Nie śpię od 20 godzin i nie jestem senna. Wręcz przeciwnie, czuję się aż nadto pobudzona i zaczyna mnie to przerażać ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Od poniedziałku jestem chora, a od wczoraj przyjmuję lek na kaszel, nie sądzę żeby to miało jakiś wpływ, bo w działaniach niepożądanych pisze senność, a nie nadpobudliwość. Nie bierę narkotyków ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Ktoś tak miał z Was
Jak przestawić się na tryb dzienny?
Jestem typową sową, rano nie mogę się dobudzić, a wieczorem zasypiam z ogromnym trudem. Jestem ostatnio na dłuższym zwolnieniu chorobowym i chodzę spać coraz później (3-4 rano), a budzę się z wielkim wysiłkiem koło 12.00. Na studiach, jak miałam wolne, chodziłam spać koło 5-6, a budziłam się po 13-14.
Jest to dość problematyczne, ponieważ na codzień pracuję i studiuję zaocznie, więc przydałoby się żyć w normalnym
@bagatela: Miałem to samo z dziećmi - w wakacje chodziły spać coraz później. Wyprostowanie tego jest uciążliwe i potrzeba sporo samozaparcia, ale jedyne co u mnie działało to codzienna pobudka o tej samej godzinie - 6:00. Wstawać tak trzeba co najmniej tydzień. Po pewnym czasie zegar biologiczny się przestawia i zaczniesz wcześniej usypiać. Jeżeli po miesiącu nie przyniesie to efektu to może warto skoczyć do lekarza i pogadać o kłopotach ze
Kto dostaje palpitacji na samą myśl, że zbliża się czas snu, podczas gdy nie spało się jednorazowo dłużej niż godzinę od #!$%@? wie kiedy?
Wczoraj było ciekawie, bo w tej typowo bezsennościowej mgiełce pomiędzy jawą a snem, gdzie nie ma żadnych obrazów, gdzie czuje się ciało, ale nie można samodzielnie myśleć, nagle przed oczy wypełzła mi krzycząca, demoniczna, udręczona twarz. Jedyny obraz przez 8 godzin przewracania się z boku na bok.
#
@lazer: oj, byłem u lekarza i przerobiłem estazolam, zolpic, relanium - to legalnie, na recepte. Z neta zamawiałem etizolam, klonazolam, flubromazolam. Wszystkie te specyfiki działają pięknie, doskonale. Problem w tym, że kiedy przestaje się je brać, problem z bezsennością powraca, a co gorsza pojawiają się objawy abstynencyjne, które uniemożliwiają normalne fukcjonowanie w ciągu dnia. Kilka domowych detoksów polegających na tygodniowym zmniejszaniu dawek leków nasennych już zaliczyłem, tylko po to, żeby znów
Wszyscy się żrą o tych uchodźców - przyjmować, nie przyjmować. Bardziej konserwatywne państwa mają w tym wypadku rację, co chyba widać po ostatnich wydarzeniach. Osobiście jestem za nieprzyjmowaniem, ale.. Wojna to wojna, nie ważne w czyich interesach, śmierć to śmierć i nigdy nie jest niczym usprawiedliwiona. Wg. mnie najlepszym możliwym wyjściem w obecnej sytuacji tak by wilk i owca była cała, a przy tym nie cierpiały i tak już nadszarpnięte stosunki pomiędzy
@Luther: jakoś Ukrainiec sobie potrafi przyjechać i coś znaleźć. i to pewnie pracę, którą sobie ty rączek nie będziesz brudził.
@fredzio12: to ZMUŚ ludzi do zrezygnowania z wygodnego dla nich życia teraz, na rzecz wygodnego życia kiedyś ich i społeczeństwa. jak sobie wyobrażasz zmuszanie kobiet na JUŻ i to nie tylko do jednego dziecka, ale do kilku. nie mówię, że imigranci to droga dla Polski. imigracje do Niemiec pracowników zza