Wpis z mikrobloga

Powiedzcie mi, co daje rodzicom prawo żeby w imieniu dzieci podpisać umowę która zobowiązuje je do zaspokajania głupich potrzeb pod groźbą cierpienia? W realnym życiu jakby rodzice mogli podpisać za was umowę o prace która zmuszała by was do dożywotniej pracy w jakiejś firmie, nikt normalny by tego nie popierał... no ale dostajecie swoje wynagrodzenie, więc wszystko jest w porządku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Takie są oto argumenty natalistyczne, wskazujecie na benefit którego dziecko nigdy nie chciało, nie potrzebowało i bez niego by sobie doskonale poradziło i tak tłumaczycie wystawienie kogoś na pewne cierpienie + ryzyko ogromnego cierpienia. I to wszystko bez jego zgody.

#antynatalizm
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Klusiu_: @666-666 @MientkiWafel Za bardzo się zawieszacie na cierpieniu jak ona ostatecznym złu tak jak ktoś się zawiesza na "poszukiwaniu szczęścia" jako ostatecznym dobru gdy to nie jest celem samym w sobie. To, że cię mięśnie bolą jak ćwiczysz po to, żeby być silniejszym to nie jest obiektywnie dobre czy złe tylko to jest droga którą każdy kto chce być silny musi pokonać.

Gdy masz do wyboru dwa
  • Odpowiedz
@GodEmperorWasRight: Nikt z nas nie napisał, że w życiu jest tylko i wyłącznie cierpienie, faktem jest natomiast, że każdy go doświadcza, a uniknąć tego można tylko przez niepłodzenie.

To, że cię mięśnie bolą jak ćwiczysz po to, żeby być silniejszym to nie jest obiektywnie dobre czy złe tylko to jest droga którą każdy kto chce być silny musi pokonać.

Żeby cierpienie przyniosło pozytywny efekt w przyszłości to najpierw ktoś musi
  • Odpowiedz
@666-666: No dobrze ale ty szukałeś kiedyś czegoś przeciwnego do tego przez co tracisz sens istnienia i odmawiasz go całej ludzkości? Może zrób na odwrót: poszukaj dlaczego życie człowieka mogłoby mieć jakiś tam sens bo nurtów filozoficznych o tym dyskutujących jest wiele. Jak chcesz na siłę żyć w depresji to zawsze najdziesz jakiś powód.
  • Odpowiedz
@GodEmperorWasRight: Dlaczego mam szukać nurtu postulującego sens życia? Mnie interesuje prawda. Nie mamy żadnych podstaw do wiary w boga czy życie po śmierci, więc co ma być celem w życiu? Rozmnożenie się jak każdy nawet najprymitywniejszy żywy organizm? Obiektywnie życie nie ma sensu. W moim życiu jedyne co mogę zrobić to starać się postępować moralnie i czerpać jakąś przyjemność z życia, ale wiele rzeczy nie zależy ode mnie i jest
  • Odpowiedz
  • 3
@GodEmperorWasRight:

jak ćwiczysz po to, żeby być silniejszym to nie jest obiektywnie dobre czy złe tylko to jest droga którą każdy kto chce być silny musi pokonać.


To jest złe. świat w którym nie musiałbyś cierpieć żeby być silny byłby lepszy. To, że cierpienie ma dla nas usprawiedliwienie (stajemy się silniejsi) nie oznacza, że ma on sens sam w sobie (tym bardziej nie ma on sensu dla nieistniejącego dziecka bo ono
  • Odpowiedz