyglądał jakby go życie poskładało z odpadków i jeszcze opluło na koniec. dzień jak każdy: wstałem, zaparzyłem herbatę, wylałem ją na podłogę bo ręce mi się trzęsą od stresu i kawy którą chleję jak wariat, no i włączyłem tv. politycy pieprzą farmazony, świat się wali a ja drę ryja na ekran jakby to
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach