✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Nigdy nie chciałbym mieć dzieci, ale ciekawi mnie czemu inni z #antynatalizm też nie chcą, poza typowym argumentem, że życie to jeden wielki weltschmerz. Pewnie wyjdę na jakiegoś zwolennika eugeniki i #blackpill (mimo że mam partnerkę), ale w moim przypadku myślę sobie tak:

- zarówno ja, jak i moja partnerka, choć sami nie jesteśmy rudzi, to mamy w rodzinie rudych więc jest ryzyko xD (temat
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 0
refleksyjny-realista-11: @JonaszSynGrazyny: i inni

Wszystko przez te psychiczne zniszczenie, wgrane oprogramowanie łopaty do wiertarki i stąd teraz wasze rozterki, normalnie wiertarka nie zastanawia się że gdyby była łopatą to by nie mogła wiercić tylko sobie wierci i umiera śmiercią wiertarki, gdybyś żył bez rozbudzonych lęków i zaufał pierwotnemu instynktowi to nic by cię nie ruszało nawet śmierć, człowiek różni się tym od zwierząt że nauczył się archiwizować dane
  • Odpowiedz
Wypowiedzi natalistów jako żywo przypominają mi jakieś mowy religijne lub Gądki speców od mln.

Poziom ogólności i pozytywnego projektowana rzeczywistości jest tak wielki że robi się z tego niestrawna papka.

Karmi się ludzi taką papką a później okazuje się że w sytuacji doświadczania realnego problemu (choroby. Wojna. Śmierć. Pieniądze. Problemy w życiu osobistym) nikt nie ma właściwego rozwiazania i serwuje się odpowiedzi typu:

"Nikt
galek - Wypowiedzi natalistów jako żywo przypominają mi jakieś mowy religijne lub Gąd...

źródło: temp_file5401830065726070184

Pobierz
  • 70
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@galek: No jest to takie poetyckie, romantyzowanie życia powiedziałbym i nic dziwnego że idzie to w tą stronę bo ciężko znaleźć sensowne argumenty za robieniem dzieci
  • Odpowiedz
Jestem ciekawa, jakie jest prawdziwe źródło Twoich poglądów. Żyjemy teraz w najlepszych warunkach, jakie kiedykolwiek istniały w naszym kręgu kulturowym. Śmierć i cierpienie są nieodłącznymi elementami życia. Obecnie prawie każdy chce od tego uciec, od odpowiedzialności, od konsekwencji działań. Od samego życia. Życie jest rzadkim zjawiskiem we wszechświecie i jest wartością. Ono ma zawsze potencjał, daje szanse i okazje. To od nas zależy, czy je wykorzystamy, czy się poddamy. Są przeróżne perspektywy
  • Odpowiedz
Czy spotkaliście się z postawą osoby która otwarcie przyznaje że posiadanie dzieci jest egoistyczne a mimo tego chce je mieć?

#antynatalizm
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jonasz68: Nie taguj tego #antynatalizm, bo z antynatalizmem to nic wspólnego nie ma. Antynatalizm jest przeciwny prokreacji w każdych warunkach, a ty piszesz o blackpillu i marzeniu spłodzenia nowych niewolników.
  • Odpowiedz
~ Co takiego się stanie jak gatunek nie przetrwa? Kto na tym straci?


Gatunek.


@Nowystaryziel: Gatunek to tylko pojęcie w słowniku opisujące grupę zbędnie zaistniałych organizmów. Coś takiego nie ma nic wspólnego ze zdolnością odczuwania odpowiedzialną za doświadczanie straty. Taka zdolność dotyczy jedynie indywidualnych organizmów stanowiących czujące istoty żywe, które mogą odczuwać ubytki czegoś w trakcie wymuszonej egzystencji. Do zniknięcia grupy organizmów dochodzi po nieuchronnym zakończeniu ich wszystkich indywidualnych
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Kilka lat temu czytałem/widziałem artykuł, gdzie podali że w przeszłości zbadano parę tysięcy młodych osób z różnych kultur, po czym po iluś latach sprawdzono jak sobie radzą w życiu i okazało się że wszędzie generalnie występowała korelacja między sukcesem/szczęściem a prawidłowością wychowania przez rodziców, tzn. statystyczna tendencja: im lepsze były relacje z rodzicami oraz poprawniejsze wychowanie, tym lepsze/szczęśliwsze przyszłe życie.
[Nie pamiętam już czy to chodziło o większy sukces
  • Odpowiedz
@jonasz68: mamy najniższe bezrobocie w historii, emerytury, 800+ i tak dalej. sporo z tych rzeczy jest albo tania albo fundowana przez rząd nie ma więc aż takiej potrzeby posiadania dzieci. no i czy to tylko kobiety nie chcą dzieci?
  • Odpowiedz
Jescze w jakimś stopniu mogę zrozumieć ludzi którzy robią dziecko i mają środki finansowe pozwalające na to aby ich dziecko uczyło się u prywatnych nauczycieli i bez stresu a później żeby nie musiało pracować tylko żyło realizując swoje pasje.

