A wystarczyło powiedzieć. "Sorry, głupio wyszło. Więcej tak robić nie będę". PR nienaruszony, kilka plusów od społeczeństwa byłoby zebranych, jakby jeszcze nagłośniła sprawę o jazdach po chodnikach to już w ogóle byłoby o niej pozytywnie glośno w mediach. No,
A wystarczyło powiedzieć. "Sorry, głupio wyszło. Więcej tak robić nie będę". PR nienaruszony, kilka plusów od społeczeństwa byłoby zebranych, jakby jeszcze nagłośniła sprawę o jazdach po chodnikach to już w ogóle byłoby o niej pozytywnie glośno w mediach. No,






















Ogólnie jest to bardzo duży problem i prędzej
To jest trochę bez sensu. Dodatkowo piszesz o zero-jedynkowym myśleniu. Niestety tak działa prawo - po chodniku nie wolno jeździć wzdłuż i tyle.
Wg mojej wiedzy, jeżeli coś nie jest motorem czy skuterem, na który musisz mieć prawo jazdy kategorii A czy A1 to zwyczajnie nie możesz tym jeździć po drogach publicznych. A to z czym ja