JDG, bez VAT, stare miejsce to adres zameldowania, więc korespondencja dalej śmiało mogła trafiać (a mam i tak wirtualną skrzynkę). Jedyny problem, to zmiana województwa, więc rozliczenie roczne poszło na US innego województwa. Podatki zapłacone, wszystko generalnie raczej okej.
Może ktoś ma doświadczenie w byciu takim gamoniem? Mam się















Ale rozchodzi się o jakaś pierwszą mniejszą nieruchomość, PRLowskie garaże u mnie kosztują jakieś 60-100k za śmieszne 18m2 kupione za karton wódki w latach 70 jak Gierek budował bloki w okolicy. Jak łatwo się domyśleć takie 80k za pokój