Jakaś małpa w radiu teraz właśnie opowiada jak to Polacy będą szczęśliwi gdy będą nosić toboły z butelkami do sklepów, chodzi o tą kaucję, no ja jestem bardzo szczęśliwy nie wiem jak wy
butelki noszę, nie narzekam, nawet jakaś taka prymitywna satysfakcja się odpala, jak człowiekowi automat wyda z powrotem kaucję. Za to chce zaznaczyć, że tutaj już plastikowych butelek walających się po krzakach nie uświadczysz, bezdomni wszystko wyzbierają, nawet się ostatnio nabijaliśmy czy może nie dołożyć kaucji na szkło, to z małpkami też by był porządek.
Fragmenty opisu: "To będzie najbardziej aborcyjna noc roku pełna mocy, przebieranek i wspaniałej energii.". "Aborcyjny Dream Team i społeczność drag queens łączą siły, by stworzyć niezapomnianą imprezę, gdzie zabawa i aktywizm idą w parze. Wspólnie zbieramy fundusze na pierwszą w Polsce"
Właściciele supermarketów sprytnie wymyślili sobie patent na pobieranie pieniędzy od zwykłych obywateli. Wydzierżawili teren parkingowy zewnętrznej firmie, która ma siedzibę w Warszawie, a ta firma wprowadziła sobie regulamin i w sprytny sposób zgarnia pienią
@-Melek-: u nas jeszcze zabawniej- przysłali matce list z żądaniem zapłaty ponad pół roku po zaparkowaniu pod sklepem, nawet nie wiedziała które z rodziców mogło tam wtedy stanąć, od razu panika i im zapłaciła. Starsze osoby chcą załatwić sprawę, zanim jeszcze na chłodno ogarną, czy faktycznie trzeba za to płacić, i na takich osobach zarabiają. Ale np. Aldi w naszym mieście też miało te parkomaty, oczywiście tylko przy wejściu do
Chłopak stał się emocjonalnie przywiązany do chatbota-kobiety Dany, wzorowanej na Daenerys Targaryen z Gry o Tron, która w ostatniej rozmowie zachęcała go do powrotu do niej.
@big_mateo: a pokemony nie zaczęli u nas puszczać w 2001? Tak kojarzę z podstawówki. A historie nauczycielek, potwierdzam, były czasem kosmiczne, u nas jedna szczególnie nawiedzona zawsze darła się że nie możemy żuć gumy bo ją połkniemy, ale problemem nie było potencjalne zadławienie tylko 'sklei wam organy i umrzecie'( ͡°͜ʖ͡°)
@JasnyBanan: Chiny to beznadziejny przykład, długo mieli politykę jednego dziecka, od które teraz teoretycznie odeszli, ale większość rodzin dalej przy tym pozostała ze względów ekonomicznych, a partia już zaczyna się bać przyszłego kryzysu emerytalnego.
@Demoliton_hammer: generalnie, to częściowo się z tobą zgadzam, ale np. kwestia dożywiania w szkołach, chociaż jest wspaniałym konceptem, to ze względu na zmiany jakie zaszły przez ostatnie dwadzieścia parę lat wymagałaby naprawdę dużych nakładów - wiele szkół zwyczajnie nie posiada już zaplecza gastronomicznego, nie zatrudnia kucharek, etc., a ewentualne posiłki na stołówki dowozi catering. Jakby to zeskalować i zrobić z tego żywienie zbiorowe z prawdziwego zdarzenia, to może by i
@JasnyBanan: Z jednej strony- każdy ma prawo za swoje leczyć się gdzie tylko chce, z drugiej strony kiedy członkowie rządu nie palą się do korzystania a publicznej opieki zdrowotnej czy wysyłania swoich dzieci do publicznych szkół, to robią wizytówkę owocom swojej pracy w zarządzaniu państwem
@Skorvez_957_: widzisz, ja jak widzę że firma stosuje grafiki z AI, to zakładam że z budżetem u nich krucho, projekt jest robiony na odwal się, i idę gdzie indziej, ale może to tylko takie moje odczucia¯\(ツ)/¯
@Halski-patrol: weź go tak nie chwal, już przekonałeś( ͡°͜ʖ͡°) a poważnie, to babcia kiedyś mało apopleksji nie dostała, jak pyszczyła że zły Tusk mi wiek emerytalny podnosił i usłyszała, że bardzo dobrze, wszystkim należy podnieść, bo system szlag trafi. Kobieta od 40 lat nie pracująca i nie była w stanie zrozumieć, że ktoś policzył i wyszło, że jak wszyscy w państwie tak zrobią, to
@JegoKrolewskaMosc: wielu osób, którym mogłoby to wyklarować sytuację majątkową/ podatkową/ dziedziczenie/ etc., tak się składa iż jest to spora grupa społeczna, która od dawna miała wyklarowane postulaty i chciała, jako obywatele, aby rząd się nimi zajął. I tak się składa, że jest to jedno z zadań rządu, więc wszyscy powinniśmy oczekiwać, że zajmą się pracą i nad prawidłowo i zgodnie z przepisami zakomunikowaną potrzebą społeczną, prawda? Jak wędkarze zbiorą podpisy
@psiversum: Dodawanie nowych modułów do MObywatela to ideologia( ͡°͜ʖ͡°) Generalnie, część z twoich postulatów to bardzo ciekawe pomysły, ale mam tu dwa problemy- wprowadzenie części z nich wymagałoby gruntownych zmian w naszej legislacji, co wywołałoby potencjalnie jeszcze więcej roboty/kosztów niż wprowadzenie związków partnerskich, dodatkowo nie wspomniałeś nic o tym jak rozwiązać kwestie dziedziczenia/odprowadzanych w związku z tym podatków.
@slawek887: może przypadkiem, może celowo, ale pominąłeś fragment, gdzie zauważam że część z takich zmian byłaby nie zgodna z obecnymi przepisami, więc taka 'administracyjna zmiana' wymagałaby zmiany przepisów, co każdorazowo ktoś musiałby przygotować/przegłosować/wdrożyć, samo wrzucenie opcji w apkę nie sprawia, że coś jest nagle zgodne z przepisami, inaczej wracamy do patologicznej sytuacji, gdzie rząd zmieniał prawo wpisami na twitterze.
Pisze jeszcze raz bo mi moderator usunał wczesniejszy post
Dzisiaj kurier z #dhl robnął mi kota na dróżce obok domu (naszej wlasniej, nie publicznej). NIe mam pojecia jak mogl tego dokonac, ale pdjerzewam ze moze jakos w ogle nie patzyl na ddroge tylko np. w telefo albo jakies informacje do zamowienai + pewnie wjezdzal z duzą predkoscią, a kicius lezal na naszym chodniku przy ogrodzeniu, wyglada na to ze byl
@essos: Jeśli kotu nudzi się stałe przebywanie w domu, to trzeba postawić mu wolierę/wybieg, nauczyć chodzić w szelkach i zabierać na spacery, etc. Jest dużo opcji, poszukaj na stronach dla kociarzy, ale to niestety wymaga zaakceptowania, że swoich zwierząt nie można puszczać samopas, jeśli zależy ci na ich bezpieczeństwie.
@INCELEK69: czytam to ze sporym zdziwieniem, gdzie wy wszyscy mieszkacie, że musicie wiecznie chodzić uzbrojeni? Chodzę ze scyzorykiem, ale to po to żeby jakiś karton rozciąć, śrubkę dokręcić, etc. gdyby zaszła potrzeba, a nie żeby walczyć z kimś do pierwszej krwi. Szczerze, to nigdy nie miałam sytuacji, żeby czegoś takiego potrzebować, co najwyżej na spacerach czasem nosiliśmy kijek, bo sąsiedzi puszczali swoje psy luzem. Poważnie- gdzie wy mieszkacie, że macie
Transseksualizm i dysforia płciowa to w zdecydowanej większości przypadków objaw zaburzeń psychicznych, takich jak borderline, narcyzm, schizofrenia, dysmorfofobia, autyzm czy parentyfikacja przez rodziców.
