Pan Areczek o tym prawi od dawna. Nie ważne ile zarabiasz, ważne ile zostaje Ci na koniec miesiąca. Na prowincji jest po prostu taniej i wydajniej. Wszyscy zdalni którzy tylko planują lub mają rodziny powinni poważnie przemyśleć swoje życiowe decyzje odnośnie wyboru miejsca do życia.
@del855: Wszystko czyli co? Usługi? Artykuły spożywcze? AGD i RTV? Mieszkam w Warszawie, ale pochodzę z miasta powiatowego. Większość usług jest w bardzo podobnych cenach (fryzjer, stomatolog, siłownia - z innych rzeczy w sumie rzadko korzystam, więc ciężko powiedzieć). Często faktycznie ceny mogą wydawać się na pierwszy rzut oka wyższe w dużych miastach, natomiast konkurencja jest zwykle na tyle duża, że spokojnie można znaleźć np serwis rowerowy czy samochodowy w
@del855: Mógłbyś mi zatem podać jakieś wyceny skoro aż tak się nie zgadzasz? Za wymianę 3 filtrów i oleju ostatnio płaciłem w Warszawie 100 czy 120 zł (za robociznę). Dodatkowo w dużym mieście możesz zrezygnować z samochodu całkowicie jeśli masz taką chęć. Nawet w sensownie skomunikowanych miastach powiatowych jest to praktycznie niemożliwe. Tak czy siak - niech każdy żyje jak mu się podoba. Kompletnie nie rozumiem takich wojenek, bo przecież
Pytanie dotyczące #nieruchomosci - mam mieszkanie w ktorym zyje, splacilem kredyt itp, chciałbym jednak to mieszkanie 'wymienić' na dom, gdzie cena mieszkania to x a cena domu to ~2x. Nie sądzę bym dostał kredyt na 2x, więc mieszkanie musi pokryc wkład własny. I teraz jak to zrobić, zebym nie wylądował na bruku? Czy to popularny model ze np biuro nieruchomosci/posrednik przyjęło by moje mieszkanie w rozliczeniu po ustalonej stawce? Cos
@reconn: Generalnie sytuacja, na którą byś liczył jest bardzo mało prawdopodobna - czyli przeprowadzasz się z mieszkania do domu praktycznie w tym samym czasie. Tego typu transakcje książkowo przeprowadza się w ten sposób, że szukasz najpierw nowego miejsca, rezerwujesz, potem sprzedajesz swoje i masz środki na nową nieruchomość. W praktyce ciężko powiedzieć ile będziesz sprzedawał swoje mieszkanie. Może się okazać, że przez pół roku nikt go nie kupi i możesz
Pobolewa mnie ostatnio bark, dodatkowo czasami strzela. Nie jest to jakiś mocny ból, raczej dyskomfort. Podejrzewam shoulder impingement. Póki co odpuściłem wyciskanie na klatę i ohp. Dipsy tez wywalić z planu? Zapisałem się do fizjo, ale to dopiero w połowie przyszłego tygodnia, co mogę jeszcze robić? Do tej pory robiłem face pulle (normalnie mam to ćwiczenie w planie) plus ćwiczenia na rotatory przy rozgrzewce przed treningiem push. Teraz ćwiczenia na rotatory robię
@groceries: Od dłuższego czasu jest ok, chociaż czasami coś tam mnie pobolewa. Nie jest to natomiast nic bardzo niepokojącego. Aktualnie mam przerwę od siłowni od jakiś 2 miesięcy przez złamanie i rehabilitację :) Od dłuższego czasu nie robiłem OHP sztangą i wyciskania na klatkę na skosie (to drugie ewidentnie mi nie służy - znalazłem informację w internecie, że nie jestem odosobnionym przypadkiem). W ramach rozgrzewki skupiam się na barkach/rotatorach -
Sezon #trenazer-owy czas rozpocząć. Ktoś się bawił #trainerday? Bo #rouvy powariowało z cenami, #zwift mi się znudził, a w #mywhoosh się jeszcze nie wkręciłem. W sumie to tęsknię za #trainerroad, który ma świetne treningi (i można sobie w tle filmy/seriale oglądać), ale jest 4x droższy niż TD
Na razie zrobiłem ramp test, padłem na 300w. Trenazer mi
@Poemat: Jeździsz na lemondce czy po prostu siedzisz na rowerze bez trzymania kierownicy? Bo inaczej nie wyobrażam sobie trzymania pada w ręce. Zastanawiałem się nad jakąś "rozrywką" podczas jazdy na trenażerze i może ogarnięcie konsoli byłoby jakimś rozwiązaniem. Zakładam, że konsola wchodzi w grę podczas Z2, bo przy interwałach mogłoby być ciężko siedzieć bez podparcia na kierownicy.
