@Werdandi: Dzięki za dobre słowo. Choć Ciorana nie znam , wiem , że wszystko zostało wymyślone i powiedziane , a kolejne słowa być może szkoda na to marnować. Bo to tylko ubieranie starych poglądów w nowe kreacje słów. Ale gdzie się tym dzielić jak nie na wykopie , skoro przez całe życie wszystkie myśli są tylko wiatru powtarzane..
  • Odpowiedz
Co ludzie z tagu #antynatalizm sądzą o adopcji? Jako antynatalista uważam, że sprowadzanie na ten świat nowych ludzi jest złe z wielu powodów, ale w sumie skoro jakiś człowiek już istnieje, to nie zwiększa to "popytu" na dzieci oraz całkowitej ich liczby. Coś jak branie psa ze schroniska... Słucham opinii.

#dzieci #adopcja
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sublingual: trochę tak jest bo chcesz przekazać wszystko co masz dalej (majątek, geny, własne nauki i przemyślenia). Czyli nie godzisz się na cykl życia i śmierci tylko chcesz zostawić jak najwiecej siebie jak już cie nie będzie. Twoje dziecko zrobi to samo, a gdy po paru pokoleniach będzie to rodzina typu Rothschildów. To właśnie twój obraz będzie wisiał w wielkiej sali na honorowym miejscu jak osoba od której wszystko się
  • Odpowiedz
#antynatalizm

Czy nie jest okrutną wolą dorosłych, poprzez powodowanie narodzin, skazywanie dzieci na pracę, dyscyplinę, posłuszeństwo, poddaństwo, frustrację w żłobku, w szkole podstawowej, w szkole średniej, na studiach, czy w wojsku, a następnie w fabryce, w warsztacie, w firmie czy w biurze? Czy powinno się nazywać miłością przekazywanie tych ohydztw ciału z własnego ciała?

Michel Onfray, ''Théorie du corps amoureux'', 2000
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Werdandi: masowa produkcja niewolików z pełną premedytacją, bo "takie jest życie", "pójdziesz synek do roboty to zatęsknisz za szokołą hehe"

pluję na was, nataliści psychopaci j----i
  • Odpowiedz
#antynatalizm

Dlaczego mieć dzieci? W imię czego? By co osiągnąć? Co legitymizuje wyciągnięcie istoty z nicości, zakłócenie jej spokoju, tylko po to, by odbyła spacer po tej planecie, prowadzący na powrót do nicości, z której została wyciągnięta?

Michel Onfray, ''La puissance d'exister. Manifeste hedoniste'', 2006
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#antynatalizm

Ci, którzy prokreują mogą poczuć się urażeni, ale tak długo jak są to istoty świadome, a nie nieświadome, wiedzą, że są organizmami złożonymi z bólu, duszami składającymi się z rozczarowań, szkodnikami, jednocześnie ofiarami i katami, są oni winowajcami i dziecko ma prawo uznać swoich ojca i matkę za zwyczajnych morderców. Tak, morderców! Ponieważ dając życie, daje się także śmierć. Spojrzenie na to z tej perspektywy powinno wystarczyć by nakazać
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#antynatalizm

Jedynym zadaniem ludzkości jest płodzenie, przedłużanie gatunku. Może to nie mieć żadnego znaczenia, a ludzkość i tak dąży do tego z przerażającą zaciekłością. Ludzie mogą być nieszczęśliwi, okropnie nieszczęśliwi, a i tak ze wszystkich sił przeciwstawiają się temu, co mogłoby odmienić ich los; chcą dzieci, i to dzieci podobnych do nich, by kopały one swoje własne groby i utrwalały tę kondycję nieszczęścia.

Michel Houellebecq, La Possibilité d'une île, 2005
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#antynatalizm

Kiedy dziecko robi coś krzywdzącego, kierowane rozpaczą z powodu sytuacji, w której zostało umieszczone, ludzie mimo to współczują „biednemu rodzicowi” mającemu dziecko „tak niewdzięczne”. Cała odziedziczona nędza staje się w magiczny sposób odpowiedzialnością dziecka! Stosowany jest tutaj ten sam argumentacyjny schemat, co w teodyceach: nieskazitelny Rodzic stworzył swe dziecko z miłości, dał mu coś wartościowego, jak i również uczynił je „wolnym”, natomiast dziecko, będąc wolnym, zgrzeszyło, zatem zachowało się
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@suqmadiq2ama:

Co Panu w życiu najlepiej wyszło?

Włosy (śmieje się). A tak poważnie, to dzieci mi się niezwykle udały. Mimo że często nie było mnie w domu, to one są jednak niezwykle poukładane. Nigdy nie były specjalnie roszczeniowe.


( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@uczony_intelektualny: takie normikowanie ma sens dopóki nie dopadnie nas jakaś ciężka choroba w życiu. A dopadnie nas na 100% wcześniej lub później. I tak do piachu. Jeden pożyje 98 a inny tylko 48. Życie to taka maszyna do mielenia mięsa. Jednych mieli od razu a innym wydaje się że ich to nie dotyczy.
  • Odpowiedz