@chandler-bing: Sakowski dalej nie przepracował swoich problemów osobistych, w międzyczasie zadarł z dużą częścią swojego środowiska zawodowego i odkrył, że na jechaniu po osobach transpłciowych może robić znaczne zasięgi, więc raczej nie spodziewajmy się, że w najbliższym czasie weźmie się za spokojną, merytoryczną analizę badań i publikacji w tym temacie. Jeśli tylko ktoś zwraca mu uwagę na stronniczość, to włącza się mu oblężona twierdza i koniec dyskusji, a mariusze z
@przeciwko78: Parentyfikacja nie jest raczej typowa dla relacji dziecko-samotna matka, najczęściej obserwujemy to w rodzinach wielodzietnych, gdzie rodzice zrzucają odpowiedzialność za zajmowanie się młodszym rodzeństwem na starsze dzieci, zwykle córki. Jest to często omawiane w literaturze dotyczącej religijnych konserwatystów typu 'quiverfull', którzy celowo robią sobie kilkanaścioro dzieci, ale ich zaangażowanie ogranicza się do utrzymywania, karcenia i indoktrynacji, gdzie wychowywanie, karmienie, mycie, przewijanie, etc. jest oficjalnie oddelegowane do starszego rodzeństwa. Takie
@przeciwko78: zgadzam się, i dodam jeszcze, że w opisywanych przeze mnie przykładach często pojawia się taki 'gotcha!' argument, kiedy jedno z dzieci z takiej rodziny okazuje się być osobą queerową, i ludzie próbują to tłumaczyć jako efekt wychowania- coż, jeśli masz ich dwanaścioro, to sama statystyka sugeruje, że któreś może się okazać nie-hetero¯\(ツ)/¯ Pamiętam, jak kilkanaście lat temu przewijała się teoria, iż męski homoseksualizm może być powiązany z ilością poprzednich
@lavinka: Nie wiem, jak mają się sprawy prawnie, etc. odnośnie pobierania tam narządów do przeszczepu, ale tak się składa, że za wyjątkiem bodajże rogówki i kości, to wszystkie inne organy, nie ważne czy to nerka czy noga, pobiera się od ludzi 'z nie wyłączoną aparaturą', tzn. po stwierdzeniu śmierci pnia mózgu, ale z zachowanym krążeniem, inaczej takie organy nie nadają się do przeszczepienia, więc znajomy nie zdradził ci jakiejś strasznej
@Dlkvv: Niby tak, ale jednak nie do końca- k-----a może sobie spokojnie czekać tygodniami w paczkach, aż trafi z punktu A do B, organy do przeszczepu, w zależności od kilku do kilkunastu godzi od pobrania, nerka bodajże wytrzymuje najdłużej. Sugerujesz, że w okopach gdzieś na Krymie działa sekretna kabała transplantologów, którzy pobrane organy transportują jakimiś sekretnymi, ponaddźwiękowymi samolotami/portalami/cholera wie czym, żeby przesłać nie przebadane wątroby gdzieś na zachód, gdzie ich
@ken-wawa: dokładnie, pamiętam że kiedy jeździłam z dostawami, to dwoma największymi problemami był brak parkingu na osiedlach i nieobecność ludzi, którzy mieli przesyłkę odebrać. Krążyłam potem między blokami, byleby tylko gdzieś się zaczepić. A gdy będzie potrzeba podjechać czymś większym? Jakieś remonty, dowóz mebli? Osiedla niestety, ale są przeznaczone dla ludzi, i jako takie powinny być umożliwiać tym ludziom życie, a nie tylko wegetowanie pod zadaszeniem.
@Bujak: Może ma ostrogi, albo jakieś inne problemy ortopedyczne. Albo miała dużo człapać tego dnia a tak jest wygodniej¯\(ツ)/¯ Wolę doczepić się do jej poglądów czy tego, co robi w pracy, niż do obuwia, które naprawdę nie jest aż tak kontrowersyjne.
@Templar: ja też się po ponad dwóch dekadach dowiedziałam że nasz wujek Mietek w dokumentach ma Wiesław( ͡°͜ʖ͡°) I cholera wie, czemu rodzina tak go nazywa, a podobno z ich strony więcej jest takich kwiatków