Lepiej z #bezsennosc ! O 22 tak mnie zmogło, że gdy tylko wróciłem do domu po 23 wskoczyłem do wyra. Oczywiście mimo zmęczenia ciężko, więc wziąłem zolpi, i usnalem. O dziwo żadnych koszmarów, ale sny też mega jakieś pozytywne nie były. Mimo wszystko obudziłem się o 6, całkiem wyspany, no i jest nadzieja, że wieczorem będę już zmęczony.
Tylko w pokoju sobie posprzątać i zrobić coś produktywnego by się zdało.
#dziendobry
@Karol_Bovary: No fajnie jeszcze nie mam. Fajnie mialem zasypiajac przed 21 i wstawajac o 5 rano. Potem zostały stwierdzone u mnie zaburzenia snu, kilka dób bez spania to była norma, brak chęci do życia, nic. Póki co staram się to wyprostować.
Nie wytrzymam z matką w domu.

Od gimnazjum, czyli jakichś 4 lat, mam zaburzenia związane ze snem. Po prostu - nie potrafię zasnąć w nocy, o "ludzkiej porze". Choćbym padał na pysk - nie zasnę w nocy, a jak już, to bardzo nietrwale, budzę się niewyspany.
Ostatnio wszystko się pogorszyło, potrafiłem nie spać 4 doby, mimo usilnych prób. Lekarz stwierdził zaburzenia snu, skierowanie do psychologa i takie pierdu pierdu.
Dzisiaj nie wytrzymałem
Mirki i Mirabelki z #bezsennosc

Coraz mniej sypiam. Kiedyś to było około 6 h i dawałem spoko radę. Teraz jest to już max 4h na dobę i zaczynam się zastanawiać nad sobą. Z zasypianiem nie ma kłopotu. Głowa do poduchy i śpię, ale po 4h wierzgam się jak #!$%@? i tylko męczę.
Chyba nie jest to normalne??
Wędrować do lekarza??
#pytanie
@Szrlh: Woda, drożdże, łyzeczka cukru, 2 łyżki mąki. Wymieszać na konsystencję płynną. Zostawić na 15 minut. Mąki tyle ile chce się mieć bułek, dodać do niej to co odstało, łyżeczka+ soli (najwyżej łyżka). Ugniatać aż będzie ciepłe i jednorodne, ma być też mokre, odchodzące od dłoni. Zostawić uformowane bułki na 30 minut do godziny. Posmarować masłem/mlekiem/oliwa. 250 stopni 25 minut pieczenia.
Mirki, mam problem ze snem
Sypiam 8-9 godzin, staram się budzić wg sleepyti.me, aby wstawać wyspanym, według cykli snu. Ale od 2 tygodniu coś się zepsuło.
Wcześniej fazy snu głebokiego trwały około 5 - 6 godzin i wstawałem wyspany, pełen energii na cały dzień, reszta to sen płytki.
A teraz? Fazy snu głębokiego trwają około 2-3 godziny, reszta to płytki sen. Budzę się w nocy kilka razy, na chwilę. I chociaż rano
@uppss: właśnie podładowywałam Kindla, ja jestem nieuleczalnym molem książkowym ;) w zeszłym roku miałam średnią 2-3 dni na jedną książkę, w tym będzie tych książek mniej mniej bo matura na karku, ale generalnie szybkie czytanie (nie chodziłam na kursy, po prostu bardzo dużo czytałam i ogólnie jestem wzrokowcem) nie odbiera mi przyjemności z niego.