Ludzie mówią, że świat nie jest taki zły, ale:

- co dziesiąta osoba głodująca i zarabiająca mniej niż 2 dolary dziennie,
- Niesamowicie drastyczne zmiany klimatyczne,
- Wojny dla kilku rządnych krwi, statusu i władzy wodzów pod płaszczykiem patriotyzmu i dbania o ojczyznę, 0,2 mld ludzi tylko w 2023 roku uciekających z kraju przed durnymi wojenkami,
- Różne zaburzenia dotykające prawie każdego,
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@enron: "zapewnić" xD Poza tym to nie są wymówiki tylko ukazanie tego, z czym być może będzie musiało mierzyć się moje potenvjalne dziecko
  • Odpowiedz
Wszystkie powody dla których ludzie robią dzieci sprowadzają się do "bo chcę", ale to bezdzietni ciągle muszą słuchać jakimi to są egoistami, że nie sprowadzili na świat nowego podatnika czy niańki na starość.
Czy tacy altruistyczni rozpłodowcy chociaż przez chwilę pomyśleli, że nowy człowiek nie potrzebuje zaistnieć i nie robią go w jego interesie tylko dla zaspokojenia własnych potrzeb?
#antynatalizm
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 9
@takJakLubimy nie ma czegoś takiego jak osobniki słabe oraz silne.

Jest chwilowy okres w którym jesteś na tylko zdrowy aby się rozmnożyć.

Osobnik silny momentalnie przestaje być silny kiedy np dostanie raka lub uderzy w niego rozpędzone auto
  • Odpowiedz
Ostatnio zadałam tutaj pytanie dotyczące tego, czy nataliści woleliby urodzić się w losowym miejscu na świecie z losową rodziną, jednak nie uzyskałam ani jednej odpowiedzi.

Popytałam zatem natalistów na żywo i odpowiedź była jednoznaczna, że nie, mało tego powiedzieli, że to "sytuacja w której nikt na świecie nie chciał by się znaleźć". (A każda osoba na świecie się w niej znajduje)
Czy wobec tego można wysnuć teorię, że prokreacja ogólno-globalnie jest moralnie
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Karo8665: Wniosek jest oczywisty, ale natalista powie ci, że przecież jego dziecko nie urodzi się w losowym miejscu w losowej rodzinie, on się postara żeby dziecko miało dobre życie, więc i tak je zrobi.
  • Odpowiedz
  • 5
@666-666: Czyli wychodzi na to, że dla natalistów "życie ma wartość samą w sobie" a "cierpienie uszlachetnia i pozwala odczuwać szczęście" ale tylko w ich akurat dobrze trafionym, wylosowanym konkretnym światku a ogólnie to wartości jednak nie ma i nie warto ryzykować.
  • Odpowiedz
Jak ktokolwiek zdrowy może stwierdzić, że 70% szczęśliwych ludzi to dobry wynik? Zastanawialiście sie kiedyś co to oznacza dla tego człowieka jeśli znajdzie się w tych 30%? Jak się poczujesz jak lekarz ci powie, że szansa na przeżycie twojego dziecka to 70%? "O jak dużo!"- nie. Będziesz przerażony, że twoje dziecko może umrzeć.

Znalezienie się w 30% nieszczęśliwców nie jest niczym błahym i trzeba mieć naprawdę dobry powód żeby "wrzucać" ludzi do
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@enron:

dlaczego porównujesz brak odczuwania szczęścia z absolutną tragedią jaką jest śmierć dziecka?


Porównuję żeby pokazać, że bycie w 30% nieszczęśliwców jest ogromną tragedią a nie czymś błahym (a wydaje mi się, że ludzie tak zakładają, widać to po tym jak optymistycznie podchodzą do tej sprawy, są nawet odklejeńcy co 51% już uważają za dobre szanse
  • Odpowiedz
Wyjaśni ktoś o co tu chodzi? Dlaczego zawsze ludzie uciekają z państw komunistycznych do kapitalistycznych, a nie odwrotnie?


#antynatalizm #socjalizm
@BlueTony +34
@wfyokyga: Dziwne, że to zawsze z państw komunistycznych uciekają do kapitalistycznych, a nie odwrotnie. Może jakiś specjalista z tagu #antykapitalizm wyjaśni. Dziwne.
BlueTony - Wyjaśni ktoś o co tu chodzi? Dlaczego zawsze ludzie uciekają z państw komu...

źródło: ucieczkanrd

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co myślisz o świadomości? Po śmierci przepadniesz na zawsze i będzie wieczna nicość? Co jeżeli Twoja świadomość to jakaś stała matematyczna, coś jak PI? Ludzkość teoretycznie może doprowadzić do ekstynkcji lokalnej, nie możemy wylecieć poza układ słoneczny. Wszechświat może być nieskończony, a przy stałej świadomości pojawisz się lata świetlne od Ziemi.

