Jak dla mnie dużo bardziej przekonującym jest podejście, w którym wszystkie kierunki mają "równe prawa".
A więc od wielkiego wybuchu w kierunku naszej przeszłości rozwija się lustrzany wszechświat.
Obie teorie są nieweryfikowalne, więc pogdybać można :)


















źródło: obraz
Pobierz