Polskość zawsze najmocniej wychodzi ze mnie gdy ktoś z UK/USA zaczyna mnie pytać "how are you". Pracuje z tymi ludkami już kilkanaście lat i wciąż mi się mózg nie może przyzwyczaić. Zawsze po tym pytaniu odruchowo szuka odpowiedzi. Bez sensu, bez potrzeby. Nie mogę się przestawić, przyzwyczaić że to nie jest pytanie tylko hasło-odzew. I że nie ma innej prawidłowej odpowiedzi niż good, ok, fine, great.
Dlaczego to pytanie wogóle pada? Oni mają ujemną ciekawość
@thorgoth: Wielkie zdziwienie na "how are you?" a o "dzień dobry" czy "dobry wieczór" albo błędnie używanym "smacznego" to już zapomniał będąc na tej emigracji?
który z całą stanowczością odradza wszystkim jakiekolwiek kredyty bo sam, parę lat temu, zarabiając grubo jako dyrektor w banku
@conamirko: Udowodnij te brednie. On odradza wszelkie zadłużenia, poza hipoteką na cele mieszkalne. Nawet taką hipotekę warto nadplacac i spłacić zanim zacznie się inwestowanie, gdyż dług wygeneruje ci większy koszt niż większość zarobi z inwestycji.
Jakim niby dyrektorem był? Zarabial dobrze w banku ale daleko mu było do dyrektora.
#niebieskiepaski Podoba mi się jeden kolega taki. Znamy się z kursu tańca, grywamy w planszówki. To jest dosyć specyficzny typ człowieka, raczej niezbyt umie w relacje z kobietami. Ale mi się podoba :3 Problem tylko że on mnie olewa tzn. trzyma mnie na dystans, mam wrażenie że męczy go gdy jesteśmy sam na sam (w sensie bywamy sam na sam bo dość często wracamy razem tramwajem przez pół miasta to
@Hugolina: Nie musisz mu od razu mówić, że ci się podoba i fantazjujesz już o gromadce dzieci z nim. Po prostu weź mu zaproponuj wspólne wyjście we dwoje na kawę i zobacz jak to się potoczy. Tego nie odrzuci bo i czemu miałby? Ty poznasz go na innej stopie i zobaczysz, czy ten związek ma jakieś szanse czy może to tylko twoja wyobraźnia a on ciebie tak nie przestrzega.
@uwusny_przegrywek: Jakby tylko wyhodował to byś dalej siedział na garnuszku tworząc kolejny oddział patologii. Ty jednak jesteś samodzielny i niezależny będąc na swoim czyli jednak coś udało im się ciebie wychować. Po prostu jesteś jeszcze za młody i za mało jeszcze w życiu widziałeś aby to docenić. Można też na twoje podejście spojrzeć z drugiej strony, roszczeniowego dzieciaka któremu ciągle za mało. Ubrali, nakarmili, dali dach
Dostałem wypowiedzenie XDDD JA P------E. Zajmuję się w projekcie WSZYSTKIM. 90% tematów kończy się na mnie, bo na wszystko jestem w stanie odpowiedzieć/wspomóc/czasem nawet podjąć decyzję. Wypowiedzenie bo mam za duże wynagrodzenie i w celu zmniejszania kosztów XDDD Podpisałem za porozumieniem stron, do końca października. Daje projektowi czas maksymalnie do końca roku i upadnie, bo CAŁA jego waga spoczywala na moich barkach. Czy właściwie teraz już garbie.
@Goronco: Jak tam życie neeta i mitomana? Aż tak zależy ci na atencji, że piszesz te zmyślone historię aby mieć jakąkolwiek interakcję z żywym człowiekiem?
Szukam jakiegokolwiek ludzkiego miejsca do spania/pomieszkania, z jakimkolwiek sanitariatem. Za udostępnienie takowego, mogę pracować, od ręki, od jutra. Zasadniczo nic nie umiem. Ostatnie naście lat (minus ostatnie 2) prowadziłem swój własny sklep dla pasjonatów, za swoje własne piniendze. Zatrudniałem ludzi. Zarabiałem, było mnie stać. Wcześniej pracowałem w poważnych firmach. Umiem rozmawiać z ludźmi, nie tylko jako "handlarzyna". Umiem "ogarniać tematy", umiem się dowiedzieć, umiem
Wydaje mi się, że zaszła zmiana w postrzeganiu przyszłości ogólnie w społeczeństwie. Kiedyś myśleliśmy, że 2024 będzie rokiem z dalekiej przyszłości gdzie będziemy żyć jak Jetsonowie. A jak obecnie żyjąc w 2024 wyobrażamy sobie 2070? Nijak, bo nie ma już futurystycznych wizji jak będzie zajebiście, a bardziej obawiamy się jak bardzo sprawy mogą się p---------ć. Tak jak kiedyś wydawało się że ludzkość wyczekuje przyszłości tak teraz wydaje się, że ludzkość bardziej się
Pokolenie urodzone w roku ~2000 pamięta już raczej cały czas podobną technologię i nigdy nie było świadkami błyskawicznego rozwoju.
