#anonimowemirkowyznania
Witajcie mircy, moje wyznanie dotyczy #childfree i #antynatalizm

Jestem po ślubie już dłuższy czas, ogółem jak to małżeństwo nie zabezpieczamy się. Żona nie może zaskoczyć od 2 lat minimum może nawet więcej. W tym czasie zacząłem mocno analizować życie childfree. Wcześniej myślałem że chce mieć dzieci, oczywiście kiedyś w przyszłości odległej o kilka lat. No i te kilka lat minęło i... Nie chce mieć dzieci.
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wrażliwość nie należy się tym, którzy igrają czyimś losem. Chorób autosomalnych recesywnych jest więcej niż ta 1 (a nawet jeśli ich nie ma, to można poczytać o metylotransferazie metyloguaninowej i podobnych procesach trzymających materiał genetyczny "w kupie", żeby stwierdzić, że ryzyko zawsze jest zbyt duże). Widocznie rodzice mieli w------e na tak ważną decyzję, a nawet jeśli zrobili research, to stwierdzili, że "naszym się nie trafi". Taką niedopowiedzialność trzeba piętnować na każdym kroku.
  • Odpowiedz
pamiętacie skąd wziął sie wasz #antynatalizm? Mieliście już tak od urodzenia, czy to się zaczęło kształtować dopiero jak dorastaliście?
Mieliście się za dzieciaka marzenia o swoich własnych dzieciach? Pamiętam, że w podstawówce było takie zadanie, żeby opisać swoje marzenia. No i większości (głównie to dziewczyny, ale chłopaki też) opisywała, że chce założyć rodzinę, dom, dzieci itd. Ja napisałem, że chciałbym samochód BMW xD (jedyny jaki wtedy znałem), mieć czarnego
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
@AgentGRU: jak byłem dużo młodszy, to nie myślałem o tej kwestii za dużo. Sądziłem że to jest naturalny etap w życiu kiedy to dziecko się pojawia. Z wiekiem jednak przyszła refleksja, że można żyć inaczej i to dziecko niczego nie gwarantuje, a tylko dokłada problemów i odpowiedzialności której nie mam ochoty brać na barki. Jestem pewny że nie chce mieć dzieci, bo zbyt wiele musiał bym poświęcić. Kocham też specyficzną
w.....y - @AgentGRU: jak byłem dużo młodszy, to nie myślałem o tej kwestii za dużo. S...

źródło: comment_16318179363MtMq4vXwAw8Npreov14IN.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
@AgentGRU: nie przepadałam za zabawą lalkami imitującymi dzieci, wydawało mi się to nudne.
Dodatkowo znalazłam podręcznik od biologii w młodym wieku, gdzie był pokazany poród i to pewnie też swoje zrobiło.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1249
@UnderThePressure: a spróbuj zabronić się rozmnażać osobom z chorobami genetycznymi to od razu wyjadą z eugeniką i Hitlerem, albo w ogóle coś takiego zasugerować, bo przecież wszyscy "mają prawo do szczęścia" (czytaj, płodzenia dzieci, bo to najwyraźniej w ich życiu jedyna szansa na szczęście).
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Współczuję nowemu pokoleniu, które za 10, 15 lat będzie wchodziło w dorosłość i na rynek pracy (chociaż swojemu pokoleniu też współczuję) ten świat schodzi na psy. W latach 90 może i była bieda, ale było jakoś normalniej (nie licząc plagi kradzieży wszelakiej). Jeszcze 10 lat temu byłem pewnien, że będę miał chociaż jedno dziecko. Jednak to co zobaczyłem przez te ostanie 10 lat, jak świat zszedł na psy bardzo szybko wyleczyło mnie
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Spartan91: Już 10 lat temu nie było dobrze. Jestem rocznik 1991 i najlepiej to wspominam lata dzieciństwa - 1997-2006. Świat był inny. Wszystko zaczęło się od naszej klasy, potem doszedł fejsbook, i w ogóle internet zniszczył relacje, zasady moralne.
  • Odpowiedz
@Spartan91: Też się ostatnio nad tym zastanawiam. Zanim zdecydowałam się na dziecko to nie myślałam nad tym, wydawało mi się, że to normalnie planować potomstwo, że taka kolej rzeczy. Teraz gdy patrzę na moją córkę to czuję wyrzuty sumienia, że z egoizmu powołałam ją na ten świat. Będzie musiała iść do szkoły nie tylko by się uczyć, ale być może będzie musiała stawić czoła jakimś wrednym siurkom, którzy będą jej
  • Odpowiedz
dyskusja w pracy na temat posiadania dzieci, a wiadomo najlepiej p-----------ć się do singla przed trzydziechą. Czemu nie myślisz o dzieciach, masz już tyle lat, najwyższy czas, bo potem nie będzie ci się chciało? Jeśli nie mam odpowiednich warunków mieszkaniowych, materialnych i pewności że zapewnię dzieciom szczęście to po co mam tworzyć nowe życie? Odpowiedź:

jakoś dałbyś sobie radę

jakoś ¯\_(ツ)_/¯ dla polaka zwyczajnego wystarczy że jakoś sobie dam radę i dziecko
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czemu nie myślisz o dzieciach


@Gwendeith: A jest tyle odpowidzi i wszystkie zgodne z prawda: bo ryczą, bo śmierdzą, bo kosztują, bo są w---------e, bo ich nie potrzebuję do szczęścia, bo zajmują za dużo czasu, bo nie chcesz dodatkowej odpowiedzialności...
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 99
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

„Złaź stamtąd. Powiedziałem złaź stamtąd! Po co tam włazisz? Weź jednego kamienia i SPADAJ. Nie śmiej się! Złaź stamtąd powiedziałem, bo cię przetrącę!”

Jeden weekendowy przyjazd działkowiczów z naprzeciwka i mój #antynatalizm ma się jeszcze lepiej xD
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@flyingmonsterspaghetti: stary, o czym Ty p--------z? Gdzie ja napisałem, że to miałoby rozwiązywać moje działkowe problemy? Co to w ogóle za pytanie? xD cierpienie jest nieodłącznym elementem życia, każdego dnia większość ludzi w mniejszy lub większy sposób cierpi. Z bólem istnienia zmagają się wszyscy, od sprzątaczy ulic, przez lekarzy, księży po biznesmenów. Chwilowe cierpienie ludzkości byłoby niczym w porównaniu do cierpienia rozciągniętego w czasie na kolejne setki tysięcy albo i
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Odpowiedź jest tylko jedna i może Ci się nie spodobać. Tu nie chodzi o miasto, Rzeszów czy Warszawę. Tu chodzi o Twoją psychikę. Idź na psychoterapię, znajdź dobrego psychologa. Musisz sobie to poukładać. Masz rany z przeszłości i musisz je przepracować żeby iść dalej. Odciąć się od toksycznej rodziny, dać im ultimatum że albo żyjesz po swojemu albo już nigdy się z nimi nie skontaktujesz. Musisz sobie poukładać życie.
  • Odpowiedz
@Zabojcza_Rozowa: Ludzie nie ogarniają jak działa dziedziczenie. Należałoby się przymusowe szkolenie.

Dodając w temacie - Bawią mnie te rozważania rozplodowcow jak to ich dziecko może będzie kolejnym Lewandowskim albo wymyśli lek na raka.

No nie, to tak nie działa. Zeby był potencjalnym kolejnym Lewandowskim musiałby być dzieckiem Lewego.

Bombelki zwykłych przeciętniaków w najlepszym wypadku będą przeciętniakami. Ze wszystkimi ich wadami i niedomaganiami.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 23
@Neko-chan51:

Ziomeczku Ty piszesz o śmierci dziecka...


No i? O śmierci dorosłego można już normalnie pisać? Jestem zdania, że można żartować ze wszystkiego, nawet jeśli dany żart dotyka kogoś osobiście. To twoje zadanie, żeby poradzić sobie z czymś co wywołuje u ciebie niepożądane
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 25
@Neko-chan51:

Temat śmierci dzieci jest sądzę dla 80% osób na Ziemi dotkliwy i z czego nie powinno się śmiać


Śmianie się z tego jest mniej niemoralne niż sprowadzanie tych dzieci na ten chory świat. Śmieszne jest to, że ludzi drażni żartowanie że śmierci, ale zmuszanie innych do życia dla własnego szczęścia już jest cacy...
  • Odpowiedz