Szukam w Warszawie poleconego psychiatry i psychoterapeuty od #adhd i #autyzm #asperger . Chodzenie do losowego psychiatry mija się z celem, bo wizyta to 2 minuty na przepisanie recepty i elo, nie jestem ćpunem, żeby iść tylko po receptę. Do tego chciałbym zacząć terapię
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#autyzm

W drodze do pracy widzisz znajomego, ale niepodbiegasz do niego i nie zagadujesz, tylko idziesz za nim. I w pracy się dopiero z nim witasz.

Robisz tak?

  • Tak 61.8% (21)
  • Nie 17.6% (6)
  • Czasami 20.6% (7)

Oddanych głosów: 34

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jestem upośledzony czy #office365 nie da się używać jak normalnego offica na kompie? Ściągałem aplikację ale nic mi się nie otwiera. Korzystam na razie z wersji w przeglądarce ale wolał bym normalnie.
Pomocy #autyzm #office
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Podobno jest zaskakujące pokrewieństwo współwystępowania autyzmu i chorób skóry. To by się zgadzało bo mam zespół Aspergera i łojotokowe zapalenie skóry, często nawracający trądzik, różne alergie skórne i możliwe, że raczkującą łuszczyce. Same choroby autoimmunologiczne. Odpad genetyczny
#przegryw #autyzm
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W szkole byłem wyrzutkiem. Na lekcjach siedziałem sam w ławce, a na przerwach w samotności podpierałem ścianę. A po szkole przygnębiony i zmęczony, leżałem w łóżku i bezczynnie patrzyłem się w sufit. Stan psychiczny coraz bardziej dewastował się dzień po dniu Przyjemność i satysfakcja z życia stopniowo malała. Mroczne to były czasy, jednak nie mniej mroczne niż dzisiejsze
#przegryw #autyzm
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kompletnie nie radzę sobie że stresem. Wystarczy chociaż lekko dla mnie stresująca sytuacja i już jest klapa. Najbardziej utwierdziło mnie w tym przekonaniu prawo jazdy, które próbuje zdać. Wystarczy że instruktor coś skrytykuje lub poinformuje mnie o błędzie i już jestem cały zestresowany, a przez stres zaczynam robić więcej błędów i zamyka się błędne koło spoerdolenia XDDD.

Niestety stres towarzysz mi nawet w prozaicznych codziennych sytuacjach. Zdarzyło się, że poszedłem gdzieś dorywczo do
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czuję taki dziwny zgrzyt. W ostatnich latach bardzo poprawiłem swoje zachowanie. W różnych aspektach. Jeśli chodzi np. o moje poczucie humoru. Miejsce i czas kiedy można żartować, i do kogo. Staram się też za często nie narzekać na rzeczy które mi nie pasują. Nie używać za często "shock value" w swoich wypowiedziach. Generalnie staram się mówić mniej i bardziej z sensem, tak bym to nazwał. Po części jestem z siebie zadowolony, ale
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Join_Da_Tag: Bo to trzeba się hamować przed rzeczami, które mogą mocno obrażać innych. Jednak, gdy trafi się żart lub odpowiednia okazja - to właśnie wtedy zażartować. Nawet jeśli ktoś z kijem ma się obrazić. Bez tego jest się niewyrazistym nikim i tak jest się postrzeganym.

Może popracuj nad wprowadzaniem w żart, żeby rozwiać wątpliwości, co do twoich zamiarów, zanim wystąpią.
  • Odpowiedz
Często rozmawiam sam ze sobą we własnych myślach. Wygląda to tak, że wyobrażam sobie, że rozmawiam z jakąś osobą, na przykład ze swoją mamą, lekarzem czy nawet z osobami z którymi już dawno nie mam kontaktu, albo z którymi nigdy nie rozmawiałem, lub przemawiam publicznie przed dużą grupą. Często opowiadam o czymś co mnie interesuje np: opowiadam komuś o mitologii Śródziemia, albo jakieś historyjki z mojego życia.

Praktycznie cały czas prowadzę takie
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TinfangTrel też tak mam, niestety w pakiecie z ruminacją czyli jak ktoś mnie skrzywdzi to cały czas prowadzę rozmowę z tą osobą aby się zabezpieczyć na wypadek kolejnej toksycznej rozmowy, ciężko to przerwać. A tak to przemowy plus rozmowa o zainteresowaniach jakbym robiła prezentację sama dla grupy siebie xD
  • Odpowiedz
Pamiętam, że w przedszkolu inne dzieci dokuczały mi i nie chciały się że mną bawić. Często wtedy płakałem i wołałem mamę. Już wtedy zaczynałem być społeczny i nie lubiłem chodzić do przedszkola, przebywać wśród rówieśników
#przegryw #autyzm
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam dosyć ograniczony wachlarz zainteresowań. Odkąd pamiętam jest to: historia (średniowiecze i starożytność), kosmos i ostatnio bardzo intensywnie mitologia Śródziemia. Mam jeszcze w planach zainteresować się mocniej prawdziwymi mitologiami: nordycką i fińską bo wydaję się być dla mnie najciekawsze. O innych rzeczach praktycznie nic nie wiem, mało mnie interesują
#przegryw #autyzm
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@gisot: Z tego co wiem to większość ascetów pustelników mogła być autystami. Takie osoby cieszyły się wielkim społecznym szacunkiem, często zostawali też uznawani za świętych przez kościół
  • Odpowiedz
Chciałbym mieć dobry nastrój przez większość czasu. Niestety mam bardzo często spadki nastroju. Ale odkąd odizolowałem się od ludzi jest znacznie lepiej, gdy chodziłem do szkoły miałem ciągle skrajnie niski nastrój, byłem nieustannie przygnębiony i drażliwy. Teraz mam taki mieszany nastrój przez większość czasu
#przegryw #autyzm
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Już tak się nauczyłem umiejętności interakcji z ludźmi, że wiem, że trzeba się uśmiechać, jak ktoś coś powie. Tylko nie, kiedy mówi coś bardzo poważnie.

