Najgorszy stan depresji nie wygląda tak, jak myślisz. To nie jest leżenie w ciemnym pokoju z zamkniętymi roletami i „nic nie czuję”. W tym stanie z prawdopodobieństwem bliskim pewności i tak nic sobie nie zrobisz.
Najgorsze jest coś zupełnie innego. Wstajesz rano. Odwozisz dzieci. Idziesz do pracy. Odpowiadasz na maile. Na pytanie „wszystko ok?” rzucasz „ok” i dorzucasz uśmiech, bo tak trzeba.
Z zewnątrz – maszyna działa bez zarzutu. W środku – już dawno
@TenSpokojny: Ciężko to wytlumaczyć, ale wydaje mi się, że jest takie jakieś poczucie beznadziei, że nawet jakbyś dalej mial chęć nauczenia się robienia mebli to nie sprawialoby ci to żadnej przyjemności. Byloby ciężkie jak wykonywanie jakiegoś obowiązku. A uczucie, że robisz to co zawsze chcialeś i nie sprawia ci to przyjemności dodatkowo potęgowaloby to uczucie beznadziei
@elofrytki: Real. Znam takich oskarków co mówią, że wszystko można, wystarczy chcieć. A wiadomo są z bogatych rodzin. A to rodzic zalatwi pracę, a to samochód kupi. ehh
Miało być nowocześnie, czysto i europejsko, a skończyło się tak, że człowiek na własnym osiedlu wygląda jak profesjonalny nurek śmietnikowy. Targasz te wory pod dyskont, stoisz w kolejce z innymi "łowcami kaucji", a na końcu i tak wita Cię wielki napis: AWARIA. Przynajmniej po powrocie do domu można
@matowy: W Danii wygląda praktycznie identycznie. Tylko są różne kaucje w zależności od wilekości opakowania. Biznesy mają np. specjalne worki z kodem QR na butelki z kaucją, dzięki czemu nie muszą wszystkiego pojedynczo oddawać tylko caly worek jest ważony. Nie jest rzadkością zobaczyć osobę, która przyjeżdża oddać butelki mając wypchany caly samochód
względem średniej. W Polsce pracownicy ochrony zdrowia zarabiają średnio 2,9x przeciętnego wynagrodzenia, co plasuje ich wśród najwyżej wynagradzanych w Europie w relacji do średniej krajowej. Co istotne, dane dotyczą etatów a >70% lekarzy pracuje na kontraktach, gdzie stawki są jeszcze wyższe.
Mieszkam za granicą i kiedyś jak rozmawialem z pielęgniarką z Polski to powiedziala mi, że tu gdzie mieszkam spokojnie zarobilaby 5 razy więcej xD Nie chciala uwierzyć, że doslownie zarobilaby mniej bo pensje tutaj są znane, szczególnie w sektorze publicznym. Więc mit wciąż istnieje i ma się dobrze.
Zamiast gier wysłał karton z prezerwatywami i komunikatem "miłej gry cwelu" jednak nie podumał że jak kupujący zgłosi zwrot towaru to na etykiecie zwrotnej bedzie jego pełen adres z imieniem i nazwiskiem xD Internauci szybko znaleźli gimbusa który chwali się na swoich socialach wujebkami na blik
XD się obudziliście w porę. Tyle lat naganiania do IT i nawet też naganiania do robienia wlasnych apek "Bo każdy to może zrobić z tutorialem z jutuba". A teraz jak próg wejścia jest jeszcze niższy to nagle próbujecie udawać, że to czarna magia i to jest niesamowicie trudne bo gdpr itd.
Maroko to kraj niezwykle zróżnicowany. Na Listę UNESCO wpisane są jego gwarne medyny jak w Marrakeszu czy w Fezie. Ale to również niezapomniana Pustynia Sahara oraz gliniana osada Ajt Bin Haddu, w której kręcono wiele superprodukcji. Unikatem jest też Szafszawan czyli słynne Niebieskie Miasteczko.
@sigismund: Czyli mówisz, że te oszustwa to część doświadczenia? :)) Duży ten świat jest, na pewno są jakieś fajne miejscówy gdzie mnie nie będzie każdy próbowal naciągać.
To wartość wprowadzonych już do obiegu opakowań, za które kaucja nie została jeszcze zwrócona klientom. Jak tak dalej pójdzie, to zgodnie z procedurami pieniądze wpadną na konto operatorów systemu kaucyjnego. W pierwszych miesiącach zwrócono 28 proc. z łącznej liczby wprowadzonych opakowań.
A wiadomo jak to wygląda w innych krajach jeśli chodzi o % zwracanych butelek? Z tego co wiem to w skandynawii system wygląda identycznie (Tylko są różne kaucje w zależności od wielkosci butelki/puszki) Edit: widzę, że w Danii zwracają 93% opakowań z kaucją
Jak rozmawiam ze znajomymi programistami to sporo osób planuje zmianę branży na np. meblarstwo. Ludzie którzy odbierają telefony i są nauczeni dotrzymywania terminów.
Ciekawe lata przed nami, bo możemy zobaczyć niesamowity przepływ ludzi ze stanowisk biurowych do np. wykończeniówki. Ci ludzie często ogarniają CAD/3D i mają mocno techniczne umysły, więc szybko mogą się stać dużą konkurencją nawet dla starych wyjadaczy.