@ujdzie: Generalnie nie jestem graczem, więc pewnie celowałbym w jakieś mało wymagające tytuły, a nie np rywalizację online. Nie mam pewności, ale obstawiam, że gry typu Wiedźmin czy jakieś GTA można spokojnie przechodzić bez większej precyzji czy zaangażowania. Do tej pory zwykle oglądałem coś na YT, słuchałem podcastów czy czasami odpalałem serial.
@Poemat: Dzięki za foteczkę, bo przyznam, że myślałem, że opierasz się na kierownicy na przedramionach :) Pożyczę konsolę od znajomego i zobaczymy czy mi podejdzie. Może udałoby się dzięki temu więcej trenować
✨️ Dlaczego w Polsce kult mieszkania? Zrozumieć mentalność społeczeństwaⒾ Ktoś mi wyjaśni czemu w Polsce jest kult posiadania własnego mieszkania? Pytam zupełnie nieironicznie. Biorąc pod uwagę ceny, demografie, ograniczenie przestrzeni w centrum miast, zagospodarowanie przestrzenne/zieleń, aspekty ekologiczne to bardziej racjonalny wydaje się najem - i presja społeczna na regulacje najmu, dostępność czy bezpieczeństwo lokatorów. Tymczasem każdy obojętnie czy singiel czy poniżej średniej krajowej ciśnie na własne mieszkanie, najlepiej w centrum i z rynku
@mirko_anonim: W kwestii domu myślę, że dobrze wyjaśnił to @Yuri_Yslin Po prostu dom w otulinie największych miast (z dobrym dojazdem) jest poza zasięgiem finansowym większości społeczeństwa. A dlaczego każdy chce uciekać z najmu? Tutaj odpowiedź jest również stosunkowo oczywista. W Polsce zwykle najmujesz nieruchomości od prywatnych osób, które często kupowały je na kredyt i oczekują zarobku jednocześnie starając się inwestować jak najmniej w remonty i utrzymanie. Wtedy jako najmujący
@niebadzogrem: zgadzam się, też to zauważyłem. A-----l jest po prostu najtańszą rozrywką dostępną na wyciągnięcie ręki dla przeciętnej osoby. Żeby poczuć się przez chwilę lepiej i zapomnieć o problemach można kupić flaszkę za kilkadziesiąt złotych (czy nawet kilkaset licząc całą „imprezę”) i to wystarczy. Nie musisz mieć zgromadzonego kapitału, nie musisz nic sobą reprezentować, nie musiałeś nic w życiu osiągnąć czy na coś zapracować. Po prostu idziesz do sklepu/baru/klubu wydajesz
@wojtas_mks: nie powiem, lekko nie jest. Kupiłem mieszkanie w 2020 i chyba faktycznie Mick miał rację. Mogłem być mobilny, zmieniać miejsce zamieszkania, kisić się w małych mieszkankach płacąc 2-3x więcej niż teraz płacę za czynsz i ratę kredytu, a ja głupi wziąłem kredyt, który już właściwie spłaciłem i mieszkam od ~5 lat w tym samym miejscu, które mi odpowiada. A ile w tym czasie ominęło mnie nerwów i irytowania się
@Prawdziwy_Oponiarz: kupiłem żeby mieszkać. Oczywiście, że nie dotyczy mnie w takim stopniu jak fliperów, natomiast odnoszę się do tego co pisali mick i inni spadkowicze, a to w większości osoby, które chciały/chcą kupić pierwszą nieruchomość, ale nie robię tego, ponieważ w ich mniemaniu ceny „spadną za dwa tygodnie”. Co do tego czy płacę czy płaciłem więcej niż gdyby nie było bk2% to być może w teorii masz rację. Tyle że
@Prawdziwy_Oponiarz: kiedy rozpatrujemy scenariusze, które mogłyby się wydarzyć, gdyby przeszłość wyglądała inaczej, to tak - nazywam to teorią. Co z tego, że stopy czy inflacja byłyby inne, skoro nie możemy zmienić tego co się już stało? Można to rozpatrywać w kontekście przyszłych czy planowanych dopłat, natomiast wtedy jest to już wyciągnie wniosków z historii, a nie rozważanie co by było gdyby
@Prawdziwy_Oponiarz: a Ty dalej swoje :) Cofnijmy się w czasie, zapobiegnijmy wprowadzeniu bk2%, obniżkom stóp procentowych i przy okazji kupimy sobie bitcoina po 10k USD. Chcesz się licytować na argumenty, ale nie możesz zmienić tego co już się stało. Ale nie zabronię Ci śnić na jawie i rozmyślać nad scenariuszami, które nigdy się nie wydarzyły i nie wydarzą ¯\(ツ)/¯
@Supa_Hot_Fire: 5k+ za używany rower na 105, to moim zdaniem bardzo dużo. Nowe karbonowe rowery na hydraulicznej 105 2x12 potrafią kosztować 7k-8k (zerknij na promki na pepperze, za 8k+ bywają nawet na di2) Piszesz, że nie zależy Ci na hamulcach hydraulicznych - ok, rozumiem. Natomiast .- używkę dałbym pewnie maks 4k jeśli chodzi o tego typu rowery, a i tak bym pewnie za tyle nie wziął (ostatnio targowałem się z
@Supa_Hot_Fire: faktycznie w bmc dochodzą Ci jeszcze karbonowe koła, nie zauważyłem ich na pierwszy rzut oka. Nawet chińskie stożki to przynajmniej 1-1,5k, także jakbyś zbił trochę cenę, rozmiar na Ciebie pasuje i rower jest w dobrym stanie, to oferta może być rozsądna.
