Czy spotkaliście się z postawą osoby która otwarcie przyznaje że posiadanie dzieci jest egoistyczne a mimo tego chce je mieć?

#antynatalizm
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jonasz68: Nie taguj tego #antynatalizm, bo z antynatalizmem to nic wspólnego nie ma. Antynatalizm jest przeciwny prokreacji w każdych warunkach, a ty piszesz o blackpillu i marzeniu spłodzenia nowych niewolników.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Kilka lat temu czytałem/widziałem artykuł, gdzie podali że w przeszłości zbadano parę tysięcy młodych osób z różnych kultur, po czym po iluś latach sprawdzono jak sobie radzą w życiu i okazało się że wszędzie generalnie występowała korelacja między sukcesem/szczęściem a prawidłowością wychowania przez rodziców, tzn. statystyczna tendencja: im lepsze były relacje z rodzicami oraz poprawniejsze wychowanie, tym lepsze/szczęśliwsze przyszłe życie.
[Nie pamiętam już czy to chodziło o większy sukces
  • Odpowiedz
@jonasz68: mamy najniższe bezrobocie w historii, emerytury, 800+ i tak dalej. sporo z tych rzeczy jest albo tania albo fundowana przez rząd nie ma więc aż takiej potrzeby posiadania dzieci. no i czy to tylko kobiety nie chcą dzieci?
  • Odpowiedz
Jescze w jakimś stopniu mogę zrozumieć ludzi którzy robią dziecko i mają środki finansowe pozwalające na to aby ich dziecko uczyło się u prywatnych nauczycieli i bez stresu a później żeby nie musiało pracować tylko żyło realizując swoje pasje.

Natomiast robienie dzieci po to aby od dzieciństwa przymusowo chodziło do szkoły a później do starości przez większość swojego życia tyralo w korpo lub kołchozie to egoizm czystej wody..

To jest de facto
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: No tak, dlatego trzeba żyć tak, żeby niczego nie żałować, odchaczyć wszystkie punkty z bucket listy (tylko najpierw ułożyć taką, żeby w ogóle dało się ją spełnić, lotu w kosmos lepiej nie wpisywać xd), połączyć wszystkie "kropki" w swoim życiu, spełnić wszystkie aspiracje i wtedy, przynajmniej tak mi się wydaje można osiągnąć błogi stan, "teraz to w------e, dobrze przeżyłem swoje żyćko ( ͡° ͜ʖ ͡°)".
  • Odpowiedz
Skoro większość ludzi zgadza się ze stwierdzeniem:

Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka

to w jaki sposób tłumaczą sobie narzucanie życia komuś innemu? Tworzenie nowego świadomego bytu bez jego zgody nie jest wykraczaniem poza własną wolność?
#antynatalizm
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 12
@Project_Im_Not_Going_In: Można uważać własne życie za fajne, ale trzeba sobie zdawać sprawę z tego ile jest cierpienia na świecie i nie narzucać nikomu tego życia. To zawsze będzie wykraczanie poza własną wolność
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ok oski, łatwo się gada, ale wy normicy nie rozumiecie tego, że ktoś boi się cały czas, ma lęki i paranoję, eksploracja świata to ostatnie o czym taka osoba myśli a raczej nie myśli o tym.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 15
zdyscyplinowany-eksperymentator-12: Pokolenie mające dzieci pod koniec lat 80, całe lata 90 nie umiało ich wychowywać. Stąd tyle stulejarzy, borderek i chorych psychicznie dziewcząt. To pokolenie rozwodników i zrytych łbów. W ogóle nie powinni się rozmnażać. Dobrze, że dużo millenialsow rezygnuje z potomstwa na rzecz psiecka czy kociecka. Oni by taka sama krzywdę zrobili swojemu potomstwu.

  • Odpowiedz
Wyobrażacie sobie wejść do sklepu, ładować produkty do koszyka a przy kasie powiedzieć pani kasjerce że za wasze zakupy zapłacą inni klienci i nie ma w tym nic złego bo cena jest w miarę niska? Jak to się ma do prokreacji? A no tak, że raz na jakiś czas komuś przyjdzie zapłacić cenę za szczęście na świecie, nie da się zagwarantować dziecku szczęścia ergo prokreujac akceptujemy fakt, że nasze dziecko może okazać
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W dzieciństwie i latach nastoletnich moja babcia na wszystkie moje problemy odpowiadała:

Nikt nam nie obiecywał, że będzie łatwo.

Szkoda tylko, że nigdy nie przeszło jej przez myśl, że do egzystowania w tym świecie zostałam zmuszona przez dwójkę ludzi, którzy pewnego dnia ruchali się bez zabezpieczenia. Nikt mi nie przedstawił żadnych warunków przed moimi narodzinami, nie spytał czy godzę się na to, zostałam postawiona przed faktem dokonanym. Niestety nataliści tacy jak moja
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeśli się decydujesz na dzieciaka to dla mnie to jest właśnie obietnica, że zrobisz wszystko żeby mu było łatwiej. Oczywiście obietnica, której nie można spełnić, bo to loteria, ale zrzucanie z siebie odpowiedzialności "nikt nam nie obiecywał,że będzie łatwo" jest słabe. Natrzaskać dzieciaków, a potem radźcie sobie sami.
  • Odpowiedz
Co dzieje się w głowach chrześcijan, kiedy religia z jednej strony nakazuje rozmnażanie, a jednocześnie jest znaczące ryzyko spłodzenia człowieka, który nie tylko będzie cierpieć na ziemi, ale po śmierci będzie przeżywać wieczne męczarnie w piekle?
Co gorsza według tej pięknej religii do piekła można trafić nawet będąc całkowicie niewinnym, nikt nieochrzczony nie może zostać zbawiony, przez co śmierć przed narodzinami lub jako dziecko przed chrztem z automatu skutkuje piekłem. Nie ma
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach