takie przemyślenie w kontekście konfitury, często pada zarzut, że on prowokuje
a czy nie jest tak, że kierowcy, którzy niszczą wspólne mienie, chodniki, trawniki, ogólnie ignorują przepisy, jego pierwsi sprowokowali?
wyobraźmy sobie sytuację, że widzimy złodzieja i następuje wymiana zdań:
- panie, nie kradnij pan!
- gościu, nie prowokuj, nie jesteś policją!
a czy nie jest tak, że kierowcy, którzy niszczą wspólne mienie, chodniki, trawniki, ogólnie ignorują przepisy, jego pierwsi sprowokowali?
wyobraźmy sobie sytuację, że widzimy złodzieja i następuje wymiana zdań:
- panie, nie kradnij pan!
- gościu, nie prowokuj, nie jesteś policją!














https://www.youtube.com/shorts/SPQ1kRqnTUE
Dodatkowo z tego co widziałem (ale to Internet, więc nie ma 100% procent pewności) to ten pan założył konto na YT i dodał komentarz