Ja jednego naprawdę nie rozumiem u ludzi. U mnie w pracy na przykład ciągle narzekają, że są wykorzystywani, zbytnio obłożeni pracą, zmuszani do darmowych nadgodzin. Czasami ktoś mówi na głos coś w stylu „życie jest ciężkie”, albo do młodego, że "będzie już tylko gorzej hehe". Mimo to każdy z nich ma dzieci. I ja się zastanawiam, bo skoro dobrze wiedzą, jak jest źle to po co zmuszają innych do przechodzenia przez to
  • 50
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio znajoma ze studiów, która zawsze była raczej anty dzieci, zaczęła gadać, że może bo niektóre dzieci są "takie słodkie".
Zastanawiam się czy chociaż przez chwilę pomyślała, że to dziecko też będzie kiedyś dorosłe, będzie z---------ć do śmierci albo mieć problemy z bezrobociem, będzie cierpieć, czeka je starość, śmierć... Ale założę się że nie, pewnie jej myślenie skończyło się na małym, słodkim bombelku, kto by się przejmował co będzie dalej. Nataliści są
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 17
@Paradox3p: I to że czasem potrafi być fajnie ma uzasadniać sprowadzanie kogoś bez jego zgody na ten niesprawiedliwy świat? Dopóki ktoś nie istnieje to można temu wszystkiemu zapobiec, jak już istnieje to nie.
  • Odpowiedz
skąd wziął się w ogóle pomysł że w życiu na być tylko dobrze


@Paradox3p: pytanie brzmi skąd się wziął pomysł, że może nie być dobrze xd skoro już istniejemy bez pytania nas o zdanie i wszyscy po jakimś czasie po prostu przestaniemy istnieć to czemu człowiek miałby się godzić na cokolwiek innego niż wygoda i komfort?
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czemu ja nie mogę zmusić kogoś do niewolniczej pracy w mojej firmie a w przypadku prokreacji już nie ma z tym problemu, nie jest to dla was choć troche analogiczne? Moje dziecko będzie zmuszone spełniać swoje potrzeby od których nie będzie mogło się uwolnić, będzie robić to aż do śmierci a jeśli nie... czeka je kara w postaci cierpienia. Ja podpisuje za niego umowę o pracę. Jakim cudem to miałoby być w
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Klusiu_: Ktoś podejmuje za ciebie decyzję prawem natury. A potem słyszysz, że życie to 'szansa', mimo że przecież nigdy jej nie potrzebowałeś. Rozwala mnie mówienie komuś, że jest kowalem kowalem losu albo że trzeba walczyć o życie. Did I sign up for this shit?
  • Odpowiedz
  • 8
@Klusiu_ ale sporo ludzi robi to celowo.

Powołuje na świat nowe życie aby pracowało i pomogło im na starość.

Schemat ponziego streszczony w powiedzeniu " kto ci poda szklankę wody"
  • Odpowiedz
@Kamenes: Jeszcze rozumiem jak ktoś jest bogaty i może ustawić dzieciaka na całe życie, bo taki rodzic faktycznie może myśleć że robi coś dobrego, że jego potomek będzie szczęśliwy, dostanie dobry start, dobre geny itd.
Ale to r0bactwo kołchoźnicze, które jedyne co ma do przekazania potomstwu to bieda, stres i swój robaczy los to xD Dobrze, że demografia leci na ryj, może trochę dzięki temu, że ludzie powoli ogarniają jak
  • Odpowiedz
Wprawdzie tylko w odniesieniu do człowieka można powiedzieć, że prokreacja jest niemoralna, bowiem generalnie tylko ludzie posiadają zdolność do rozpatrywania prokreacji w kategoriach moralnych, ale faktem jest, że narodziny są taką samą krzywdą dla wszystkich istot zdolnych do odczuwania - zarówno ludzi jak i zwierząt pozaludzkich. Ludzie mogą powstrzymać się od prokreacji, zwierzęta zaś, którymi powodują ewolucyjne instynkty, takiej możliwości nie mają, a zatem winić za czynione zło ich nie można. Dlatego
  • Odpowiedz
@Xvenowski:

Hm, kto wie, a jesli ludzi by zabrakło, to może by w końcu z czasem jedzenia by brakło, więc i zwięrzęta by z głodu powymierały?

Gdyby ludzie nagle zniknęli, to zwierzęta domowe, jak psy czy koty, faktycznie mogłyby w znacznej większości wymrzeć z głodu. Ale zwierzęta dziko żyjące poradziłyby sobie tak samo, jak sobie radzą teraz.
  • Odpowiedz
Evelyn Stoker : You know, I've often wondered why it is we have children in the first place. And the conclusion I've come to is... At some point in our lives we realize things are screwed up beyond repair. So we decide to start again. Wipe the slate clean. Start fresh. And then we have children. Little carbon copies we can turn to and say, "You will do what I could not.
ZabyWkaluzyWlesie - Evelyn Stoker : You know, I've often wondered why it is we have c...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Powiedzcie mi, co daje rodzicom prawo żeby w imieniu dzieci podpisać umowę która zobowiązuje je do zaspokajania głupich potrzeb pod groźbą cierpienia? W realnym życiu jakby rodzice mogli podpisać za was umowę o prace która zmuszała by was do dożywotniej pracy w jakiejś firmie, nikt normalny by tego nie popierał... no ale dostajecie swoje wynagrodzenie, więc wszystko jest w porządku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Takie są oto argumenty
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co jeżeli ktoś pomyli bycie bogiem z byciem dzieckiem z Omelas? Jak zastanowicie się naprawę dobrze, to oba pojęcia oznaczają de facto to samo. BTW kiedyś już o tym pisałem. Z tym że nie potrafiłem tego tak naprawdę dobrze zrozumieć. Ja to czułem intuicyjnie, wydawało mi się że rozumiem tę zależność. Ale to jest dużo prostsze, niż się wydaje. Dobrym wyznacznikiem tego, że coś się naprawdę rozumie, jest umiejętność wyjaśnienia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dlaczego ludzie teraz są tacy delikatni jeśli mowa o wychowaniu dzieci? 75% moich znajomych przeżywa jedno dziecko jakby się czworgiem obłożnie chorych rodziców opiekowali.
Dawniej dzieci w rodzinie było 3 i więcej, nie było takich wózków, pieluch i czego tam jeszcze jak teraz, pracowało się głównie fizycznie, był mniejszy socjal, mniej wolnego itd.... a teraz chłop ma jedno dziecko, przychodzi do roboty i płacze że nie wyrabia bo młody ma katar on
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@czlowiekbutelka: wbrew pozorom, z jednym dzieckiem jest ciężej niż z 2, jeśli jest mała różnica wieku. Jak ma się jedno, to ono non stop ciągnie do rodzica, bo nie ma nikogo innego. Jak jest 2, to oni naturalnie ciągną przede wszystkim do siebie i łatwiej ich i koło nich ogarniać
  • Odpowiedz
Cóż za ironia.

Pod postem w którym natalista oświadcza. Że każde życie ma wartość nawet te przepełnione cierpieniem

Wielu natalistów stwierdziło. Że dobrym rozwiązaniem dla antynatalistów jest popełnienie s........a

Uwielbiam
galek - Cóż za ironia.

Pod postem w którym natalista oświadcza. Że każde życie ma wa...

źródło: temp_file7591758373879421045

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 12
@galek: najbardziej przeruchany "argument" ever, aż chce się rzucać elektrodowe "używaj klawisza szukaj bo temat wałkowany wiele razy". A na biologii spali to i o instynkcie przetrwania też nie słyszeli.
  • Odpowiedz
Zauważyliście, jaki @kopawdupeswiniom jest odklejony i bredzi coś na temat obiektywnych faktach dotyczących rzeczywistości, choć w rzeczywistości tylko jego urojeń umysłowych twierdząc, że nie ma życia po śmierci podczas kiedy jest równe zero dowodów naukowych na to, podczas kiedy zmarli dali nam znaki? Choroszcz już czeka na niego choć mu raczej nie pomoże. #antynatalizm #beka #bekazantynatalistow
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy wy też gadając z natalistami macie wrażenie jakbyście rozmawiali z szympansami? xd Uga buga uważam, że antynatalizm powinien być uwzględniony w testach na iq albo w rozmowach kwalifikacyjnych, wtedy od razu wiadomo na co intelektualnie stać daną osobę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#antynatalizm
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

O co chodzi z tą "warością" życia u natalistów?

To jest jakieś biologiczno społeczno religijne mambo dżambo w stylu:

Życie jakie by nie było to jest lepsze od nieistnienia

Nawet
galek - O co chodzi z tą "warością" życia u natalistów?

To jest jakieś biologiczno s...

źródło: temp_file402002507388557531

Pobierz
  • 126
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@galek: ja nie rozumiem z kolei dlaczego antynatale mają takie wąty, przecież zawsze możecie przestać istnieć. skoro to lepszy stan to po co szukacie wymówek? są metody, wystarczy ruszyć głową.
  • Odpowiedz
  • 133
@Elberus: @haabero
Odnoszę wrażenie, że wy na siłę próbujecie robić z tej dyskusji coś osobistego i całkowicie wam umyka to o czym w ogóle tutaj sie rozmawia przez takie spłycanie tematu, nie chodzi o to czy wam sie dobrze żyje i czy jesteście szczęśliwi.
Pomyślcie na chwile, że nie jesteście pępkiem świata i sprobujcie spojrzeć na świat z perspektywy szerszej niż wasza wieś rodzinna.

Dyskusja tyczy sie oceny etyczności
  • Odpowiedz