Szlag człowieka trafia. Roczniki 85-00 dostały od Polski tylko i wyłącznie wysokie ceny nieruchomości, wysokie stopy procentowe, zniszczona demografię, zerowe szanse na emeryturę, wysoka inflację i wojnę przy granicy. Jak ktoś jest zdrowy, uczył się za granicą lub prywatnie, pracuje na etacie i nie jest znajomym krolika to został tak wyruch w 4 litery jak nikt. Kiedy jakieś protesty?
I nie, roczniki po 00 jeszcze nie miały czasu wejść na rynek pracy
@P4ncak3: kolejny raz biadolenie osoby, której nie wyszło w życiu żyjąc w stosunkowo lekkich czasach (patrząc na historię Polski). Stare - znałem. Gdybyś żył w tych wychwalanych przez Ciebie latach, zamiast pojechać za granicę i się dorobić lub otworzyć biznes pewnie byś się zapił na bezrobociu. Skoro teraz Ci nie wyszło, to jestem właściwie pewny, że nie poradziłbyś sobie rodząc się wcześniej. Urodziłem się w 1993 roku i żyje mi
@MichaelWhite2137: myvelofit (jak masz trenażer). Dodatkowo szerokość kierownicy na podstawie tego jak układają Ci się dłonie na obecnej kierownicy + rozstaw barków, siodło na podstawie rozstawu kości kulszowych
@Vestor: dużo zależy od nadwyżek którymi dysponujesz. Ja zarówno nadpłacam i inwestuję. Chociaż na początku przez 2-3 lata w głównie nadpłacałem. Aktualnie rata jest na tyle niska, że póki co wstrzymałem się z większymi nadpłatami, ponieważ wolę mieć więcej luźnej gotówki, a kredyt tak czy siak w razie potrzeby będę mógł zamknąć od ręki (chociaż też się zastanawiam, czy po prostu nie spłacić całości teraz i zapomnieć o tym zobowiązaniu)
✨️ Czy trening trzy razy w tygodniu wystarczy?Ⓘ 1. Czy trenując trzy razy w tygodniu około godzinę jestem w stanie zrobić dobry trening?
2. Ile osób ćwiczy na sieciówkach w dużych miastach w godzinach 6:30-7:30 (wiem, że to zależy od siłowni, ale pytam ogólnie)? Na trening mam czas tylko przed pracą i wyrobię się tylko jak nie będę musiał czekać na wolne stanowisko. Jest to wykonalne w tych godzinach?
@mirko_anonim: rano wbrew pozorom jest sporo osób (sam chodzę rano), ale mimo wszystko nieporównywalnie mniej niż w godzinach popołudniowych. W zależności od sprzętu/maszyny czasami są zajęte (zwłaszcza wyciągi), ale generalnie aktualnie nie wyobrażam sobie chodzenia na trening po 18 i przebijanie się przez dzikie tłumy i kolejki do stanowisk. Co do liczby treningów - 3 będą jak najbardziej ok, ważna jest regularność na przestrzeni miesięcy i lat.
