Czyli żeby się ogarnąć, dojechać, zameldować w biurze 5:59 to pobudka o 5:00.
Była to dla mnie tak nieludzka, absurdalna, sprzeczna z zegarem biologicznym godzina, że całymi miesiącami nie mogłem się na taki tryb przestawić.
W końcu wymyśliłem patent, że wieczorem stawiałem koło łóżka potrójną espresso i jak tylko zadzwonił budzik to wypijałem ją na
















źródło: mebloscianka-candy-mediuma
Pobierz