Opiszę pokrótce kontekst, bo nie mam pojęcia co robić. Tydzień temu pomagałem znajomemu przerzucać worki z jakąś tam zaprawą, z palety która mu się częściowo przechyliła do tyłu. On stał z tyłu i rzucał te worki z ziemi z powrotem na tę paletę, ja z kolei je zabierałem i układałem obok, na nowej palecie. No i jednym workiem rzucił tak, że spotkał się on z moim kciukiem xD co skończyło się taksówką

LeslieDancer





