Nie rozumiem u większości osób tak dużej chęci posiadania dzieci. Jak to wygląda ? Przychodzi taki moment w którym stwierdzacie, że macie za dużo czasu, za mało stresu w pracy, więc trzeba walnąć sobie dziecko ?
Może trochę ostro ale nigdy mijając pary z dziećmi nie pomyślałem, że też kiedyś tak chce, przecież czas i trud jaki należy włożyć w wychowanie dziecka, mówię tutaj o "dobrym wychowaniu" jest kompletnie nieadekwatny do tego
  • 99
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Życie jest śmiertelną chorobą przenoszoną drogą płciową. Jeśli decydujecie się mieć dzieci, to z automatu jesteście winni ich śmierci rozłożonej w czasie. Niby oczywiste, ale chyba nie dla wszystkich. Pozdrawiam :)
#antynatalizm
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RiverStar: najgorsze jest to, że jako powołany do życia organizm jestem zmuszony grać w tą grę zwaną życiem; aktualnie siedzę w robocie na nocce, po to by nie umrzeć z głodu i mieć gdzie spać :) życie jest piękne
  • Odpowiedz
@UnderThePressure: zawsze mnie śmieszy jak ludzie mówią o ciąży jakby to było niewiarygodne, przeczące fizyce zjawisko. Jest to jedna z podstawowych funkcji dzięki której istniejemy obecnie jako ludzkość.
  • Odpowiedz
Wydawać by się mogło z pozoru, że to nic innego, a po prostu rzecz kolejna o tej słynnej miłości albo o tym, jak to człowiekowi jest ciężko i niesprawiedliwie samemu kroczyć przez świat.

Gdybym miał kogoś kto by mi zapełnił

Te chwile puste jak morza bezkresy

Kto by tę jasność nieskończoną ściemnił

Którą mi w duszę jadem wszczepił przesyt
moby22 - Wydawać by się mogło z pozoru, że to nic innego, a po prostu rzecz kolejna o...
  • 32
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@moby22: to smutne, że ludzie żyjący normalnie/szczęśliwie nie potrafią na podstawie wysiłku intelektualnego i percepcji dojść do wniosku, że płodzenie jest złe, zawsze prowadzi do cierpienia, dopiero, jak kogoś spotka taka tragedia jak bohatera postu, to dochodzi do tego wniosku.
Ehh to natalistyczne zło.
  • Odpowiedz
@Zuleyka_z_Koviru: > Dlaczego mamy nie dawać życia innym, skoro jesteśmy do tego przystosowani?

@Zuleyka_z_Koviru a dlaczego nie zabijamy innych, skoro jesteśmy do tego przystosowani? Ba i może to sprawiac przyjemność jak pokazują liczne przykłady z historii? Akurat ten argument jest troche niedorzeczny.
Rozumiem, ze ludzie moga sie chciec rozmnazac z egoistycznej potrzeby posiadania potomstwa(czy to po to, żeby mieć kogo dominować, miec sie kims zajmowac, albo hoduja sobie opiekuna)
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 19
Jak widzę natalistów regularnie udzielających się na tagu #antynatalizm to się cieszę, bo jestem głęboko przekonany o tym, że ich poczucie słuszności na temat rozmnażania się zostało podważone. Zamiast przyznać się do tego, że ich przekonania są lub były błędne, to wolą na siłę bronić swych decyzji o posiadaniu potomstwa podając wątpliwe argumenty na poparcie swego zdania.
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Witajcie mircy, moje wyznanie dotyczy #childfree i #antynatalizm

Jestem po ślubie już dłuższy czas, ogółem jak to małżeństwo nie zabezpieczamy się. Żona nie może zaskoczyć od 2 lat minimum może nawet więcej. W tym czasie zacząłem mocno analizować życie childfree. Wcześniej myślałem że chce mieć dzieci, oczywiście kiedyś w przyszłości odległej o kilka lat. No i te kilka lat minęło i... Nie chce mieć dzieci.
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wrażliwość nie należy się tym, którzy igrają czyimś losem. Chorób autosomalnych recesywnych jest więcej niż ta 1 (a nawet jeśli ich nie ma, to można poczytać o metylotransferazie metyloguaninowej i podobnych procesach trzymających materiał genetyczny "w kupie", żeby stwierdzić, że ryzyko zawsze jest zbyt duże). Widocznie rodzice mieli w------e na tak ważną decyzję, a nawet jeśli zrobili research, to stwierdzili, że "naszym się nie trafi". Taką niedopowiedzialność trzeba piętnować na każdym kroku.
  • Odpowiedz
pamiętacie skąd wziął sie wasz #antynatalizm? Mieliście już tak od urodzenia, czy to się zaczęło kształtować dopiero jak dorastaliście?
Mieliście się za dzieciaka marzenia o swoich własnych dzieciach? Pamiętam, że w podstawówce było takie zadanie, żeby opisać swoje marzenia. No i większości (głównie to dziewczyny, ale chłopaki też) opisywała, że chce założyć rodzinę, dom, dzieci itd. Ja napisałem, że chciałbym samochód BMW xD (jedyny jaki wtedy znałem), mieć czarnego
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
@AgentGRU: jak byłem dużo młodszy, to nie myślałem o tej kwestii za dużo. Sądziłem że to jest naturalny etap w życiu kiedy to dziecko się pojawia. Z wiekiem jednak przyszła refleksja, że można żyć inaczej i to dziecko niczego nie gwarantuje, a tylko dokłada problemów i odpowiedzialności której nie mam ochoty brać na barki. Jestem pewny że nie chce mieć dzieci, bo zbyt wiele musiał bym poświęcić. Kocham też specyficzną
w.....y - @AgentGRU: jak byłem dużo młodszy, to nie myślałem o tej kwestii za dużo. S...

źródło: comment_16318179363MtMq4vXwAw8Npreov14IN.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
@AgentGRU: nie przepadałam za zabawą lalkami imitującymi dzieci, wydawało mi się to nudne.
Dodatkowo znalazłam podręcznik od biologii w młodym wieku, gdzie był pokazany poród i to pewnie też swoje zrobiło.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1249
@UnderThePressure: a spróbuj zabronić się rozmnażać osobom z chorobami genetycznymi to od razu wyjadą z eugeniką i Hitlerem, albo w ogóle coś takiego zasugerować, bo przecież wszyscy "mają prawo do szczęścia" (czytaj, płodzenia dzieci, bo to najwyraźniej w ich życiu jedyna szansa na szczęście).
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Współczuję nowemu pokoleniu, które za 10, 15 lat będzie wchodziło w dorosłość i na rynek pracy (chociaż swojemu pokoleniu też współczuję) ten świat schodzi na psy. W latach 90 może i była bieda, ale było jakoś normalniej (nie licząc plagi kradzieży wszelakiej). Jeszcze 10 lat temu byłem pewnien, że będę miał chociaż jedno dziecko. Jednak to co zobaczyłem przez te ostanie 10 lat, jak świat zszedł na psy bardzo szybko wyleczyło mnie
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Spartan91: Już 10 lat temu nie było dobrze. Jestem rocznik 1991 i najlepiej to wspominam lata dzieciństwa - 1997-2006. Świat był inny. Wszystko zaczęło się od naszej klasy, potem doszedł fejsbook, i w ogóle internet zniszczył relacje, zasady moralne.
  • Odpowiedz
@Spartan91: Też się ostatnio nad tym zastanawiam. Zanim zdecydowałam się na dziecko to nie myślałam nad tym, wydawało mi się, że to normalnie planować potomstwo, że taka kolej rzeczy. Teraz gdy patrzę na moją córkę to czuję wyrzuty sumienia, że z egoizmu powołałam ją na ten świat. Będzie musiała iść do szkoły nie tylko by się uczyć, ale być może będzie musiała stawić czoła jakimś wrednym siurkom, którzy będą jej
  • Odpowiedz
dyskusja w pracy na temat posiadania dzieci, a wiadomo najlepiej p-----------ć się do singla przed trzydziechą. Czemu nie myślisz o dzieciach, masz już tyle lat, najwyższy czas, bo potem nie będzie ci się chciało? Jeśli nie mam odpowiednich warunków mieszkaniowych, materialnych i pewności że zapewnię dzieciom szczęście to po co mam tworzyć nowe życie? Odpowiedź:

jakoś dałbyś sobie radę

jakoś ¯\_(ツ)_/¯ dla polaka zwyczajnego wystarczy że jakoś sobie dam radę i dziecko
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czemu nie myślisz o dzieciach


@Gwendeith: A jest tyle odpowidzi i wszystkie zgodne z prawda: bo ryczą, bo śmierdzą, bo kosztują, bo są w---------e, bo ich nie potrzebuję do szczęścia, bo zajmują za dużo czasu, bo nie chcesz dodatkowej odpowiedzialności...
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 99
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach