Aktywne Wpisy

Melkovva_ +1
Lecimy z tym #glupiewykopowezabawy
Początek roku, druga połowa miesiąca, na szczęście już mam wodnika w znaku a w dzień urodzenia mam i imieniny i dzień babci xD więc wesoło xDDD
Początek roku, druga połowa miesiąca, na szczęście już mam wodnika w znaku a w dzień urodzenia mam i imieniny i dzień babci xD więc wesoło xDDD
źródło: 38444
Pobierz
wscieklizna_irl +17
Ktoś mi kubek w robocie z-----ł xDd kawy nie będzie
Co do kierwy
Co do kierwy





Pan Areczek o tym prawi od dawna.
Nie ważne ile zarabiasz, ważne ile zostaje Ci na koniec miesiąca. Na prowincji jest po prostu taniej i wydajniej.
Wszyscy zdalni którzy tylko planują lub mają rodziny powinni poważnie przemyśleć swoje życiowe decyzje odnośnie wyboru miejsca do życia.
źródło: IMG_4862
PobierzA więc argumenty z czapy. Prowincja jest tańsza do życia i
*Np pójście do teatru,
Powiat jest ZNACZNIE tańszy do zycia, problem taki ze nie kazdy kto sie "odnalazl" w korpo potrafi sie "odnalezc" w powiecie bo zeby dobrze zarobic tam trzeba umieć cos wiecej niz kolorować Excela wiec trzeba to sobie jakoś przetłumaczyć.
Poza mieszkaniem dealem w powiecie jest rodzina - jej czas i znajomości. Masz malr dziecko w dużym miescie - jestes ugotowany bez
Piszesz o rodzinie, a to w dużym mieście nie ma rodzin ani babć ? Zakazano? Porównuj takie same sytuacje, a nie wymyślaj
( ͡° ͜ʖ ͡°) Ja np. dla siebie importuje auta właśnie z salonów. Ex demo, lub poleasingowe. Max dwuletnie. One wtedy tracą najwiecej na wartości. Każdy, kto traktuje finanse osobiste poważnie ma podobne podejście. Auta to drugie najbardziej drenujące kieszeń pasywa. Bliżej mi z takim podejściem do
Tańsze jest tylko mieszkanie i knajpy. Jak nie jadasz na mieście i masz swoje mieszkanie albo rata kredytu procentowo wychodzi tyle samo co na prowincji to prowincja nie ma większego sensu (chyba że masz swój dom po rodzicach albo dziadkach)
A za dobrego stomatologa z paragonem place w Warszawie tyle samo co na prowincji za "stomatologa" bez paragonu i gotóweczką na prowincji
źródło: wynagrodzenia2002
Pobierz@whos_your_daddy_snakegirl:
Problem polega na tym, że mieszkanie to największy wydatek jaki statystyczny człowiek w życiu ponosi. I jak masz do wydania 16-18k/m2 w Big5 vs 7-9k w mniejszym mieście... no to różnica jakby
Poza tym serwisowalem swoje auto pod Wrocławiem, w przyszłym roku kończę budowę i ze wsi będę miał bliżej niż teraz z centrum, na zakupy też będę jechał tyle samo czasu a wszystkie usługi i sklepy są w okolicy tańsze - kupilem w sobotę krzew owocowy trzy razy taniej niż na giełdzie ( ͡
Procentowo rata będzie taka sama a jak zacznie się pogrom na rynku pracy to mieszkanie w top 5 sprzedasz a mieszkania w wymierającym powiatowym nie.
Prowincja się opłaca jak budujesz sam dom na działce rodziców z niewielkim kredytem
Sprzedasz i pójdziesz na wynajem? ;-) Mick przyjedzie na białym koniu i powie AHA!! wzrostowiczu kredyciarzu ha tfu tera Cie wykupie za 10% wartości? xDDDD