Natomiast robienie dzieci po to aby od dzieciństwa przymusowo chodziło do szkoły a później do starości przez większość swojego życia tyralo w korpo lub kołchozie to egoizm czystej wody..

To jest de facto
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: No tak, dlatego trzeba żyć tak, żeby niczego nie żałować, odchaczyć wszystkie punkty z bucket listy (tylko najpierw ułożyć taką, żeby w ogóle dało się ją spełnić, lotu w kosmos lepiej nie wpisywać xd), połączyć wszystkie "kropki" w swoim życiu, spełnić wszystkie aspiracje i wtedy, przynajmniej tak mi się wydaje można osiągnąć błogi stan, "teraz to w------e, dobrze przeżyłem swoje żyćko ( ͡° ͜ʖ ͡°)".
  • Odpowiedz
Skoro większość ludzi zgadza się ze stwierdzeniem:

Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka

to w jaki sposób tłumaczą sobie narzucanie życia komuś innemu? Tworzenie nowego świadomego bytu bez jego zgody nie jest wykraczaniem poza własną wolność?
#antynatalizm
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 12
@Project_Im_Not_Going_In: Można uważać własne życie za fajne, ale trzeba sobie zdawać sprawę z tego ile jest cierpienia na świecie i nie narzucać nikomu tego życia. To zawsze będzie wykraczanie poza własną wolność
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ok oski, łatwo się gada, ale wy normicy nie rozumiecie tego, że ktoś boi się cały czas, ma lęki i paranoję, eksploracja świata to ostatnie o czym taka osoba myśli a raczej nie myśli o tym.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 15
zdyscyplinowany-eksperymentator-12: Pokolenie mające dzieci pod koniec lat 80, całe lata 90 nie umiało ich wychowywać. Stąd tyle stulejarzy, borderek i chorych psychicznie dziewcząt. To pokolenie rozwodników i zrytych łbów. W ogóle nie powinni się rozmnażać. Dobrze, że dużo millenialsow rezygnuje z potomstwa na rzecz psiecka czy kociecka. Oni by taka sama krzywdę zrobili swojemu potomstwu.

  • Odpowiedz
Wyobrażacie sobie wejść do sklepu, ładować produkty do koszyka a przy kasie powiedzieć pani kasjerce że za wasze zakupy zapłacą inni klienci i nie ma w tym nic złego bo cena jest w miarę niska? Jak to się ma do prokreacji? A no tak, że raz na jakiś czas komuś przyjdzie zapłacić cenę za szczęście na świecie, nie da się zagwarantować dziecku szczęścia ergo prokreujac akceptujemy fakt, że nasze dziecko może okazać
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W dzieciństwie i latach nastoletnich moja babcia na wszystkie moje problemy odpowiadała:

Nikt nam nie obiecywał, że będzie łatwo.

Szkoda tylko, że nigdy nie przeszło jej przez myśl, że do egzystowania w tym świecie zostałam zmuszona przez dwójkę ludzi, którzy pewnego dnia ruchali się bez zabezpieczenia. Nikt mi nie przedstawił żadnych warunków przed moimi narodzinami, nie spytał czy godzę się na to, zostałam postawiona przed faktem dokonanym. Niestety nataliści tacy jak moja
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeśli się decydujesz na dzieciaka to dla mnie to jest właśnie obietnica, że zrobisz wszystko żeby mu było łatwiej. Oczywiście obietnica, której nie można spełnić, bo to loteria, ale zrzucanie z siebie odpowiedzialności "nikt nam nie obiecywał,że będzie łatwo" jest słabe. Natrzaskać dzieciaków, a potem radźcie sobie sami.
  • Odpowiedz