#przegryw #autyzm #asperger
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Urodzenie się z autyzmem skazało mnie praktycznie na społeczną izolację. Nie umiałem z nikim nawiązać relacji, a wszelkie próby wywoływały we mnie negatywne uczucia. Odrzucałem ludzi samym sposobem bycia . Z wiekiem się to tylko coraz bardziej pogłębiało. Nie mogło się skończyć to inaczej niż kompletnym odizolowaniem się od rówieśników i pogodzeniem się z samotnością i trwa to do tej pory
#przegryw #autyzm
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wydaje mi się, że jeśli masz autyzm to nie ważne jaką masz osobowość, pasje czy charakter i tak będziesz nieatrakcyjny dla płci przeciwnej (kobiet), co najwyżej możesz liczyć na "przyjaźń". Jednym z ratunków, może być urodzenie się z ponad przeciętną atrakcyjnością fizyczną albo wysokie zarobki, ale i tak w takim przypadku jesteś znacznie w tyle w porównaniu do osób neurotypowych z podobnym wyglądem
#przegryw #autyzm #asperger
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@basicname0: Takie osoby mają przerąbane po całości, zwłaszcza w środowisku które promuje dynamiczność i bycie jak najbardziej ekstrawertycznym na każdym calu. I to dotyczy zarówno kobiet jak i mężczyzn, o ile zależy im na poprawie swojej sytuacji życiowej, biorąc pod uwagę pomoc osobom ze spektrum.
  • Odpowiedz
Po tym jak nie zdałem egzaminu na prawo jazdy zdecydowałem się na dodatkowe godziny z innym instruktorem
Ogólnie nowy instruktor lepiej tłumaczy i bardziej konkretnie, ale jednocześnie jest bardziej ostry XD, a z moim wrażliwym charakterem nie do końca to dobrze dziala. Pomimo, że już tyle jeździłem na tych jazdach to dalej hujowo jeżdżę XD. Wystarczy bardziej skomplikowana sytuacja na drodze i wszystko mi się poerdoli, niestety jestem dość nieogarnięty i często
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jkl777: a prawdziwa nauka jazdy zaczyna się dopiero po egzaminie, jak przestaną ci się już mylić pedały i trząść kolana ze stresu, że jedziesz "sam". Po kliku tygodniach jeździsz już dynamiczniej, dostosowujesz prędkość do innych aut, uczysz się swoich tras trochę na pamięć (co jest zdrawdliwe) i czujesz się coraz pewniej i pewniej aż zaczynasz przeginać i szarżować. Parę gaszących temperament sytuacji na drodze i się uspokajasz na dobre.
  • Odpowiedz
@Jkl777: znowu temat prawka się pojawia na tagu. To ja też się pochwalę: 34 lvl i dalej bez prawka. Ostatni raz podchodziłem do egzaminu latem na 24 lvlu, więc wkrótce mija 10 lat. Oblałem już chyba na placu manewrowym, bo nie przypominam sobie żadnych scen z jazdy po mieście. Więcej grzechów nie pamiętam, serdecznie je wszystkie p$%olę
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#zalesie #gorzkiezale #depresja #pytaniedoniebieskichpaskow Chodziłem przez rok do psychologa i dawało to efekty nawet, mimo że nie była terapeutką. Potem mi się przydarzyła przerwa rzędu pół roku i zastanawiam się czy wrócić do tej psycholog. Właśnie w tym momencie jestem w życiowym dole. Problem w tym, że to baba i co za tym idzie, nie rozumie pojęcia honoru. Większość moich

Wrócić na terapię czy nie?

  • Wróć 47.4% (18)
  • Nie warto 39.5% (15)
  • opcja 3 13.2% (5)

Oddanych głosów: 38

  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Po prostu radze ci byś poszedł sobie pobiegać, na przerwie poopalaj się z 30 minut, wracając do domu weź zimny prysznic i będzie wszystko dobrze, dodaj do tego 3 razy w tygodniu trening siłowy, ogranicz socjal media i u----i, cukier.
  • Odpowiedz
@NzeroZeroB: zaakceptować i masz wtedy 2 wybory: maskować albo nie maskować. Wybierz tak żeby Ci było lepiej. Można się niby bawić w leki wspomagające czy n-------i, ale to magicznie nie rozwiąże problemów
  • Odpowiedz