Wpis z mikrobloga

#dom #nieruchomosci #polska #aferasmietnikowa #afera #deweloper

Aktualizacja wpisu z dnia 23.06.25r.
Pierwszy wpis:
Drugi wpis:

Po akcji z usunięciem wiaty, mieszkańcy osiedla nie czekali na wyznaczony termin tj. 30 czerwca, aby usunąć swoje kosze z mojej działki, choć mieli na to jeszcze kilka dni. Kosze zniknęły w dwa dni od usunięcia wiaty.

I na tym powinien zakończyć się mój wpis, jeżeli byłoby wszystko w porządku. Niestety, zawsze jest jakieś ALE.

W poprzednich wpisach mieliście okazję zapoznać się z komentarzami/pogróżkami jednego z moich sąsiadów. Że nie sra się do wspólnego gniazda, itp. Najwidoczniej, niektórym nie przeszkadza sranie do mojego gniazda. Owszem kosze zostały usunięte, ale porządek jaki po sobie zostawili to już inna sprawa. Możecie zobaczyć co zastałem, jak przyjechałem do siebie sprawdzić, jak się mają sprawy (zdjęcie nr. 1). Najwidoczniej uznali, że to co zostało na ziemi, należy do mnie. Dopiero w tym tygodniu zostało to posprzątane. Jednak z pewnych źródeł wiem, że dzikie zwierzęta rozwaliły worki ze śmieciami, które leżały przed ogrodzeniem, na chodniku i po prostu musieli posprzątać bałagan jaki tam był i przy okazji posprzątano u mnie. Lepiej późno nic wcale.

Szczerze to myślałem, że spotkam się z większym zrozumieniem i współpracą. Owszem część mieszkańców zabrała swoje kosze na śmieci na swoje posesje, czyli tam gdzie od początku powinno być ich miejsce. Jestem im za to bardzo wdzięczny. Dobrze wiedzieć, że część mieszkańców ma zdrowy rozsądek i nie są oporni na współpracę. Jednak jest też druga grupa mieszkańców. Również zabrali swoje śmieci z mojej działki, tylko… uznali, że wystawienie ich przed ogrodzenie na chodnik rozwiąże sprawę (zdjęcie w komentarzu). ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Także, widzicie teraz na czym stoję. Śmieci zniknęły z mojej działki, ale stoją zaraz obok za ogrodzeniem na chodniku, należącym do miasta. Kosze na odpady zmieszane i BIO, stoją tam cały czas, poza wyznaczonymi dniami odbioru, w miejscu w którym nie powinny stać. Smród jest jeszcze większy niż wcześniej. Dziwię się, że nie przeszkadza to ludziom, żyjącym w okolicy.

I teraz najlepsze. Na osiedlu są dwa budynki szeregowe. Mieszkańcy, którzy żyją w tym samym szeregu co ja, trzymają śmieci u siebie. Może zdarzy się jedna osoba, która trzyma na chodniku. Natomiast większość mieszkańców drugiego szeregu trzyma kosze przed ogrodzeniem, z dala od swoich okien. Chyba nie wymaga to większego komentarza.

Z innych spraw to podobno pani deweloper postawi nową, większą wiatę śmietnikową. W pierwszym wpisie pisałem, że za osiedlem deweloper oddał do użytku mieszkańców obszar około 1ha. To tam ma stać nowa wiata, jest to też miejsce, które podsunąłem pani deweloper, jak się chciałem z nią dogadać. Wtedy się nie dało, teraz się da. Najwidoczniej chyba zdała sobie sprawę co zrobiła, stawiając wiatę u mnie na działce, bez pozwolenia. Powinno to też dać mieszkańcom do myślenia, kto tak naprawdę jest tu głównym prowodyrem. Niestety teraz deweloper wychodzi na tego dobrego, bo postawi nową wiatę mieszkańcom. Tak się bohatersko rozwiązuję problemy, które się samemu stworzyło. Na razie podchodzę do tego sceptycznie, dopóki nie postawi to nie uwierzę.

Na razie tyle, jak się coś będzie działo to będę pisać.
zyxinx - #dom #nieruchomosci #polska #aferasmietnikowa #afera #deweloper

Aktualizacj...

źródło: stan na dzien dzisiejszy

Pobierz
  • 196
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zyxinx: daje do myślenia, bo przecież ci ludzie, twoi sąsiedzi, musieli w taki szereg włożyć pieniądze, pewnie niejeden zaciągnął kilkuletni kredyt, muszą gdzieś pracować, mieć jakieś wykształcenie, a z tego co opisujesz to ich reakcja była na poziomie osiedlowego Janusza z wielkiej płyty, który wysłał w bój swojego synka bo dorobkiewicz zaparkował swoje Renault Captur nie na swojej części chodnika, dramat
  • Odpowiedz
  • 213
@zyxinx a czy przypadkiem umieszczanie pojemników na chodniku na stałe nie wymaga zgody zarządcy drogi? ( ͡º ͜ʖ͡º)

Ciekawe czy w przypadku braku zgody może zostać to uznane za samowolę i grozi mandat/nakaz usunięcia...:)
  • Odpowiedz
  • 236
@zyxinx Po ludzku Ci współczuję. Nie rozumiem dlaczego ludzie nie potrafią być ani trochę empatyczni i działać według zasady nie rób tego, co Tobie nie miłe.
  • Odpowiedz
  • 1344
@BenAli bo są debilami wychowanymi przez egoistycznych debili. To się zawsze zaczyna od najmniejszych rzeczy. Na przykład od parkowania na zakazie czy kiepowaniu na chodnik. Bo przecież komu to przeszkadza. Ale spróbuj zawrócić na jego podjeździe to się zesra w 5 sekund. To są tacy ludzie.
  • Odpowiedz
  • 206
@zyxinx ziomek dzwoń do gminy i i niech burmistrz naprostuje hołotę.

Jak jest u was straż miejska to może się na coś nieroby przydadzą i przywalą po soczystym mandacie za zajmowanie chodnika bez pozwolenia.
Babie z pietruszką albo chłopu z truskawkami nie przepuściliby to i tu za śmietniki dojadą.
  • Odpowiedz
@zyxinx: najlepsze w tej historii to uświadomienie sobie że istnieją ludzie którzy mają problem by miec kosz przed swoim DOMEM (nie mieszkaniem), czyli praktycznie tak jak jest wszedzie i praktycznie nikt z tego nie robi problemów. Dlaczego deweloper nie postawił wspólnego kosza dla wszystkich tylko jakaś wiate gdzie wszystkie kubly stoją?
  • Odpowiedz
@zyxinx: A co by Ci szkodziły te kosze i wiata w rogu działki przy ulicy? Korona by z głowy nie spadła jakbyś raz na jakiś czas tam posprzątał i pomógł sąsiadom. Ale lepiej zrobić wszystkim na złość, a potem się dziwić czemu nikt dzień dobry nie odpowie.
...
...
...
xD Nie no żartuje, ludzie chu$e ze wg mieli jakieś pretensje co do tej wiaty. Ale tak to już jest
witomysl-jsm - @zyxinx: A co by Ci szkodziły te kosze i wiata w rogu działki przy uli...

źródło: nosacz

Pobierz
  • Odpowiedz