Kolejne wakacje kolejny wyjazd rowerowy na #greenvelo . W zeszłym roku przechałem odcinek z Chełma do Elbląga, a w tym dokańczam, czyli Chełm - Końskie.
Pierwszego dnia po dojechaniu pociągiem nie chciałem od razu cisnąć stówy, więc przejechałem skromne 50 i spędziłem noc w hoteliku w Krasnystawie. Niestety zapomniałem się wypsikać mugą, więc po drodze mnie pożarły komary. Na domiar złego całą trasę jechałem pod


















Dzień drugi, Krasnystaw - Narol.
Pierwsza stówa na tym wyjeździe. Ciało i umysł działają dobrze. Widoki niesamowite, pogoda kapryśna, ale bez tragedii. Podobno najgorsze mnie ominęło szerokim łukiem. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■).
Natomiast komary są jakąś istną plagą. Całe plecy mam pogryzione i nie mam jak się maścią na ukąszenia posmarować. Mam wrażenie że istnieją kolonie komarów, które żerują na
źródło: 1000029021
Pobierz