@Superhiper: W Stanicy Ługańskiej. To jest terytorium kontrolowane przez Kijów, miejscowość przyfrontowa i jedyne przejście graniczne pomiędzy separatystyczną ŁRL a terenami kontrolowanymi.
W tytule mowa o chorych, na wykresie o zakażonych. @uzior popraw się, bo ktoś jeszcze gotów pomyśleć, że nie rozumiesz różnicy pomiędzy jednym a drugim.
Za miesiąc ponownie zmienimy czas z zimowego na letni, ale czy ostatni raz? Posłowie Konfederacji, KO, Lewicy i Pis mają odwrotne zdanie niż większość społeczeństwa i chcą, abyśmy na stałe zostali w czasie zimowym.
@kubakw: A ja nie. Mówimy tu o prawie pół roku wstawaniu w ciemnościach i dwóch miesiącach, gdzie wschód słońca jest po 8. Oczywiście z mojego punktu widzenia, chociaż wydaje mi się że prowadzę raczej typowy tryb życia człowieka pracującego. Współczuję też uczniom, którzy w przypadku czasu letniego zimą pierwsze lekcje będą mieli po ciemku. Na pewno mózg będzie wydajnie pracował.
Wydajność pracy mózgu nie jest zależna od naturalnego oświetlenia, a od własnych rytmów dobowych. I u młodych co do zasady one i tak są przesunięte więc na jakichkolwiek zajęciach z samego rana większość pełnej wydajności mózgu i tak nie osiąga więc w tym kontekście nie zmieni to absolutnie nic.
@Piesa: Pamiętam, że @szurszur poruszał temat zmiany czasu w Rosji i na Białorusi w kontekście wpływu na uczniów i udało
może zamiast zmieniać czas po prostu lekcje w zimie zaczynać trochę później?
Zresztą, dawno temu zdarzały się lekcje po ciemku - ostatnie 2.
@Nie_mam_zdania: No można. Można też wstawać wcześniej, kończyć wcześniej pracę i cieszyć się słońcem wracając do domu. :-) Są plusy i minusy obu rozwiązań, dlatego tak jak napisałem moim zdaniem obecna formuła jest dobrym kompromisem.
Na zachodzie Europy jakoś sobie radzą, to Ty też dasz radę. ( ͡
Amantadyna jest skuteczna na początku infekcji. Zapobiega rozwijaniu się wirusa. Nie jest skuteczna kiedy wirus zdążył się namonożyć, albo kiedy już wystąpiło zapalenie płuc. Tak twierdzi dr. Bodnar.
Ostatnio natknąłem się na temat antynatalizmu i staram się zrozumieć argumenty jego zwolenników, ale przyznaję że jest to dosyć trudne z mojego puntku widzenia. Dlatego mam pytanie: czy można być szczęśliwym i jednocześnie być antynatalistą? Czy istnieją antynataliści, którzy uznają swoje życie za udane?
Tak. Bycie samemu szczęśliwym nie przeszkadza mieć z tyłu głowy, że przecież szczęście nie jest dziedziczne i Twoje ewentualne potomstwo wcale nie będzie zadowolone z życia. Nie zmienia to też faktu, że granie w ruletkę cudzym życiem jest niemoralne.
@enslavedeagle: Oczywiście, że nie jest dziedziczne, ale jako rodzic masz na to bardzo duży wpływ. Argument z ruletką do mnie nie przemawia, bo sugeruje, że to coś bardzo ryzykownego. A tymczasem
@enslavedeagle: Jaki mit? Jest kolosalna różnica urodzić się w wielodzietnej rodzinie w kraju trzeciego świata, w patologicznej w Polsce i w kochającej i stabilnej finansowo, też w Polsce.
Wyjątkiem są operacje na kimś, kto jest nieświadomy, ale po to szpitale mają specjalne papierki, żeby to ktoś z rodziny wziął decyzję na siebie i jej ewentualne
Ale co to ma za znaczenie, gdzie się człowiek rodzi?
@enslavedeagle: Ogromne. Bieda często jest dziedziczna, tak samo (w dużej mierze) nasze zachowanie. Rodzina i otoczenie mają wielki wpływ na kształtowanie się dziecka jako człowieka i szczerze mówiąc nie rozumiem jak ktokolwiek może temu zaprzeczać.
Nie masz wpływu na to, czy ktoś skrzywdzi Twoje dziecko i dowiesz się o tym dopiero, jak dorośnie - o ile w ogóle nabierze odwagi do
perspektywy i możliwości rozwiązania tych problemów.
@KomosaBiala: Jakiego problemu rozwiązaniem jest spacer po lesie albo wizyta w operze? To są przyjemności, o których niektórzy nawet nie myślą (więc ich brak nie jest dla nich problemem).
Po co miałabym komuś dawać ten "prezent"?
@KomosaBiala: Ok, ale czy w takim razie sama wolałabyś się nie urodzić?
Potrzeba zapewnienia sobie rozrywki i/lub odpoczynku po stresującym dniu w pracy. To też najzwyklejsze wypełnianie potrzeb - gdyby one nie istniały, to spacer po lesie czy wyjście do opery byłyby zupełnie bezsensowne i bezproduktywne.
@enslavedeagle: Ale można te potrzeby zaspokoić w łatwiejszy sposób, na przykład walnąć piwko i zasnąć przed telewizorem. Wszystko ponad to jest dodatkiem, niczym obligatoryjnym.
I nic bym na tym nie straciła, bo nie można stracić czegoś, czego
Można też w ogóle nie zmuszać kogoś do posiadania potrzeb, nie tworząc go. To jest dopiero łatwiejsze wyjście, szczególnie dla tego podmiotu.
@enslavedeagle: Łatwiejsze, ale jednocześnie pozbawiające doświadczenie tego wszystkiego, co oferuje świat i życie. A to jest dla mnie wielokrotnie ponad to, co nazywasz problemami.
Śmierć =/= nigdy-nieurodzenie. Śmierć to strata czegoś uznawanego za wartościowe - nigdy-nieurodzenie to brak rozpoczęcia uznawania czegoś za
istnieją nawet antynataliści, którzy chcą mieć dzieci. szokujące, co?
@Himre: Miałem już nie odpowiadać, ale zaintrygowałeś mnie tym wpisem. Antynataliści, którzy chcą mieć dzieci to osoby, które pomimo takich poglądów nie są w stanie przezwyciężyć natury, czy może osoby, które uważają, że sami mogą mieć dzieci, ale większość ludzi nie? Czy jeszcze coś innego?
to osoby, które mają wewnętrzną potrzebę by mieć dzieci, ale nie chcą ich skazywać na niedogodności życia, dlatego się na nie nie decydują wcale lub adoptują
@Himre: Ok, ale zdecydowana większość ludzi odczuwa wewnętrzną potrzebę posiadania potomstwa, bo to leży w ludzkiej naturze. Więc nie jest to szokujące, bo gdyby było oznaczałoby to przyjęcie, że poglądy antynatalistyczne to pochodna jakiegoś fizycznego odstępstwa od normy. Natomiast (dla mnie)
Tak, to bardzo ryzykowne i bynajmniej nie świadczy o tym jakiś tam dokładny procent szansy na coś specyficznie negatywnego, tylko sam fakt, że istnieje możliwość, że będzie to dotyczyło istoty, którą stworzysz.
@HAL__9000: Istnieje też możliwość, że jadąc dzisiaj samochodem potrącisz dwójkę małych dzieci. Rozumiesz, że w tym przypadku dopuszczasz to, że możesz im zrobić krzywdę, bo się urodziły i muszą ponieść konsekwencje?
@Melee_Creep: A ty o celowym wsiadaniu do samochodu.
Nie rozumiesz argumentu. Wyobraź sobie arenę walki w stylu Battle Royale. Uczestnicy muszą tam zabijać się nawzajem, aby przeżyć. Jeden z uczestników mówi: "niemoralne jest wrzucanie ludzi na tę arenę". A ty odpowiadasz: "no ale przecież ty sam zachowujesz się niemoralnie, zabijając
@enslavedeagle: @KomosaBiala: Czyli moralnie złe jest spłodzenie dziecka, bo "gramy jego życiem" i ryzykujemy jego nieszczęście, ale moralnie złe nie jest już zwiększanie ryzyka nieszczęścia innych poprzez zwiększanie własnej wygody, no bo (pech) już się urodzili, więc muszą przyjąć wszystkie związane z tym konsekwencje.
Jeszcze raz: na chodniku lub drodze znalazłeś się z własnej woli.
@enslavedeagle: Jeszcze raz: nie zmienia to faktu, że świadomie narażasz go na niebezpieczeństwo. Tak, on z własnej woli wychodzi z domu, a ty z własnej woli (wygody) zwiększasz ryzyko jego śmierci. Po prostu uważasz, że jego wolna wola znalezienia się na ulicy zwalnia cię z odpowiedzialności za zwiększenie ryzyka jego śmierci. I ok, rozumiem to, i nadal uważam to
@enslavedeagle: Bo nie akceptujesz absolutnie żadnego ryzyka związanego ze stworzeniem nowego życia, ale akceptujesz zwiększenie ryzyka (którego zwiększenia mógłbyś uniknąć, bo robisz to dla własnej wygody) związanego z życiem istniejącym. Ja akceptuję jedno i drugie.
"Jesteśmy w momencie, kiedy nie potrafimy wyprodukować tyle jedzenia, ile zjadamy i to jest straszne. (...) Możemy utracić za chwilę suwerenność żywnościową" - mówi w rozmowie z naszym dziennikarzem Michałem Zielińskim lider AgroUnii Michał Kołodziejczak.
Zero godności i szacunku dla własnych praw. Gdyby nie zgadzać się na przymuszanie do kagańców, to zmuszanie by nie przeszło.
@DawidWarsaw: Tak, gdyby Maliszewska od początku nie zgadzała się na noszenie maseczek, to Chińska Parta Komunistyczna z Xi Jinpingiem na czele nie miałaby wyjścia - musiałoby dojść do rewizji chińskiego podejścia do covidowych restrykcji.
W styczniu 2022 roku banki i SKOK-i przesłały do Biura Informacji Kredytowej zapytania o kredyty mieszkaniowe na kwotę niższą o 21,1 proc. w porównaniu do stycznia ubiegłego roku. To wynik zbliżony do najniższych w okresie pandemii - z kwietnia (-28,1 proc.) i maja 2020 r. (-24,4 proc.).
Pan doradca rzetelnie im wyjaśnił ryzyko jakie wiąże się z braniem tego konkretnego rodzaju kredytu w obecnej sytuacji na rynku? :)
@Elven: Nie musi wyjaśniać, możliwa zmienność wysokości rat w zależności od stawki WIBOR jest łopatologicznie wytłumaczona (z przykładami) w umowie kredytowej. No chyba że ktoś nie czyta.
Właśnie wtedy w 2013 zacząłem budowę. Myślałem o 300k kredytu. Zamiast brać kredyt na 30 lat i płacić ratę po 2,5k/msc zrobiłem to w 6 lat bez kredytu ładując w budowę po 4-5k miesięcznie.
@Barakel: A dlaczego chciałeś brać kredyt na 30 lat, skoro byłeś w stanie go spłacić w 6? Wiesz że okres kredytowania znacząco wpływa na wysokość odsetek? A 6 lat kontra 30 lat to już w ogóle
Biorąc kredyt ryzykujesz. Nie wiadomo co przyniesie przyszłość
@Barakel: Nie biorąc tez ryzykujesz, bo rozciągasz okres inwestycji w czasie i tak samo (jak nie bardziej) jesteś podatny na zawirowania. Trafiłeś w deflację materiałów - miałeś szczęście. Jakbyś zaczął 5 lat później, to byś sobie pluł w brodę, że nie wziąłeś kredytu i nie zamknąłeś szybko tematu. A ostatnie kilkadziesiąt lat pokazują, że dużo częściej mamy do czynienia z regularnymi wzrostami
Nie biorąc nie ryzykujesz, możesz sobie zrobić przerwę.
@Barakel: No możesz, i możesz tak budować 10 lat a i tak bez pewności, że w końcu będzie taniej. Szkoda życia. Znam takich co czekali z kupnem mieszkania, bo chcieli za gotówkę i bez kredytu. No to teraz muszą zapłacić dwa razy tyle.
Dwa miliony uchodźców szturmujących polską granicę? To najczarniejszy scenariusz tego, co może przynieść atak Rosji na Ukrainę. Musimy liczyć się z masową ewakuacją z Ukrainy do Polski ludzi, którzy będą uciekali przed pewną śmiercią.
Diagnozowanych. Faktycznych przypadków jest więcej.
@Priya: Jasne, ale napisałeś to w takim tonie, jakby istniało wielkie ryzyko. Dodaj do tego jeszcze fakt, że istnieją grupy ryzyka takie jak narkomani czy homoseksualiści. Więc jaka jest realna szansa, że spotkasz młodą dziewczynę z Ukrainy, która jest nosicielką HIV? 1 do 500?
Presja płacowa w polskiej gospodarce jest najwyższa od co najmniej kilkunastu lat - wynika z najnowszej wersji badania NBP Szybki Monitoring. Analiza sytuacji sektora przedsiębiorstw. Rekordowy odsetek firm szykuje podwyżki wynagrodzeń, rośnie również średnia wysokość planowanych...
@Ynfluencer: Tak. :-) Skumulowana inflacja w tym okresie to jakieś 15%, więc jesteś nadal mocno do przodu.
ogólnie 10 lat temu byłem relatywnie ZNACZNIE bogatszy i stać było mnie na znacznie więcej. Auto do 100k było naprawdę już niezłe, usługi tanie (tu najbardziej odczuwam wzrost cen), nieruchomości również senowne, za kilkanaście złotych jadłem nieźle na mieście, tak jak teraz za co najmniej 30. A moja pensja od tamtego czasu
@Ynfluencer: A czemu mam nie wierzyć, skoro to obiektywny wskaźnik, w przeciwieństwie do twoich odczuć? Jak ktoś jest w trakcie budowy domu to wiadomo że dla niego inflacja jest wyższa co nie znaczy, że jest generalnie wyższa.
owszem, choć w takim tempie to może rosnąć komuś kto zarabia minimalną lub średnią - przy wysokich płacach nie jest prawdą że "sky is the limit", bo rynek jednak ma swoje limity.
@klaun-szyderca: Jasne, ale taki "problem" dotyczy myślę mniej niż 1% Polaków.
Taaa...bardzo obiektywny, jest modyfikowany tak, żeby wyszła jak najniższa i z obiektywizmem to nie ma to nic wspólnego.
Np. jak benzyna zaczęła drożeć to zmniejszono udział transportu we
Paweł Kukiz o tym, że został zakażony koronawirusem, poinformował na Facebooku. Dodał, że doszło do tego kilka dni temu, prawdopodobnie na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, w którym uczestniczyło 20 osób. Paweł Kukiz jest zaszczepiony - Ja się zaszczepiłem, trzykrotnie się zaszczepiłem!
@rol-ex: Dzięki, przeczytałem znalezisko, ale nigdzie nie jest napisane, że zachorował. Jest tylko informacja że się zakaził, czyli że ma pozytywny wynik testu.
Ponad 66 proc. aktywnych konsumentów uważa, że ceny w sklepach nie spadną z powodu zapowiadanej od lutego br. obniżki VAT-u na żywność - wynika z badania sondażowego. Ponad 15 proc. spodziewa się obniżki cen żywności od lutego, 18 proc. badanych nie ma w tej kwestii zdania.
