Ale to się zmieniło! Oficjalnie oddałem swoje pierwsze puszki i butelki do butelkomatu. Teraz stwierdzam, że to jeszcze większe g---o xDD.
Po pierwsze, od razu poczułem się jak w gorzelni, k---i piwskiem tak, że aż cofa. O dziwo butelkomat działał! Szok! Musiałem wyciągać lepkie od resztek napoju puszki przez co poczułem się jak Kloszard przeszukujący śmietnik,


















Swego czasu było sporo krytyki na temat tych "zabawek":
https://www.youtube.com/watch?v=07oqz7fwP_g