#antynatalizm #cytaty #ksieganiepokoju

Bóg stworzył mnie dzieckiem i pozwolił nim pozostać. Ale dlaczego pozwolił, aby Życie mnie chłostało, aby mi zabrało zabawki i zostawiało mnie samego na placu zabaw, kiedy gniotłem słabiutkimi dłońmi niebieski fartuszek mokry od długiego płaczu? Jeżeli mogłem żyć tylko wtedy, kiedy mnie pieszczono, dlaczego wyrzucono moje pieszczoty do śmieci? Ach, za każdym razem, kiedy widzę na ulicy płaczące dziecko, dziecko odrzucone przez
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 101
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pococimojlogin: Przecież urodzenie takiego dziecka to egoizm w czystej postaci. Nie zrobi samodzielnie nic, warzywo, nie dość że sam się męczy nie mając nic radości z życia to wszyscy dookoła też się męczą.
  • Odpowiedz
Posiadanie dzieci zmniejsza radość z życia

Kiedy pojawiło się dziecko, tylko co trzeci badany nadal czuł się szczęśliwy. Cała reszta przyznawała, że ich zadowolenie z życia znacznie osłabło w ciągu pierwszego i drugiego roku po przyjściu na świat potomka. Spadek na "skali szczęśliwości" wyniósł średnio 1,4. To sporo, jeśli zestawi się to z innymi badaniami, prowadzonymi tą samą metodą. I tak np. rozwód to spadek o 0,6, strata pracy, a śmierć partnera
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Fajowy_Nick: ok, będę dodawał czasem ale pewnie obserwujący antynatalizm obserwują tez schopenchauer a nie wszyscy schopenchauer obserwują tez antynatalizm. W sumie nie wiem. Biorę przykład z siebie z przeszłość
  • Odpowiedz
#antynatalizm

Nasze narodziny i śmierć są jednością. Nie ma jednego bez drugiego. To trochę zabawne, gdy się widzi, jak wobec śmierci ludzie są zapłakani i smutni, a wobec narodzin - szczęśliwi i zachwyceni. To ułuda. Jeżeli naprawdę chcesz płakać, to lepiej rób to, gdy ktoś się rodzi. Płacz u źródła, gdyż jeśli nie byłoby narodzin, to nie byłoby śmierci.

Ajahn Chah Subhatto -- No Ajahn Chah, 1994
(tłum. Tomasz Dudek)
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Filozofia, czyli umiłowanie mądrości, najczęściej przejawia się w zadawaniu pytań, sceptycyzmie, podważaniu każdej wypowiadanej tezy w celu jak najlepszego i najdokładniejszego racjonalnego dojścia do prawdy.

Jednak zawsze w zaawansowanym sceptycyzmie dochodzi się do pytań egzystencjalnych i zaczyna się cynicznie kontestować jakiekolwiek istnienie i działalność ludzi. Odkrywa się, że nic nie ma sensu, wszelkie wysiłki tych śmiesznych robaczków goniących za marzeniami są jedynie nieustannie podawanymi psychodelikami mającymi na celu zagłuszyć owe pytania podważające rzeczywistość.
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mathiu-ban: @grzegorz-zielinski: @neib1: @Zawsze_Jest_Pora: Panowie, też dawniej, przez długi czas, miałem myśli takie jak wy - też otaczał mnie bezsens mojej egzystencji, a w zasadzie całej egzystencji naszej rasy i życia jako takiego. Jednak dużo później do mnie dotarło: zastanawianie się nad sensem istnienia "ja" mija się z celem. "Ja" jako coś namacalnego, stałego, mającego początek i koniec nie istnieje. To iluzja, halucynacja, mistyfikacja,
  • Odpowiedz
@tei-nei: > i z ulgą uznać, że spełniło ie na tym świecie jakąś swoją rolę

Nie przeraża Cię to? Ten wewnętrzny głos przymusu, by wbrew logice i etyce zciągnąć na ten padół kolejnego człowieka i przystosować go do normalnego życia, tzn. sytuacji gdzie on ten krąg powtórzy.
  • Odpowiedz
@Dutch: @Piter232: Sęk w tym że śpiew po angielsku to celowe działanie. Tworzy to wraz z tekstem, teledyskiem czarny humor rodem z Rammstein oraz rodzi sporo absurdów. Till w formie. Zalecam dogłębną analizę tekstu bo teksty Tilla mają drugie,trzecie i nieraz czwarte dno ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz