Kiedy byłem małym chłopcem, pojechałem do babci na wieś. Strasznie się nudziłem, grzebałem kijem w piasku i rzucałem kamieniami do stawu.
Nagle poczułem, że ktoś się na mnie patrzy. Moja babcia stała przed wejściem do obory i przywoływała mnie gestem dłoni. Kiedy do niej poszedłem, powiedziała:
- Anon, nadejdzie kiedyś dzień, kiedy napiszesz post na mirko, a setki osób stracą czas na przezytanie go do końca.
Dziś
Nagle poczułem, że ktoś się na mnie patrzy. Moja babcia stała przed wejściem do obory i przywoływała mnie gestem dłoni. Kiedy do niej poszedłem, powiedziała:
- Anon, nadejdzie kiedyś dzień, kiedy napiszesz post na mirko, a setki osób stracą czas na przezytanie go do końca.
Dziś








































@ChlopoRobotnik2137: kraty w oknach więc chyba łódź bałuty
@PodniebnyMurzyn: Nie ma pośpiechu, byq. Możesz jeszcze przez chwilę cieszyć się atmosferą wycieczki, stopniowo wprowadzając do krwiobiegu informacyjną truciznę z wykopowego rynsztoka. To trzeba na spokojnie.