Tak działają rozdmuchane oczekiwania inflacyjne, które jednocześnie nakręcają spiralę inflacyjną. Skoro ludzie akceptują podwyżki, to dlaczego z tego nie skorzystać? A po komentarzach na wykopie widać, że oczekiwania inflacyjne już dawno oderwały się od rzeczywistości (oczywiście przeciętny wykopek uważa, że jest odwrotnie).
Od początku programu „szczepień” obiecano chętnym super odporność na wszelkie zmartwienia. A dane się pogarszają i wygląda na to że zaszczepieni mają gorszą odporność od niezaszczepionych
tak najbardziej na chłopski rozum, skoro zaszczepieni chorują tak samo jak niezaszczepieni to po c--j się szczepić?
serio, nie ważne czy jesteś za czy przeciw... ale taki argument chyba powinien rozwiać wszelkie wątpliwości
@Mete: Masz rację. Nieszczepieni istotnie częściej trafiają do szpitala i umierają, więc warto się szczepić. Natomiast te znalezisko dotyczy zakażeń, a nie zachorowań. Można być zakażonym i nie być chorym.
Cały świat z niepokojem patrzy na granicę ukraińsko-rosyjską, a białoruski dyktator zarządza mobilizację swojej armii. Aleksander Łukaszenka (68 l.) chce, by od 1 lutego oprócz regularnego wojska p...
Łukaszenko był i jest p... dyktatorem ale do rewolucji lawirował miedzy Rosją a zachodem bo chciał być nie zależny.
@konradpra: To może napisz w jaki sposób lawirował? Może uzależniając gospodarkę od rosyjskich subsydiów? A może integrując białoruskie wojsko z rosyjskim w takiej skali, że białoruska armia praktycznie stała się jej przedłużeniem? 2020 rok tylko to przyspieszył. Mówienie, że to spowodował, to po prostu kłamstwo.
Grasz tak jak możesz. Szans na pełną niezależność od Rosji nigdy nie było z uwagi na trategiczne znaczenie Bramy Smoleńskiej.
@konradpra: Ale o czym tym w ogóle mówisz. :-) Napisz jakie konkretnie działania Łukaszenka podjął, żeby przesunąć trochę środek ciężkości na zachód? Gospodarka białoruska bez rosyjskich dotacji wpada w wielką recesję. Państwo jest zsowietyzowane, bo i Łukaszenka jest człowiekiem sowieckim. To są efekty jego rządów. I to był długotrwały proces a
Z połowy rzeczy zrezygnowałem bo stwierdziłem, że za np. kawałek serka (150gr) bulić 4,49 zamiast do tej pory 3,99 to przegięcie pały nawet przy takiej inflacji
@Wasz_Pan: Bo inflacja inflacją, ale producenci notują teraz rekordowe marże, próbując zarobić na wysokich oczekiwaniach inflacyjnych. Przeciętny wykopek idzie do sklepu i akceptuje takie ceny, bo przecież te 9% inflacji to i tak ściema, prawdziwa to 30%, wiadomo. Ludzie nie zauważają, że sami dokładają
Stopy procentowe w Polsce powinny wzrosnąć mocniej niż obecnie oczekuje rynek, biorąc pod uwagę ostatnie dane makro — powiedział Bloombergi, prezes NBP Adam Glapiński. Prezes NBP Adam Glapiński będzie przekonywać RPP do konieczności wydłużenia cyklu podwyżek stóp w bieżącym roku.
@Petururururu: Tarcza obejmuje paliwa, energię i ciepło, a to wagowo są istotne składniki koszyka. Dlatego efekt będzie od razu.
@Gamila_Ossadellud: Obniżka VAT-u da tyle, że dzięki temu z dużym prawdopodobieństwem nie będzie dwucyfrowej inflacji, a w następnych miesiącach zacznie ona powoli spadać, co ostudzi oczekiwania inflacyjne. I masz rację, że powrót do poprzednich stawek może nawet chwilowo dać jeszcze większego kopa inflacji. Tylko że powrotu jeszcze długo nie