Wpis z mikrobloga

@niebadzogrem no ale w sumie to kto/co tutaj jest złe?
Dla zwykłego człowieka czy się napije czy nie to na dom i tak go nie będzie stać, na spełnianie marzeń też nie. To jak ma być trzeźwy i smutny albo pijany i wesoły to po co ma wybierać to pierwsze?
  • Odpowiedz
@niebadzogrem: zgadzam się, też to zauważyłem.
A-----l jest po prostu najtańszą rozrywką dostępną na wyciągnięcie ręki dla przeciętnej osoby.
Żeby poczuć się przez chwilę lepiej i zapomnieć o problemach można kupić flaszkę za kilkadziesiąt złotych (czy nawet kilkaset licząc całą „imprezę”) i to wystarczy. Nie musisz mieć zgromadzonego kapitału, nie musisz nic sobą reprezentować, nie musiałeś nic w życiu osiągnąć czy na coś zapracować. Po prostu idziesz do sklepu/baru/klubu wydajesz
  • Odpowiedz