Po ojcu sadyście-alkoholiku miałem traumę polegającą na tym, że za każdym razem jak walczyłem o siebie, ojciec automatycznie mnie bił. Nauczyłem się, że za każdym razem, gdy podnoszę głowę, otrzymuję karę. Przyzwyczaiłem się do tego, że przyjmowałem ciosy od ludzi i nie oddawałem. Ostatnio udało mi się przełamać ten schemat w walce z nieuczciwym pracodawcą. Zawalczyłem o swoje, bez emocji, formalnie i odszedłem z klasą, jako ktoś, kto ma granice i potrafi
Często są tutaj wojenki małe miasteczka vs miasta wojewódzkie i ciągle pada argument o tym że w małym miasteczku nic się nie dzieje (oczywiście są jakieś imprezy dla dzieci, festyny, dni wina, dni dyni i inne dożynki gdzie można wyłapać kiełbaskę i szare kluski za damro, a osp leje pianę na dzieci), rozumiem że chodzi tutaj o wyjście
@Czysto: dla mnie minus tych atrakcji w mieście wojewódzkim (basen, siłownia, squash itp.) jest to, że w normalnych godzinach, po pracy lub w weekend, jest zawsze mnóstwo ludzi. Jakiś festiwal piwa, sera lub czegokolwiek innego? Super! Przyszło pół miasta i zjechała się połowa powiatu...
Miasto jest całkowicie sparaliżowane komunikacyjnie. Nie jeżdżą autobusy, tramwaje, są kilometrowe korki. Kamiennice się rozpadają, plaga szczurów w zalanym mieście.
"W naszej firmie pracują najlepsi w branży. Życzymy wszystkim powodzenia! Hejterom też dziękujemy i dużo zapału, w myśl zasady "nie wazne , czy mówią o Tobie dobrze czy źle ważne zeby mówili " Pisownia oryginalna (tak, ta firma działa w branży reklamy i dodaje spację przed przecinkami :) )