@reconn: To co wrzuciłeś to gravel nie szosa endurance :) Nowy pinarello grevil też ma możliwość montażu bagażnika. Generalnie szukaj w gravelach, myślę że spokojnie coś znajdziesz. Kwestia budżetu, ale z głowy kojarzę tylko ten wspomniany wyżej. Wpisałbym to pytanie do chatagpt, myślę że może pomóc przy takich konkretnych wymaganiach. Nawet jak coś zmyśli, to być może w jakiś sposób Cię nakieruje
pytanie do użytkowników kół karbonowych ( a najlepiej do użytkowników, którzy przesiedli się z kól alu na karbon w ramach jednej ramy) - warto inwestować w taki swap ? mam rower z karbonowa rama aero, ale na kolach aluminiowych. Znalazlem koła karbonowe no limited za 3k (wydaje sie spoko cena) i zastanawiam się czy warto... #szosa #rower
@mattkozlowski0: Mam rower aluminiowy i po zakupie kół karbonowych (csc 38mm - chinol z aliexpress) raczej nie poczułem różnicy w jeździe. Wyglądają fajniej niż aluminiowe z niższym profilem, ale przy jeździe rekreacyjnej raczej nie dostrzegam znaczących różnic. Jeśli chcesz wydać kasę na hobby, to pewnie warto, może coś poczujesz, może nie, ale wygląd raczej na pewno się poprawi. Generalnie przy jeździe amatorskiej ciężko rozpatrywać coś w kategoriach "czy warto", bo
@XeNinja: Czyli tygodniowo robisz mniej kilometrów niż większość ludzi z tagu #rower podczas niezbyt wymagającej jednorazowej jazdy :) A tak bez szydery to liczy się bilans kaloryczny. Teoretycznie możesz robić 200km co drugi dzień, a i tak nie chudnąć, bo po prostu dostarczasz za dużo kcal. Tu nie ma filozofii - licz kcal albo po prostu podejmuj świadome decyzje żywieniowe (chociaż sądząc po wpisie liczenie kcal nawet przez
Ej próbował ktoś z was upiec mięso mielone wołowe na kratce w piekarniku? Część tłuszczu spłynie do kratki nie? 100g mięsa wołowego 80:20 ma aż 20g tłuszczu nawet co sporo podnosi kaloryczność a huop lubi pojesc. Zamierzam rozwałkować je na taki 2 cm plaster i wrzucić na kratkę. Robił tak ktoś kiedyś? #diera #silownia #mikrokoksy #mirkokoksy
@teoretyk_peklunku: Możesz próbować tak kombinować, ale uważam, że tego typu "kombinowanie" to utrudnianie sobie życia. Liczenie kalorii nigdy nie będzie w 100% dokładne, bo nawet dwa kawałki mięsa o takiej samej masie nigdy nie będą miały dokładnie takiej samej zawartości tłuszczu. Tego typu podejście (ważenie wszystkiego co się wytapia i podobne tego typu akcje) bardzo szybko Ci się znudzi - tak przynajmniej uważam. Ja bym na Twoim miejscu celował po
@teoretyk_peklunku: W takim razie uważam, że byś mocno niedoszacował ilości zjadanych kalorii. Tak czy siak w sumie nie ma to żadnego znaczenia w ostatecznym rozrachunku. Możesz tak robić, ale dokładasz sobie tylko niepotrzebnie pracy. Tak jak pisałem wcześniej, liczenie kalorii to jedynie szacunki, same cyferki nie mają tutaj znaczenia. To, że policzysz sobie, że zjadłeś 2500 kcal gdzie w rzeczywistości zjadłeś ich np 2800 nie sprawi, że będziesz chudł, kiedy
idąc twoim tokiem rozumowania nie ma co liczyć wcale bo nigdy nie będziesz pewien do do 1kcal
Nie mogłeś bardziej mylnie zinterpretować mojej wypowiedzi :) Liczenie kalorii ma bardzo dużo sensu, nigdzie tego nie zakwestionowałem. Uważam, że dla większości osób to jedyny sposób, żeby zobaczyć progres na siłowni. Po prostu jest to jednak szacowanie i liczy się powtarzalność tego w jaki sposób mierzysz owe kalorie. Bo na koniec dnia
Pan Areczek o tym prawi od dawna.
Nie ważne ile zarabiasz, ważne ile zostaje Ci na koniec miesiąca. Na prowincji jest po prostu taniej i wydajniej.
Wszyscy zdalni którzy tylko planują lub mają rodziny powinni poważnie przemyśleć swoje życiowe decyzje odnośnie wyboru miejsca do życia.
źródło: IMG_4862
PobierzMieszkam w Warszawie, ale pochodzę z miasta powiatowego. Większość usług jest w bardzo podobnych cenach (fryzjer, stomatolog, siłownia - z innych rzeczy w sumie rzadko korzystam, więc ciężko powiedzieć). Często faktycznie ceny mogą wydawać się na pierwszy rzut oka wyższe w dużych miastach, natomiast konkurencja jest zwykle na tyle duża, że spokojnie można znaleźć np serwis rowerowy czy samochodowy w
Tak czy siak - niech każdy żyje jak mu się podoba. Kompletnie nie rozumiem takich wojenek, bo przecież