@Wap30: Brednie starucha co ma słabą pamięć. Popularyzacja smartfonów, szybkiego i powszechnego dostępu do internetu, milionów z YouTube czy teraz tiktoka. To wszystko powyższe to ostatnia dekada a nie lata 90. Od dwóch lat masz AI który już teraz generuje duże zmiany w komunikacji
@Wap30: Czyli dalej powielasz swoje stanowisko starego ignoranta z tak oklepanym i idiotycznym podejściem "kiedyś to były czasy". Nie ma sensu dyskusja z betonem bez argumentów.
No cześć Mirki, mam sąsiadów Azjatów i zaraz mnie coś strzeli. Zwracałem im już uwagę że motorycznie zaśmiecają korytarz ale jak krew w piach. Jak dzwoni do nich ochrona to nie otwierają. Cała klatka jednak jak na załączonym obrazku. Stoją rowery, buty, wózki, zabawki.... Myślałem nawet żeby im nasrać do tych butów ale pomyślałem, że zapytam was o jakieś rady... Co z tym zrobić?
@wilkCaly: Pomóż im i wynieś kilka z nich na śmieci. W końcu to są śmieci jak zawalają wspólną część. Jakiś lump sobie to przygarnie I może zrozumieją błąd gdy zobaczą takiego na swoim rowerku.
Matka mi od małego powtarzała, żebym za dziewczynami się nie oglądał, bo jeszcze mam czas. W tym roku jak mi ksiądz na kolędzie powiedział, że ja od zawsze taki cichy i spokojny i dziewczyny takich lubią, to matka smutnym głosem powiedziała "chyba nie bardzo" XD #s----------e #zalesie
@Merck_1ae7: Dalej mu pokazujesz postawę przegranego i stlamszonego człowieka co żyje w przeszłości którą on pewnie już dawno porzucił i zapomniał o niej. Nic ci nie odpiszę bo i po co? On miał cię gdzieś a teraz pewnie nawet cię nie pamięta.
Zacznij żyć swoim życiem, w teraźniejszości i myśl o lepszej przyszłości a nie rozkopujesz rany z przeszłości których nie zmienisz.
@Juzef_z_Ortografu: Jakbyś sobie tego na chłopski rozum nie nadinterpretował, klasy w obecnym społeczeństwie są powiązane z posiadanym majątkiem który jest pośrednio, jedną z miar jakiegoś sukcesu w życiu.
Osoby inteligentne czy choćby przebojowe bez problemu są w stanie wybić się ponad średnią w zarobkach. Gdy nie to nie są jednak tak inteligentne jakby mogło się wydawać.
Wyższą klasę w społeczeństwie można też osiągnąć będąc głupcem, choćby przez dziedziczenie czy choćby
Gadam ze znajomą z pracy. Mówiłem jej, że działałem kilka msc temu na #tinder , że byłem teraz na szybkich randkach. Wywiązał się między nami taki dialog: (O)na: po co ci te apki randkowe i speed datingi? Nie możesz poznać kogoś NORMALNIE? (J)a: na imprezy dyskoteki nie chodzę. Jak czasem jakiś znajomy zaprosi mnie na domówkę to tam ze wszystkimi znamy się jak łyse konie. O: to
jak byłam w starszej grupie to ja byłam ta pożądana bo młoda co było przerażające bo nawet był gościu co pokazał mi pierścionek zaręczynowy i powiedział że może być mój jeśli go zaznaczę, albo gościu który sapał jakby walił konia pod stołem czy był jakiś co wyglądał bardziej jak 50 lat niż te 40.
@Kitku_Karola: Masz więcej takich histori? Brzmi ciekawie jakbyś mogła cos więcej opisać jak to od strony
Cześć, potrzebuje zebrać trochę odpowiedzi do ankiety potrzebnej do pracy magisterskiej. Dlatego robię #rozdajo Losowanie przez stronę mirko.pro jednej osoby z plusujących ten wpis. Wygranej osobie prześlę 100 zł blikiem. Losowanie w środę o 21:37. Wszystkich plusujących proszę o wypełnienie ankiety, całość nie powinna zająć więcej niż 3 min :D
@dosefurious: Pytanie z "zależy" to ukłon do informatyków którzy często mogą dać, tak enigmatyczna odpowiedź na prawie każde pytanie? Dziwne też jest pytanie, które sugeruje, że posiadanie konta na social mediach ułatwia kradzież tożsamości. Samo konto nie musi przecież zawierać prawdziwych danych, jak na przykład taki wykop. Nawet na FB można mieć fake dane lub wszystko ustawione jako prywatne.
@jabol6000: Oni te miliardy mają jedynie na papierze, teoretycznie licząc wartość akcji razy ilość jaką posiadają plus wszystkie ziemie i inne nieruchy. Jakby to sprzedać nagle, naraz to by nie dostali nawet 30% tego. Po prostu, z takim "portfelem" dostają miliony na kredyt mając w zastaw ten majątek i spłacają tylko odsetki. Nie ma więc z czego ściągać podatku z pojedynczych osób. Jakby było, to biedaki, z hipoteką na 25
Pracuje z tymi ludkami już kilkanaście lat i wciąż mi się mózg nie może przyzwyczaić. Zawsze po tym pytaniu odruchowo szuka odpowiedzi. Bez sensu, bez potrzeby.
Nie mogę się przestawić, przyzwyczaić że to nie jest pytanie tylko hasło-odzew. I że nie ma innej prawidłowej odpowiedzi niż good, ok, fine, great.
Dlaczego to pytanie wogóle pada? Oni mają ujemną ciekawość