Od 3 maja nic nie piłem i nie paliłem. Ponad pół roku zleciało bardzo szybko. Zdrowie bardzo na plus praktycznie zniknęły problemy gastryczne i nie ma już w ogóle kaszlu od fajek. Od starych znajomych z którymi tylko chlałem się odciąłem. Zostali Ci którzy myślałem, że zostaną. Poszedłem na studia i łączę je jakoś z pracą więc nie ma czasu na głupoty. Jest fajnie( ͡° ͜ʖ ͡°)

#
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki, ale #alkoholizm to p--------a choroba... Ja wszystko rozumiem, żeby czasami się napić. Sam od jakiegoś roku lubię sobie codziennie przed snem machnąć piwko-dwa dla kurażu, w weekend jakaś gorzołka z rodzinką, ale wiem, że mógłbym przestać pić z dnia na dzień i alkoholikiem bym się nigdy nie nazwał. A wczoraj spotkałem prawdziwego alkusa - jakiegoś dalekiego wuja z mojej rodziny. Cały zapijaczony, w cugu od kilku lat, bezrobotny, dzieci
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@dzieju41 idę spać, o 3 pobudka, bo jadę do tyrki. Na szczęście nie mam możliwości zapicia, bo w domu nie trzymamy alkoholu, a partnerka nie da się oszukać, więc nie mogę wyjść z domu
  • Odpowiedz
#alkoholizm
Zaraz będzie trzy miesiące mojej trzeźwości. Obecnie żyję ze swoją partnerką, mam dobrą pracę, niedługo odbieram mieszkanie, generalnie życie wygląda nieźle.
Prześladują mnie myśli, że kiedyś było jakoś fajnie. W tygodniu pracowalem i było to moim jedynym zajęciem. Weekendy zachlewałem. Chilera, pełen luz. Cały czas jakiś robak w głowie podpowiada, że wtedy było lepiej.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@grzes1290: Bo ogólnie "prawdziwe" życie jest raczej nudne. Wiem co czujesz, bo też jestem alkusem (prawie dwa lata trzeźwości) i odczuwam takie przebłyski często. Lubię analizować, że a-----l robił mi taką bańkę wokół mnie. Trochę śmiechu z głupot, trochę grania, oglądania YouTube, trochę spotkań towarzyskich. No ale nic wartościowego nie robiłem po tym alkoholu. To iluzja, że po nim było lepiej.
  • Odpowiedz
#alkoholizm #a-----l
Dzisiaj tak. Uczęszczam na terapię, obecnie indywidualna. Niby faza muru powinna przemijać a mam wrażenie, jakbym właśnie w nią weszła. Bywają chwile wątpliwości. Zachlewalam mordę przez wiele lat i byłam wysokofunkcjonujaca. Pewnie dalej by to trwało gdyby w końcu zdrowie mi się nie rypło.
Agca - #alkoholizm #a-----l 
Dzisiaj tak. Uczęszczam na terapię, obecnie indywidualna...

źródło: IMG_8168

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop
  • 2
@Vadzior: trudno powiedzieć. Jak trzeźwiałam miałam skok ciśnienia, bóle i drgawki. Ale w szpitalu mnie oglądali i zawsze wypuszczali do domu.
  • Odpowiedz
via Wykop
  • 2
@Vadzior: na pewno odstawienne. Po prostu zapijałam nerwice i hipochondrię, czyli jak mi skakało to ciśnienie, to miałam stany lękowe, to się tak wszystko samo napędzało. W szpitalu robili krew, mówili żeby po prostu nie pić alko (poważne objawy odstawienne po małej dawce) i wypad
  • Odpowiedz
nie byłem nigdy alkusem, ale czasem się zdarzało coś wypić z nudów, ale teraz to p------e, na drugi dzień jestem mega struty nawet po 3 piwach, a same efekty alkoholu są krótkie i c-----e, nie rozumiem jak się można od tego uzależnić

#przegryw #alkoholizm
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 506
@beriam dlatego w latach gdy piłem unikałem chodzenia codziennie w to samo miejsce ( ͡º ͜ʖ͡º)

Ej, właśnie zdałem sobie sprawę że rzeczywiście tak robiłem. Jak głupio działa umysł osoby uzależnionej. Uważałem że nie mam problemu a jednocześnie dbałem o to by przypadkiem inni nie pomyśleli że jestem uzależniony
  • Odpowiedz