Jeżeli każdy inteligentny gatunek we wszechświecie doprowadzi do ekstynkcji lokalnej zamiast minimalizować cierpienie, to świadomość nie będzie mieć szansy na pojawienie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SuperTimor435: Chyba nikt tu nie jest na tyle kompetentny, by dyskutować o tym na poziomie akademickim. Podstawy każdy zrozumie dzięki sztucznej inteligencji, wystarczy jej napisać by wytłumaczyła to łopatologicznie, a jeżeli są jakieś niejasności to dopytywać. Polecam chat.deepseek.com (deepthink r1) lub aistudio.google.com (gemini 2.0 pro, gemini 2.0 flash thinking) lub chatgpt.com (reason).

Ja tylko gdybam. Chyba nikt nie zna odpowiedzi na te pytania, więc chyba się nie wygłupiłem, ale może
  • Odpowiedz
@koci_maba: Najpierw udowodnij istnienie mózgu bez opierania się na niczym czego udowodnic nie mozesz, włącznie z istnieniem samego dowodu.

@koci_maba Nie ma ani śmierci ani narodzin, swiadomosc oznacza to samo co Bog czy rzeczywistość i jest nieskonczona, nie ma początku, konca ani sie w niczym nie zawiera.

Obecnie z twojej perspektywy jestes swiadomoscia/Bogiem ktory zalozyl gogle vr i gra w
  • Odpowiedz
Po dzisiejszej dyskusji na tagu na temat cierpienia dostrzegam, że rozmowa tutaj z przeciwnikami antynatalizmu nie ma żadnego sensu logicznego.

Antynatalizm w dużej mierze opiera się na oczywistych pojęciach:

Traktuje cierpienie w życiu jako coś negatywnego oraz

Szczęście
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@galek: typowe uga buga natalistów, tłumaczenie cierpienia poprzez to, że w naszym życiu pełni jakaś role. Nieistniejące dziecko nie potrzebuje "stania się silniejszym", to tak jakbyś spłodził kogoś żeby mógł zapracować na swoją emeryturę... tylko, że on jej nie potrzebował zanim go stworzyłeś ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Jak można dyskutować z takimi ludźmi na tagu i skąd oni się tu wzięli ?

Jak pisać o moralności skoro oczywisty fakt cierpienia który jest jednoznacznie negatywny nazwą pozytywnym

Wykonując taki fikołek logiczny rzeczywiście natalizm się klei

Jest
galek - Jak można dyskutować z takimi ludźmi na tagu i skąd oni się tu wzięli ? 

Jak...

źródło: temp_file1855250066371241271

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Uważam że takie oświadczenia publiczne powinny być karalne.

Każda osoba twierdząca że cierpienie nie jest niczym złym jest groźna dla społeczeństwa bo bez mrugnięcia okiem skazę innych na cierpienie.

Wodzowie też w imię swoich racji wysyłają ludzi na pewne cierpienie na wojnę bo takie życie...

#antynatalizm
galek - Uważam że takie oświadczenia publiczne powinny być karalne.

Każda osoba twie...

źródło: temp_file8361892808845806511

Pobierz
  • 78
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@galek: Cierpienie nie jest niczym złym, po prostu sobie z tym poradź w swojej głowie... Masakra, brak słów,
niech to powie komuś bliskiemu jak będzie zdychać w szpitalu
  • Odpowiedz
Nataliści na tym tagu jako koronny argument przyjęli fakt że większość ludzi jest szczęśliwa. Sprawdziłem i w naszym pięknym kraju za szczęśliwych uważa się 58 procent ludzi. https://www.ipsos.com/pl-pl/badanie-szczescia-na-swiecie-polacy-sa-coraz-mniej-szczesliwi

Pomijam fakt że badanie to raczej było prowadzone wsrod zdrowych ludzi podczas dnia codziennego a nie w szpitalach onkologicznych lub podczas pogrzebu. Poza tym ludzie w takich pytaniach zadanych przez obca osobe raczej odpowiadają pozytywnie niz negatywnie.

Jeśli wynik jest bliski 50/50 to czy
  • 94
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 17
@666-666 dokładnie. Doskonale to widać w dyskusjach z natalistami na tym tagu

Dowiadujemy się np Wszyscy lubili chodzić do szkoły i teraz lubią pracować. To trochę jest sprzeczne z ogólną obserwacja :)
  • Odpowiedz
via Android
  • 20
@atteint antynatalizm to założenie filozoficzno moralne z samej definicji jest abstrakcyjny.

Zniesienie niewolnictwa też kiedyś było pojęciem abstrakcyjnym do momentu w którym się nie urzeczywistniło.

Ja już nie mogę tu tych normickich "argumentów" słuchać.
  • Odpowiedz
Jakie dostrzegacie pozytywy w życiu codziennym związane z filozofią antynatalizmu?

Ja na przykład przestałam prawie całkowicie przejmować się.. wszystkim. Wychodzę z założenia, że zostałam zmuszona siłą do życia tutaj razem ze wszystkimi moimi wrodzonymi lub nabytymi wadami, więc co prawda staram się być dobrym człowiekiem, ale cokolwiek bym nie zrobiła nie będzie to moją winą. Co innego, gdybym świadomie wyraziła chęć do narodzenia się. Wówczas wydaje mi się, że odpowiedzialność była by
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Karo8665: Trudne pytanie szczerze mówiąc. Staram się postępować moralnie chociażby z antynatalizmu wziął się u mnie weganizm, więc to jest jakiś pozytyw. Natomiast nie czuję komfortu psychicznego ze świadomości, że zostałam sprowadzona na ten padół bez mojej zgody.
  • Odpowiedz
  • 6
@ilmari "lubię rywalizację. Wojny os status"

Było i jest kilku osobników którzy też to lubili i lubią przy władzy. Bilans raczej nieciekawy..
  • Odpowiedz
Jak to możliwe że natalistom wychodzi. Że w życiu jest więcej szczęśliwych chwil niż trudu i nieszczęścia ?

Praca. Szkoła. Obowiązki domowe. Choroby. Opieka nad najbliższymi itp przecież to jest w przypadku 99 procent ludzi 90 procent ich czasu

#antynatalizm
  • 49
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@galek: Wyparcie jest jedynym wyjaśnieniem. Mnie jeszcze zastanawia jakim cudem w ich głowach nieliczne miłe chwile rekompensują choroby, śmierć, z-----------e w pracy itp.
  • Odpowiedz
celem ataku


@galek: A to działanie możesz ocenić jako bezsensowne, szkodliwe i nieracjonalne. Możesz mieć swoją ocenę sensowności działań i celów bo cele i twoja ocena sensu nie jest tożsama. Nigdy nie oceniłes czyich działań jako pozbawionych według ciebie sensu? No ludzie moi, chyba to dosyć oczywiste. Możesz uważać, że moje p---------e jest bezsensowne, nikt takiej oceny nie może cię pozbawić.Nie narzucę ci swojego poczucia sensu. To należy tylko do
  • Odpowiedz
Pytanie do natalistów:

Bardzo dokładnie obserwujecie ziemię i to, co się na niej odbywa. Wolelibyście w TYM momencie urodzić się jako zupełnie losowa osoba, w losowym zakątku świata, z losowymi rodzicami czy nie urodzić się wcale?

#natalizm #antynatalizm
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Karo8665: dobre pytanie, przypomina mi troche gadke w stylu "nie chcę żeby moje dziecko przeżyło to co ja" po czym decydujesz się jednak zaryzykować, że dziecko przeżyje dokładnie to samo co ty licząc na to, że uda ci się go przed tym uchronić xd

Wolelibyście w TYM momencie urodzić się jako zupełnie losowa osoba,


Sęk w tym, że dla natalisty odpowiedź brzmi nie ale co do prokreacji brzmi tak bo
  • Odpowiedz
  • 3
@Karo8665 zbyt skomplikowane pytanie dla natalistów. Oni mają problem z myśleniem abstrakcyjnym rozumują w ten sposób:

Żyje. Jestem w miarę zdrowy. Mogę pracować. Czyli jestem szczęśliwy

Zrobię dziecko aby też mogło pracować
  • Odpowiedz
Prokreacja to nic innego jak zarażenie kogoś chorobą a potem podanie mu leku.
Tworzysz dziecko, tym samym tworzysz też jego potrzeby (choroba) które będzie musiał zaspokajać (lek) i twierdzisz przy tym, że zrobiłeś coś pozytywnego. xd

#antynatalizm
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy już sam fakt tego, że człowiek jest w stanie niewyobrażalnie mocno cierpieć przez ogromną ilość czasu, a nie jest w stanie niewyobrażalnie mocno się cieszyć dłużej niż krótką chwilę nie jest już wystarczającym argumentem za antynatalizmem?

#natalizm #antynatalizm
  • 45
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kopawdupeswiniom +46
@kingmidas89:

Antynatalizm ma odgórne założenie że życie to cierpienie, co nie jest faktem, tylko ich założeniem.


Nic bardziej mylnego.
Tzw. "szczęście" to stan soczków w mięsno-tłuszczowym mózgu w czujących posiadających zdolność odczuwania, zwierzęcych organizmach żywych (wliczając w to zwierzęta z gatunku homo sapiens - te o zgrozo posiadają
  • Odpowiedz