Aktywne Wpisy

tyrytyty +63
Polska to jedyny kraj w którym przeciętnej osobie wydaje się, że obowiązkiem państwa jest kupowanie kosztownych praw do transmisji wydarzeń sportowych i pokazywanie ich w darmowej TV. Dosłownie chleba i igrzysk xD
"powinny być dostępne" bo ktoś na tt tak powiedział, śmiechu warte
#tenis #mecz (bo piłka nożna to główny winowajca)
"powinny być dostępne" bo ktoś na tt tak powiedział, śmiechu warte
#tenis #mecz (bo piłka nożna to główny winowajca)
źródło: image
Pobierz




Najgorsze jest coś zupełnie innego. Wstajesz rano. Odwozisz dzieci. Idziesz do pracy. Odpowiadasz na maile. Na pytanie „wszystko ok?” rzucasz „ok” i dorzucasz uśmiech, bo tak trzeba.
Z zewnątrz – maszyna działa bez zarzutu. W środku – już dawno cię nie ma. Został tylko gotowy scenariusz. Stoisz na balkonie w hotelu i spokojnie myślisz, jak by to było po prostu polecieć. Albo jadąc autem wybierasz drzewo, w które najlepiej byłoby uderzyć. I mówisz sobie: „jeszcze nie teraz”. Nie dlatego, że chcesz żyć. Tylko dlatego, że dzieci są za małe. Albo jakiś iny pragmatyczny powód. Np. spłacę kredyt hipoteczny, aby żona nie musiała. Lub coś w ten deseń. I tak mijają miesiące, czasem lata. A plan pozostaje.
To nie jest lekki epizod. To jest stan, w którym jednocześnie masz pełną zdolność do działania i wnioski, które wydają ci się absolutnie logiczne i niepodważalne.
Największy problem? Nikt tego, k---a, nie widzi. Bo ty wciąż funkcjonujesz. A w środku ciebie już dawno nie ma. Zostało tylko ciało, które musi jeszcze trochę poudawać, że jest człowiekiem i plan.
I właśnie wtedy jest najniebezpieczniej. Nie gdy brak ci siły. Tylko gdy siłę masz – i używasz jej wyłącznie do tego, żeby plan zrealizować. To jest najgorszy stan depresji. To świadectwo z samego dna.
Btw. A potem pewnego dnia, gdzieś w okolicy 50-tki, może trochę później, wstajesz od rodzinnego stołu w niedzielę i na oczach wszystkich wyskakujesz z 11 piętra albo po cichu wieszasz się, gdy wszyscy wyszli z domu, bo akurat nie mieszkasz w bloku.
#psychologia #depresja
Komentarz usunięty przez moderatora
Mój wyglądał zupełnie inaczej. Ataki paniki I jedynie siedzenie w ciemnym pokoju na łóżku eleminiwalo bodźce.
Zero myśli o samobóju, medycynie determinacja żeby pozbyć się ataków paniki.
Tylko ja zamiast udawać i pisać takie wpisy serio miałem/mam problem.
Zresztą dalej smieszkowalem w najgorszym momencie tutaj.
@Sophos: Obecnie za "najtrudniejsze" rodzaje depresji uważa się: depresję psychotyczną, lękową oraz lekooporną.
Twój opis wyczerpuje listę objawów depresji wysokofunkcjonującej. Nie jest to wprawdzie oficjalna nazwa jednostki chorobowej, najczęściej diagnozuje się ją jako dystymia lub zaburzenia depresyjne.
Niebezpieczeństwo tutaj kryje się w jej maskowanej i przewlekłej formie. Z biegiem czasu objawy mogą się nasilać co bez zewnętrznej profesjonalnej pomocy prowadzi do nieodwracalnego
źródło: Laci_20Flora_20-_20Cytat
Pobierz