Ładne zmiany na rynku pracy nam się szykują coś tak czuję. No i nie
@czwartafaza: Może ktoś tam rzeczywiście umie korzystać z CADa wśród programistów, ale mam wrażenie, że jeśli chodzi o narzędzia typu wiertarka czy śrubokręt to już nie za bardzo xD Większość programistów jakich znam to ma dwie lewe ręce
Miałem dziś rozmowę rekrutacyjną na frontasia. Przez godzinę same pytania typu "Jakie problemy napotkałeś podczas projektów i w jaki sposób je rozwiązujesz?". Powiedzieli, że będzie drugi etap techniczny składający się z zadania domowego, które ma zająć 6h x D tzw. Eldorado
#programista15k #lekarz #chatgpt zrobiłem ostatnio eksperyment, miałem robioną tomografię, mniejsza o to w jakim celu. Przed konsultacją z lekarzem, kilka zrzutów z TK wrzuciłem w chatGPT i poprosiłem o interpretację w kontekście problemów z jakimi się zmagam. No i zgadnijcie jak mu poszło? Dokładnie do takich samych wniosków doszedł co lekarz, poprawnie zdiagnozował problem i rozpisał leczenie. Nawet szerzej opisał potencjalne przyczyny i dalsze postępowanie, jak
@makolem: Już teraz się to trochę dzieje tylko przez proxy xD Bo jak piszesz z lekarzem to on ci przekleja odpowiedź z czata xD (Niestety znam takie przypadki) i cyk 50k miesięcznie
Kiedy zdaliście sobie sprawę, że jako programiści jesteście najniżej w firmowej hierarchii?
Ja pamiętam moment olśnienia. Software house, jakieś 10 lat temu. Wyjazd "integracyjny". Scrum Masterka Julka - pokój jednoosobowy. Product Owner Oskarek, który myślał że Docker to firma kurierska - pokój jednoosobowy. Analityczka, która przepisuje maile od klienta do Jiry - pokój jednoosobowy. Gość od faktur - pokój jednoosobowy.
A programiści? Ci, którzy generują 100% przychodu firmy? Po 2-3 do pokoju jak na
@BlackpillMonster: Gdy robilem za dwóch myśląc, że zostanie to docenione - a to po prostu zwiększylo baseline i zostalem z większą ilością tasków za tę samą pensję.
U mnie w pracy, w międzynarodowej korporacji z branży ubezpieczeniowej, programiści są traktowani jak potencjalni oszuści i krętacze. Codziennie podczas Daily są szczegółowo przepytywani o to, co robili wczoraj i czym będą zajmować się dzisiaj. Zadania estymuje się czasowo, zazwyczaj z dokładnością do pół dnia, a następnie skrupulatnie rozlicza.
Obowiązuje również dokładne logowanie czasu pracy — wszystko, co robią, musi być przypisane do konkretnego zadania. Pod koniec sprintu następuje podsumowanie tego, ile
Raz na jakiś czas wchodzę na linkedin aby sprawdzić ile dostanę ofert pracy w jakimś odstępie czasu np. 1-2 mc. W 2022 to wiadomo było eldorado ogłoszeń. W 2024 to dostawałem relatywnie mało ofert. W 2025 trochę ich otrzymałem. Natomiast teraz z początkiem 2026 to całkiem sporo. To nadal nie są rekordy z 2022 roku ale wydaje mi się, że rynek pracy IT mocno odbija. A jak to u was wygląda? Czy
@acpiorundc: Ale dostajesz legitne oferty czy Anetki poprostu piszą i kontakt się urywa? Bo u mnie też zaczeli pisać, ale nie wygląda jakby chcieli kogoś naprawdę zatrudnić. Albo ghostują jak im odpiszę albo umówienie na rozmowę trwa 2 tygodnie itd.
W piwnicach jednego z bloków na warszawskiej Pradze działa miejsce, oferujące wynajem kapsuł i łóżek piętrowych. Klientami są głównie obcokrajowcy pracujący jako dostawcy jedzenia. Spółdzielnia twierdzi, że "hostel" urządzono nielegalnie. Właściciel przekonuje, że działa w zgodzie z prawem.
@pwone: Zazwyczaj nie korzystam z ubera, ale ostatnio wypróbowalem... Gość jeździl w kólko (doslownie) bo nie ogarnial za bardzo jazdy po Warszawie. Po skończonym przejeździe dostalem informację, że trasa byla dluższa, więc Uber pobierze dodatkowe 10zl za przejazd - więc dodali mi 10zl do ceny przejazdu po czym ponownie pobrali dodatkowe 10zl xD Więc bylem 20zl w plecy. Po zgloszeniu tego do ubera przyznali mi rację, ale oddali tylko 10zl.
Najgorsze jest coś zupełnie innego. Wstajesz rano. Odwozisz dzieci. Idziesz do pracy. Odpowiadasz na maile. Na pytanie „wszystko ok?” rzucasz „ok” i dorzucasz uśmiech, bo tak trzeba.
Z zewnątrz – maszyna działa bez zarzutu. W środku – już dawno